Zdrowe desery w diecie pierwotnej

 Niezawierające cukru, ale nadal pysznie słodkie, zdrowe, wzmacniające i co najważniejsze – sycące. Desery w diecie pierwotnej, które umilą Wam życie, rozwiną wyobraźnię i pomogą osiągnąć idealną sylwetkę.

Czekoladowy pudding z migdałami

Zdecydowanie mój faworyt – prosty, szybki i nieziemsko smaczny:

  • garść truskawek (lepiej sprawdzają się mrożone) + ewentualnie 2 ładne sztuki do dekoracji
  • banan
  • 1 czubata łyżeczka naturalnego pudru kakaowego (bez dodatków)

Powyższe składniki miksujemy przez 10-15 sekund.

Posypujemy siekanymi migdałami (znajdziecie je w sekcjach z rzeczami i produktami do pieczenia) i ewentualnie dekorujemy rozciętymi na pół truskawkami.


Owoce z kremem i czekoladą

Również szybki i przepyszny deser, najlepiej z lokalnie dostępnych owoców:

  • banan, truskawki, maliny, jagody, kiwi, jabłka, pomarańcze, wiśnie, czereśnie, porzeczki, agrest, brzoskwinie, pomarańcze, ananas (część może być mrożona) – wszystko kroimy w małe plasterki wedle uznania
  • krem kokosowy (lub śmietanę kremówkę, jeśli tolerujemy mleko) ubijamy (jeśli się nie odchudzamy można dodać łyżeczkę miodu)

Całość dekorujemy posiekaną gorzką czekoladą (dobrej jakości 85% lub więcej) lub sosem czekoladowym (przepis niżej).

Dodatkowo można posypać całość małą ilością orzechów i/lub suszonych owoców.


Panna Cotta

  • mleko kokosowe lub migdałowe (lub zwykłe + odrobina śmietany kremówki, jeśli tolerujemy)
  • żelatyna (przyjmij zasadę 1 czubatej łyżeczki na każde 200 ml płynu)

Mieszamy, odstawiamy na kilkanaście minut po czym lekko podgrzewamy (minimalnie!) i mieszamy do połączenia. Zdejmujemy z ognia i odczekujemy 5-10 minut.

Dodajemy miód oraz ewentualnie: wanilię (tylko świeżą lub suszoną bez dodatków), owoce (najlepiej nadają się jagody, borówki, jeżyny). Mieszamy do połączenia.

Chłodzimy w lodówce przez co najmniej godzinę. Przed podaniem dekorujemy wedle życzenia owocami, orzechami, suszonymi owocami, posiekaną czekoladą lub sosem czekoladowym.


Dojrzały kokos

Jeśli masz dostęp do kokosów – koniecznie włącz je do swojej diety. W Polsce można je dostać w niektórych supermarketach jak Alma. Czasem nawet sam gotowy pokrojony miąsz.

Dojrzały kokos ma naturalnie słodki smak i nawet mała ilość daje poczucie nasycenia.


Owoce liczi (lychee)

Jest naturalnie bardzo słodki i można go zawsze mieć przy sobie jako malutką przekąskę.


Smoothies – owocowe koktajle

Składniki na smoothies są dostępne przez cały rok a sam deser wymaga tylko kilku chwil. Dokładny opis znajdziecie w artykule na ten tamat.


Owoce z cynamonem

Brzmi śmiesznie? To jeden z czołowych deserów w najlepszej z kuchni środziemnomorskich – kuchni greckiej. Owoce kroimy (najlepiej smakuje jabłko, kiwi, pomarańcz i banan) i posypujemy cynamonem cejlońskim.


Pudding z nasionami Chia

Bardzo mało znane u nas – nasiona chia zwane są hiszpańską szałwią. To zdrowy dodatek do diety pierwotnej.

Nasiona mieszamy z odrobiną mleka kokosowego/migdałowego lub zwykłego (jeśli tolerujemy) i minimalną ilością miodu (ja daję pół łyżeczki na pół szklanki – zbyt dużo zabije smak nasion). Odstawiamy do lodówki na kilka godzin – najlepiej na całą noc – nasiona napęcznieją.

Dodajemy ulubione dodatki – owoce, orzechy, świeżą miętę.


Banana Pancakes – naleśniczki bananowe

naleśniki bananowe

Według mnie smakują jeszcze lepiej niż tradycyjne naleśniki. Konieczna będzie patelnia „nieprzywierna”, ceramiczne też się sprawdzają, aluminiowe niestety nie – naleśniki będą się do nich strasznie kleić.

Składniki na 3 średniej wielkości sztuki:

  • 1,5 banana
  • 1 duże jajko (lub 2 małe)
  • 6 czubatych łyżek skrobii ziemniaczanej lub tapioki
  • szczypta soli (opcjonalnie)
  • 2 duże łyżki zwykłej wody (lub mleka)
  • łyżeczka oleju + olej do smażenia (polecam patelnie ceramiczne – banany mają tendencję do strasznego przyklejania się)

Wszystko miksujemy dokładnie aż do powstania lekko płynnego ciasta (powinno być dużo gęstsze od zwykłego ciasta na naleśniki). Smażymy jak normalne naleśniki – na małej ilości oleju kokosowego. Podajemy polane syropem klonowym, sosem czekoladowym (patrz niżej) lub z owocami.

UWAGA: tego deseru nie polecam osobom, które zaczynają dietę i cukrowy detoks – ze względu na wysokoglikemiczną skrobię ziemniaczaną oraz dodatki jak syrop klonowy, które należy wyeliminować w czasie przestawiania się organizmu na spalanie tłuszczu.


