Jak odstawienie cukru wpływa na Twój mózg

Autorem poniższego artykułu, który oryginalnie pojawił się w serwisie FastCompany jest Michael Grothaus. Doświadczenia w nim opisywane są niemalże identyczne z tymi, które sama przeszłam, gdy zastosowałam cukrowy detoks. Miłej lektury!

Mój związek z jedzeniem to miłość połączona z nienawiścią. Ja je kocham, ono mnie zwykle nienawidzi. Kocham jeść tak bardzo, że jeszcze parę lat temu byłem bardzo otyły. Tak bardzo, że postanowiłem sam stworzyć sobie maszynę, która pomogłaby mi zrzucić 35 kilo. Udało mi się i od tamtej pory wyglądałem zdrowiej. Dzięki liczeniu kalorii, nie objadaniu się i regularnym ćwiczeniom.

I przez większość tego czasu nie miałem problemów – jadłem to, na co miałem ochotę: ryby, kurczaki, makarony, dietetyczne napoje gazowane, jogurty owocowe, a nawet jeden smakołyk dziennie, jak np. paczka M&Ms’ów. Piłem też kawę z kilkoma łyżeczkami cukru. Bo przecież chodzi tylko o kalorie. O ile nie przekraczam 2000 dziennie wszystko jest OK, nie przytyję.

wafle

O mojej przemianie postanowiłem powiadomić znajomą, która jest lekarzem. Oczekiwałem od niej hucznych gratulacji. Ale mimo, że faktycznie mi pogratulowała zaznaczyła też, że jeśli będę kontynuował taką dietę – pakuję w siebie gigantyczne ilości cukru. I ponieważ wie ona, że tak samo jak zdrowa sylwetka interesuje mnie zdrowy umysł przytoczyła badania, które jednoznacznie wskazują jak drastyczny wpływ ma cukier na nasze wymiary ale też na nasze mózgi.

Wytłumaczyła mi, że spożywanie cukru w postaci słodyczy, napojów, pieczywa i makaronów, wszystkich “beztłuszczowych” i “niskotłuszczowych” smakołyków, soków owocowych, jogurtów, napojów energetycznych, sosów (np. ketchupu) i niezliczonych innych produktów “paczkowanych” prowadzi do naszej chorowitości, do podejmowania pochopnych decyzji (np. zakupu zbędnych produktów) i zwyczajnie nas ogłupia. Jej argument był jasny: tylko dlatego, że jestem szczuplejszy, a moje testy krwi nie pokazują, żebym miał cukrzycę, nie oznacza to, że moja dieta nie wpływa negatywnie na moje zdrowie.

Mimo, że mówiła mi to przyjaciółka i lekarka jednocześnie nadal miałem problem z uwierzeniem, że to, co spożywam wpływa na mój mózg. Zaproponowała mi więc: odstaw cukier na 2 tygodnie – i obserwuj co się będzie działo z Twoim ciałem i umysłem.

I tak zrobiłem. Gdy następnego dnia rozpocząłem swoje 2 tygodnie bez cukru sądziłem, że to bezsensowne, i że nie zauważę żadnych zmian, a nawet jeśli – to będą one minimalne. Jakże się myliłem. Jeszcze zanim ukończyłem cały test doznałem niemalże objawienia.

Dieta bez cukru

owoce

Odstawienie cukru jest niezwykle trudne. Znajduje się on praktycznie wszędzie: we wszystkich produktach paczkowanych, w większości napojów i we wszystkich fast-foodach. Oznaczało to, że aby go uniknąć musiałem większość posiłków przygotowywać sobie samodzielnie, ze świeżych składników. Musiałem gotować dużo częściej, niż wcześniej. Co więcej, musiałem zrezygnować z codziennych smakołyków, ze wszystkich napojów gazowanych i soków, z pieczywa i makaronów, a nawet z tych “zdrowych” jogurtów ze sztucznymi sosami owocowymi, które dodaje się by nadać im smak. No i musiałem pić moją kawę bez cukru.

Moja dieta przez te 2 tygodnie składała się więc tylko ze świeżych: owoców i warzyw, ryb, kurczaka i innych mięs oraz z pełnych ziaren i ryżu. Większość z tych rzeczy jadłem już wcześniej – ale wtedy były tylko dodatkiem do moich wypełnionych cukrem dań.

Warto również zaznaczyć, że te 2 tygodnie nie oznaczały, że w ogóle nie spożywałem węglowodanów – wręcz przeciwnie – codziennie jadłem całą masę naturalnie występujących cukrów: głównie w postaci owoców, ale nasz organizm wyselekcjonowuje je także np. z protein i tłuszczy, które jemy. To naturalny sposób naszych ciał by dostarczać energii naszemu umysłowi.

