Jak stawić czoła problemom?

Ci, którzy podążają za swoimi najbardziej szalonymi marzeniami wiedzą, że nie da się tego zrobić, nie będąc wyśmianym i wyszydzanym przez innych.

Nakoa Decoite to zapewne osoba, o której słyszycie pierwszy raz w życiu. Jako 15-stolatek zaczął swoją przygodę z surfingiem. Rok później ją zakończył, bo był przekonany, że się do tego nie nadaje. Nakoa wychował się na Maui, na Hawajach w przeświadczeniu, że powinien zdobyć porządny zawód i robić coś pożytecznego w życiu.

„Zaakceptowałem to, co mi wpajano – że szkoła gwarantuje życiowy sukces. Ucz się pilnie, znajdź dobrą pracę, załóż rodzinę i miej nadzieję, że Twoje dzieci pójdą w Twoje ślady. Spełnienie Amerykańskiego Snu. Tylko, że dla mnie to nie wyglądało jak spełnienie moich marzeń. W ostatnim roku liceum zastanawiałem się co powinienem zrobić po skończeniu szkoły. Spędzić kolejne kilka lat studiując, by dostać dyplom z czegoś, co mnie nie pasjonuje i nie pociąga? Nie było to coś, czego chciałem. Po raz pierwszy w życiu zacząłem się poważnie zastanawiać, co ja tak naprawdę kocham robić?”

hawaje

Odpowiedź nie była taka łatwa. Nakoa bowiem, mimo niepowodzeń, nadal chciał surfować. „Pomimo, że wydawało się, że to nie ma żadnego sensu, w głębi serca wiedziałem, że to surfing jest moją prawdziwą pasją”. Więc w wieku 17 lat Nakoa ponownie zaczął surfować. I zapowiedział, że jego planem na życie jest zostać zawodowym surferem.

Plan niemalże niemożliwy – nikt nigdy nie osiągnął profesjonalnego poziomu w tym sporcie zaczynając tak późno. „Wtedy byłem zbyt głupi, żeby zdać sobie sprawę jak cholernie trudne zadanie sobie postawiłem. Ale to było po prostu coś, o czym myślałem i o co modliłem się codziennie. A wszystko, co miałem to pewność, że to jest to co chcę robić, i że poświęcę wszystko, aby to zdobyć.”

Nakoa był tak zdeterminowany, że rzucił szkołę, wyprowadził się od matki, która nie akceptowała jego planów na życie i zamieszkał w miniaturowej drewnianej chatce, takiej w której ledwo mieściło się łóżko, z cieknącym dachem i łazienką na zewnątrz. Żył tak przez trzy lata, dorabiając by się utrzymać i poświęcając się treningom. Potem „polepszył” swoje warunki mieszkaniowe przenosząc się do kontenera. „Nie było wody, ani prądu, ale przynajmniej nic nie kapało mi na głowę”.

surf

„Ludzie zaczęli mówić, że jestem leniem, bo nie miałem prawdziwej pracy. Moją pasję postrzegali jako zabawę. Czasami mnie to bardzo wkurzało, ale starałem się o tym nie myśleć i skupiać na moim celu. Uczyłem surfingu by się utrzymać, a gdy nie było takiej możliwości chodziłem łowić ryby. Część zostawiałem sobie, a resztę sprzedawałem, by mieć z czego opłacić „mieszkanie”. Czasem łapałem się na myśleniu, że powinienem z tym skończyć, że to za trudne. Ale gdzieś w środku zawsze miałem takie przeczucie, że wszystko jest możliwe.”

Jego życie nabrało tempa, gdy znajomy – Mike Stephens – zainteresował go treningiem funkcjonalnym. Nakoa zaczął bardzo intensywnie ćwiczyć, co pozwoliło mu uzyskać niesamowitą siłę. Razem z przyjacielem dokonali rzeczy uznawanej powszechnie za niemożliwą – udało im się samodzielnie okiełznać wielką falę, zwaną Jaws-Szczęki (surferzy przy takich falach korzystają z pomocy skuterów wodnych, które ciągną ich przez chwilę, tak aby mogli nabrać odpowiedniej szybkości; Nakoa z przyjacielem dokonali tego za pomocą samej siły ramion – wiosłując jak przy paddle-boarding).
jaws wave

Po tym wydarzeniu jego kariera zaczęła rozwijać się bardzo szybko, a jego marzenia w końcu się spełniły. Ale ten młody człowiek nie spoczywa na laurach. „Wiara czyni cuda. To ona sprawiła, że robię to co robię. Kiedy surfujesz na fali tak wielkiej, że grozi Ci śmierć, musisz mieć tę wiarę w Boga i samego siebie. Moja wiara daje mi komfort psychiczny. Gdyby nie ona niczego bym nie dokonał. Jestem wdzięczny za każdy dzień mojego życia i chcę dzielić się tym wszystkim, czego dokonałem i czego się nauczyłem z innymi. Życie jest po to, aby stawiać czoła czemuś, co nas przerasta.”

„Wielokrotnie odpadałem na testach do drużyn. Składano mi obietnice, których nigdy nie dotrzymano. I powtarzano, że nie jestem tym, kogo szukają…

Prawdopodobnie nawet nie wiesz, kim jestem. Ale być może coś nas łączy? Chęć dążenia do czegoś, co jest poza naszym zasięgiem?…

Co sprawia, że nie możesz usiedzieć w miejscu? Że jesteś gotowy zerwać się rano o świcie? Że nie możesz spać w nocy? Czy nie masz poczucia, że jesteś stworzony do czegoś większego? Że powinieneś podążać za swoimi marzeniami? Za swoją pasją?…

To nie są rzeczy, które przychodzą bez ciężkiej pracy. Nikt, kto tego dokonał nigdy nie powie Ci, że było łatwo.

Co jest tym czymś, o czym nie możesz przestać myśleć? I co zrobiłeś do tej pory, aby to osiągnąć?…

Miałem wiele momentów, w których chciałem się poddać. Ale nawet kiedy cały świat woła „Zrezygnuj z tego! Zapomnij o tym! Nie dasz rady!”… Twoja nadzieja i intuicja szepczą „Daj sobie jeszcze jedną szansę”…

.


Uważasz powyższy artykuł za wartościowy i chcesz widzieć na blogu więcej podobnych treści? Od teraz możesz „głosować” pod każdym tekstem symboliczną złotówką, klikając w świnkę obok.

Zebrane środki pomogą rozwinąć kanał YouTube i stworzyć cykl filmów pokazujących życie na Karaibach.

Dołącz do naszej facebookowej grupy „Życie Pod Palmami” by śledzić bloga oraz poznać się i porozmawiać ze mną i z innymi czytelnikami.


O MNIE

Mam na imię Katarzyna, jestem architektem i od kilku lat mieszkam na Karaibach. O tym jak i dlaczego zmieniłam swoje życie dowiesz się ze strony „O MNIE” oraz z e-booka:

Jedna uwaga do wpisu “Jak stawić czoła problemom?”

  1. Pozytywna energia fajnie ☺ wystarczy troche poczytac i odrazu czlowiek nie czuje się takim kompletnym wariatem z innej planety 😅☺
    Pozdrawiam z mazowsza 😉

    Polubienie

Skomentuj:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s