Lemon Curd – krem cytrynowy

Idealny jako smarowidło do wyżej wymienionych naleśniczków lub jako dodatek do innych deserów. Tak słodki jak sobie zażyczysz – ilość słodzika można dowolnie dawkować. Ja osobiście preferuję bardziej kwaśny ale co kto lubi!

  • ok. 80 gram oleju kokosowego, ghee lub masła
  • sok z 1 dużej cytryny lub 2 limonek + ewentualnie skórka otarta z owoców
  • 2 całe jajka + 2 żółtka
  • miód – wedle uznania, ja daję ok. 4 duże łyżki

Jajka, sok z cytryn i olej mieszamy w małym rondelku trzepaczką do jajek, do połączenia i wstawiamy na minimalny ogień. Cały czas mieszamy, aż do ścięcia się jajek, można stopniowo zwiększać ogień (ok. 8 min). Gotowy krem odstawiamy do wystygnięcia co jakiś czas mieszając. Gdy osiągnie temperaturę pokojową wmieszowujemy energicznie miód. Gotowy można przechowywać zamknięty w słoiku do 2 tygodni w lodówce.


Sos czekoladowy

Prawdziwy sos czekoladowy o niezastąpionym aromacie zrobicie tylko z prawdziwej, czystej masy kakaowej (nie znalazłam niestety nigdy zamiennika prawdziwej świeżej masy z Karaibów, inne po prostu nie mają tego aromatu i smaku!).

Najważniejsze to nie przesłodzić i nie podgrzewać sosu zbyt długo – traci swój aromat. Idealny jest lekko słodkawy, ale zachowuje delikatnie gorzki i naturalny smak wysuszonych ziaren kakaowca. Do dzieła!

Do rondelka nalewamy wodę i wrzucamy pokruszoną masę kakaową w ilości ok. 1/3 objętości wody. Podgrzewamy na jak najmniejszym ogniu cały czas mieszając łyżką drewnianą (długość zależna od ilości, może to być kilkanaście albo nawet kilkadziesiąt minut). Nigdy nie należy doprowadzać do zagotowania się sosu! Wymaga to praktycznie ciągłego mieszania i ewentualnego zdejmowania na chwilę z gazu.

Gdy masa kakaowa całkowicie się roztopi, a woda lekko wyparuje – powinien powstać dość gęsty sos (bardzo powoli zlewający się z łyżki, wręcz na niej osiadający). Zdejmujemy z palnika i cały czas mieszamy (można w odstępach np. co kilka minut). Gdy sos osiągnie temperaturę pokojową – dodajemy płynny miód łyżka po łyżce, mieszając za każdym razem i sprawdzając czy jest już odpowiednio słodki (łatwo przesadzić z ilością).

Sos czekoladowy świetnie sprawdza się jako atrakcyjna dekoracja smoothies z bananami
Sos czekoladowy świetnie sprawdza się jako atrakcyjna dekoracja smoothies z bananami

Miód lub inny słodzik można oczywiście dodać wcześniej i podgrzewać razem z sosem, ale straci on wówczas całe swoje właściwości.

Gotowy sos można przechowywać w słoiczku do 2 tygodni (niekoniecznie w lodówce – chyba że chcecie by dodatkowo stężał – powstanie wówczas smarowidło o konsystencji masła).

.


Uważasz powyższy artykuł za wartościowy i chcesz widzieć na blogu więcej podobnych treści? Od teraz możesz „głosować” pod każdym tekstem symboliczną złotówką, klikając w świnkę obok.

Zebrane środki pomogą rozwinąć kanał YouTube i stworzyć cykl filmów pokazujących życie na Karaibach.

Dołącz do naszej facebookowej grupy „Życie Pod Palmami” by śledzić bloga oraz poznać się i porozmawiać ze mną i z innymi czytelnikami.


O MNIE

Mam na imię Katarzyna, jestem architektem i od kilku lat mieszkam na Karaibach. O tym jak i dlaczego zmieniłam swoje życie dowiesz się ze strony „O MNIE” oraz z e-booka:

5 thoughts on “Zdrowe desery w diecie pierwotnej”

  1. Napaliłam się na lemon curd. Zrobiłam z limonek i masła. Ale coś nie wyszło, bo konsystencja jest jakby był zważony i smakuje obrzydliwie :/:/ ogień był minimalny, i najpierw wszystko wymieszałam :/ Jak ty to robisz, że Tobie wychodzi? 😦

    Polubienie

    1. Sprawdź czy dałaś odpowiednią ilość składników – i przede wszystkim – czy mieszałaś non-stop? Ja nie miałam z nim nigdy problemu, kluczem jest mieszanie, bez żadnych przerw, bardzo energiczne, inaczej konsystencja będzie zła. Powinnaś bez problemu wyczuć, kiedy krem zaczyna się ścinać (napotkasz opór) i wtedy w ciągu paru sekund zdjąć z palnika i jeszcze 2 minuty mieszać.

      Polubienie

      1. Tak, mieszałam ciągle. Spróbuję następnym razem w kąpieli wodnej, i najpierw rozpuszczę masło oddzielnie. Limonki dałam trzy, ale są bardzo małe i mają mało soku, spróbuję cytryny zdobyć ;P Zobaczymy 😀 Nie rezygnuję, bo mam ochotę na naleśniki a nie mam z czym ich zjeść 😀 dżemy sklepowe są fuj fuj za słodkie

        Polubienie

Skomentuj:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s