Przez cały ten okres nie zmieniłem też ilości spożywanych kalorii – nadal przyjmowałem około 2000 dziennie. Nie zrezygnowałem też z treningów. Nie zmieniłem więc praktycznie w ogóle swojego stylu życia, odstawienie cukru było jedyną zmianą. Oto, czego w tym czasie doświadczyłem:

Nastrój i skupienie

liczi

Pierwszego dnia sądziłem, że rezygnacja z cukru będzie dla mnie bułką z masłem. Jadłem sporo owoców, rybę na lunch i steka z warzywami na kolację. Brakowało mi cukru i mleka w mojej porannej kawie oraz moich codziennych smakołyków – ale nie było trudno wytrzymać.

Wszystko zmieniło się drastycznie dnia następnego. Mimo, iż zjadłem porządne śniadanie (2 pomarańcze, jajka, ryż i warzywa) około 14:00 nagle poczułem się, jakby mnie uderzyło. Miałem zamglony umysł i ból głowy, coś, co nigdy się nie zdarzało. Trwało to kolejne dwa czy trzy dni, w ciągu których doświadczyłem też bardzo silnej ochoty na napoje gazowane i słodycze. Trzeciego dnia dostałem nawet drgawek. Naprawdę było mi niesamowicie, niemożliwie wręcz ciężko nie zjeść czegoś słodkiego.

“Nie dostarczałeś mózgowi tego, od czego jest uzależniony – stąd te nagłe ataki ochoty na słodkie” – tłumaczyła Rebecca Boulton, dietetyk, która specjalizuje się w równowadze hormonalnej oraz tzw. „zachciankom na słodkie” (ang. „sugar craves”), z którą skontaktowałem się w celu zrozumienia tego, co się ze mną działo. “To okres adaptacji i ochota na słodkie jest na początku bardzo intensywna, potem stopniowo ulega zmniejszeniu”.

Intensywna ochota na słodkie? To nie dość wyraziste określenie stanu, w którym bylem dnia czwartego. Oddałbym wtedy swojego ukochanego psa za ciastko! Ta mgła w umyśle i brak koncentracji sprawiły, że poważnie zacząłem się bać, czy dam radę ukończyć pracę, którą musiałem oddać tego tygodnia. Zacząłem sobie wmawiać, że powinienem wypić drinka energetycznego dla własnego dobra (udało mi się nie ulec tej pokusie). Ten stan powodował, że nie byłem zdolny się na niczym skupić, byłem podirytowany, silnie przygnębiony. Czułem się chory, wiecznie zniecierpliwiony i nie mogłem się na niczym skoncentrować dłużej niż chwilę.

owoce

“Dla Twojego organizmu nie jest łatwe przestawić się na nową dietę” tłumaczyła dietetyk. “Było zaprogramowane na czerpanie energii z cukru, teraz potrzebuje czasu, by przyzwyczaić się do nowych źródeł energii.”

Szóstego dnia wszystko się zmieniło. Mgła w umyśle zaczęła zanikać, podobnie jak ciągłe bóle głowy. Owoce, które jadłem zaczęły wydawać mi się dużo słodsze. Około 8-9 dnia czułem, że mój umysł jest czystszy i bardziej skoncentrowany niż kiedykolwiek. Przekładało się to bezpośrednio na moją produktywność. Przykładowo – byłem dużo bardziej zaangażowany w wywiady, które prowadziłem. Byłem w stanie się dużo lepiej skoncentrować na tym, co mówią moi rozmówcy i szybko reagować na ich odpowiedzi, formuując nowe pytania w mojej głowie. Miałem jasność umysłu nieznaną mi nigdy wcześniej. Gdy coś czytałem, miałem wrażenie, że absorbuję więcej detali i informacji. Mówiąc krótko – czułem się dużo inteligentniejszy.

Dietetyk mówiła, że zwiększona słodkość, jaką czułem w smaku owoców była oznaką, że moje ciało powoli dostosowywało się do braku cukru w diecie. Moje kubki smakowe stały się bardziej wyczulone. Bóle głowy ustąpiły, bo mózg przestał wołać o kolejną dawkę szybkiego paliwa. “Twój poziom cukru we krwi przestał być tak rozchwiany, ustabilizował się. To dlatego umysł przestał być zamglony i teraz czujesz się mentalnie dużo lepiej, niż kiedyś”.

W ostatnich dniach mojego eksperymentu czułem się tak skoncentrowany, że miałem wrażenie, jakbym był inną osobą. Efektem tego była tak wielka zmiana mojego nastroju, że zauważyli ją też inni. Jakkolwiek głupio to zabrzmi – czułem się po prostu szczęśliwszy niż przed tymi dwoma tygodniami.

Polepszenie snu

pączki

Ale mój nastrój i jasność umysłu nie były jedynymi plusami nowej diety. Sen to jeden z najważniejszych czynników warunkujących zdrowie umysłowe. Pozwala on nie tylko na odpoczynek, ale też na oczyszczenie naszego umysłu z tego, czym codziennie go zanieczyszczamy. Sen sprawia też, że stajemy się mądrzejsi.

„Poziom Twojej insuliny jest wyregulowany, gdy poziom Twojego cukru we krwi się stabilizuje – nie ma nagłych skoków, jak np. po zjedzeniu cukierka czy ciastka.” wyjaśniała dietetyk. “To powoduje, że wpadasz w zdrowy rytm aktywności oraz snu. Twoja energia jest stabilna przez cały dzień, co sprawia, że nie odczuwasz zmęczenia i właśnie dzięki temu potrafisz się teraz dużo lepiej na wszystkim skupić. Poziom Twojej insuliny ma gigantyczny wpływ na inne hormony, ponieważ wszystkie są od siebie zależne. Dlatego teraz nie tylko czujesz się lepiej, ale też spisz lepiej, a Twój mózg lepiej pracuje.”

Nigdy bym nie przypuszczał, że odstawienie cukru wpłynie na mój sen. Około 6-7 dnia eksperymentu zasypiałem bez problemów w ciągu 10 minut. Wcześniej zajmowało mi to co najmniej 30 minut. Zauważyłem też, że budzę się dużo wcześniej i bardziej naturalnie (bez budzika), a wstawanie nie sprawia mi już problemu.

Nieoczekiwany spadek wagi

lody

Ostatnią rzeczą, o której pragnę wspomnieć jest wpływ tej diety na moją wagę. Nie rozpocząłem tego eksperymentu po to, by schudnąć. Jak już wspominałem – nie zmniejszyłem ilości kalorii, jakie spożywałem. W dodatku jadłem mnóstwo tłuszczy (czerwone mięso, avocado) i naturalnych węglowodanów (z owoców, warzyw i ziaren). Jedyną zmianą było to, że kalorie pochodzące dotąd z cukru zamieniłem na te pochodzące ze świeżego jedzenia.

Zgubiłem 5 kilo w ciągu tych 2 tygodni. “Powodem było to, że Twoje ciało przestało być bombardowane cukrem”, mówiła dietetyk. “Cukier silnie i błyskawicznie podnosi Twój poziom insuliny we krwi i zaburza neuroprzekaźniki w mózgu, przez co ciało momentalnie odkłada cukier w ciele w postaci tkanki tłuszczowej. Jedzenie większej ilości protein, błonnika, owoców i warzyw polepsza metabolizm i Twoje ciało spala je lepiej. Nie chodzi o same kalorie, ale o jakość tych kalorii i to, jak nasze ciało je przetwarza.”

Dosyć tego słodzenia!

czereśnie

Po dwóch tygodniach życia bez cukru mogę się szczerze przyznać, że moje postrzeganie diety było całkowicie błędne. Porzucenie cukru tylko na 2 tygodnie sprawiło, że przestałem, dosłownie i w przenośni, słodzić. I pierwszy raz w życiu wszystko jest jasne i klarowne.

Czuję się dużo lepiej psychicznie niż kiedykolwiek. Jestem dużo bardziej szczęśliwy, bardziej świadomy i dużo bardziej skoncentrowany. Lepiej sypiam, nie budzę się w nocy, a rano wstaję pełen energii i chęci do życia – tak świetnie nie czułem się od czasów gdy byłem nastolatkiem. Moje postrzeganie głodu również się zmieniło. Oczywiście nadal go odczuwam, ale nie tak często. Dieta bez cukru pozwala mi czuć się sytym przez siedem do ośmiu godzin. Rodzaj głodu również się zmienił – wcześniej to, co odczuwałem co jakieś 3 godziny było po prostu wołaniem organizmu o kolejną dawkę “narkotyku” – cukru. O kolejny “high”. To nie był prawdziwy głód.

Całkowicie zmienił się również mój smak i postrzeganie jedzenia. Cukier do kawy? Nie, dziękuję. Półki pełne słodyczy przy kasie w sklepie? Gdy patrzę na te kawałki czekolady, skąpane w cukrze, myślę, że mogłyby równie dobrze być to kawałki papieru – w ogóle nie mam na nie ochoty. Odstawienie cukru spowodowało, że moje ciało zaczęło inaczej postrzegać słodki smak. Po raz pierwszy w życiu odczuwam nie istniejące dla mnie dotąd smaki i aromaty warzyw i owoców. Teraz rozumiem dlaczego kiedyś dawano dzieciom pomarańcze na Święta – bo są niesamowicie słodkie. Po co faszerować dzieci czekoladkami?

Ale niezależnie jak pozytywne było to doświadczenie bardzo obawiam się tego, co dalej. Czy będę w stanie kontynuować nowy styl życia i dietę. Wszystko jest bowiem przeciwko mnie. Cukier kryje się wszędzie, w praktycznie każdym produkcie. A jego siła uzależniająca jest określana jako wyższa niż samej kokainy. Jego obecność i siła marketingowa są wszechobecne, co sprawia, że bardzo ciężko wytrwać w postanowieniach. Szczególnie, gdy współczesne przepracowanie i ciągły brak czasu utrudniają samodzielne przygotowywanie posiłków.

Mimo wszystko czuję, że efekty jakich doświadczyłem przez te 2 tygodnie bez cukru są naprawdę imponujące i nie jestem w stanie ich zignorować. I mam nadzieję, że ta świadomość wystarczy, by to kontynuować.

.


Uważasz powyższy artykuł za wartościowy i chcesz widzieć na blogu więcej podobnych treści? Od teraz możesz „głosować” pod każdym tekstem symboliczną złotówką, klikając w świnkę obok.

Zebrane środki pomogą rozwinąć kanał YouTube i stworzyć cykl filmów pokazujących życie na Karaibach.

Dołącz do naszej facebookowej grupy „Życie Pod Palmami” by śledzić bloga oraz poznać się i porozmawiać ze mną i z innymi czytelnikami.


O MNIE

Mam na imię Katarzyna, jestem architektem i od kilku lat mieszkam na Karaibach. O tym jak i dlaczego zmieniłam swoje życie dowiesz się ze strony „O MNIE” oraz z e-booka:

75 thoughts on “Jak odstawienie cukru wpływa na Twój mózg”

  1. Czesc. Zawsze zastanawiam sie czy przy diecie bez cukru oprocz zaprzestania spozywania produktow slodzonych, dosladzanych(np ketchup), slodyczy, miodu, czy rezygnujemy tez z bialej maki ,chleba z niej, makaronu, ryzu bialego, a I czy z owoców nie lepiej by bylo tez zrezygnowac?

    Polubienie

    1. Jak rezygnuje z cukru to robię dokładnie tak jak mowisz…
      po mniej więcej miesiącu zaczynam wprowadzać owoce takie jak grapefruit
      I jest on wtedy niesamowicie słodki i dobry 🙂
      Ja teraz znowu mam upadek, ale od pon 13go biorę sie za siebie i rezygnuje z cukru po raz kolejny.

      Polubienie

  2. Jejku super artykul,stwierdzono u mnie cukrzyce ciazowa jestem dopiero na poczatku drogi w tym temacie i juz jest strasznie ciezko ale po przeczytaniu tego artykulu juz rozumiem dlaczego. Bardzo dziekuje za te cenne informacje teraz wiem ze jak wytrwam najtrudniejszy poczatek potem bedzie juz z gorki. Dzieki raz jeszcze😍

    Polubienie

  3. Uwaga, uwaga 🙂
    Informuje, ze od 5 dni jestem bez cukru, w każdej postacią.
    Na ten moment mogę powiedzieć, ze spędzam w kuchni przy garnkach dwa razy więcej czasu 🙂 co się zmieniło:
    – calutki dzień czuje się po prostu dobrze, żadnych skoków i spadków energii, czuje się tak samo wypoczęta o godz 8,12,15, 18 i 21. Budzę się bez problemu 5.30-6. Bez budzika.
    – nie mam potrZeby picia kawy
    – nie czuje skutków odstawienia cukrów, a wcześniej dzień bez chleba, ciastka, czekolady to był dzień stracony.
    – lepiej mi się myśli, większa koncentracja.
    – w tym czasie jadłam 1ntabliczke 100gr czekolady 90prc.
    – zauważyłam, jak wiele rzeczy jest niepotrzebnych jeśli Twój organiZm nie domaga się wielu produktów – ekspres do kawy, Gofrownica, wiele produktów spożywczych zjadły pieski :D🚄
    Wiąże się to wiec ze sporymi oszczędnościami.

    Zobaczymy co będzie dalej 🙂

    Polubienie

    1. Dzięki za ciekawy komentarz! Trzymam kciuki, daj znać jak się będziesz czuć za miesiąc lub dwa – jeśli tyle wytrwasz w postanowieniu to zauważysz gigantyczne zmiany w organizmie i ilości i jakości energii.

      Polubienie

  4. Jest tu wiele niedopowiedzeń lub nawet błędów. Fruktoza- cukier w owocach, jest cukrem prostym i działa na organizm tak samo jak biały cukier (sacharoza). Wedle założeń tej diety owoce także należałoby ograniczyć. Ważny jest także indeks glikemiczny czyli jednostka mowiąca nam o szybkości podwyższania się cukru we krwi po spożyciu określonych produktów. Nie zosatła też wzieta pod uwagę pora dnia i czynnosci wykonywane okołoposiłkowo i wiele innych czyników. Cukier (węglowodany) jest odpowiedzialny za pracę/odżywianie mózgu ,więc pisząc tego rodzaju artykuł należałoby wyjaśnić na czym dokładnie polega to „odstawienie cukru”.

    Polubienie

    1. Nieprawda, owoce spożywane całościowo nie powodują skoków insulinowych, bo zawarty w nich błonnik opóźnia proces wchłaniania cukru do krwiobiegu. Inną rzeczą jest picie soków owocowych. Ale, fakt jest taki, że nadmiar owoców (jak i wszystkiego) nie jest wskazany. Sądzę, że wszyscy czytający zrozumieli, że w artykule chodzi o rafinowany cukier i ten, w który przekształca się biała mąka.
      Poza tym, artykuł ciekawy, ale bardzo źle stylistycznie napisany (co pewnie jest po prostu wynikiem słabych umiejętności tłumaczenia).

      Polubienie

  5. Cześć, nie jem cukru od 18maja, ponieważ zjadałam mnóstwo słodyczy w ciągu dnia to moja waga spadła 4 kg, było ciężko, ale dziś czuję, że nie potrzebuję go spożywać, najbardziej podoba mi się koncetracja wynikająca z jego deficytu, polecam dziewczyny bo warto!

    Polubienie

      1. Tak, możliwa jest taka reakcja na odstawienie rafinowanego cukru. U mnie oprócz tego o czym piszesz doszedł jeszcze ból głowy. Wszystko ustępuje po kilku dniach. U jednych to dwa dni u innych pięć a u jeszcze innych polepsza się po np tygodniu. Zależy od organizmu. Pozdrawiam

        Polubienie

    1. Rozumiem że nabrać masy a nie przytyć? Dieta wysokoproteinowo wysokotłuszczowa typu np. samuraja. Oraz ćwiczenia siłowe, nie aero – co chyba jest oczywiste. No i odstawiamy stres – to najważniejsze.

      Polubienie

    2. Jeżeli chcesz przytyć to przez nabieranie masy mięśniowej, dostarczając odpowiedniej ilości białek i utrzymując ćwiczenia, jeżeli przejdziesz na dietę schudniesz z tłuszczu nie z mięśnie

      Polubienie

    3. Przyrost wagi to kwestia nadwyżki kalorycznej. Oczywiście można ją uzyskać bez wprowadzania śmieciowego jedzenia i cukru do diety. By dania nie były aż tak objętościowe, lepiej podnieść poziom tłuszczy w diecie, niż węglowodanów. ” Czyste ” jedzenie dużo lepiej wpłynie na budowanie masy mięśniowej. W momencie, gdy osoby na ” masie ” jedzą dużo niezdrowego jedzenia – poza budowaniem mięśni nabierają znacznie więcej tłuszczu niż osoby jedzące zdrowo.

      Polubienie

  6. Dziękuję za Twój wpis o cukrze! Jestem trzeci dzień bez cukru i bardzo źle się czuję, głowa mi po prostu pęka. Jednak nie poddam się, bardzo mnie zmotywowałeś 🙂

    Polubienie

  7. Mehhh 😀 Jestem bez cukru (mięsa, glutenu, nabiału, jedzenia smażonego rónież 🙂 )niecałe 3 miesiące, ale co jak co.. niestety jedzenie typu fastfood mi nie obrzydło. Słodycze mało mnie obchodzą, ale jakikolwiek fastfood z mięsem jest dla mnie jak raj. Ehhh.. jak żyć 😉

    Polubienie

      1. Żadne wege wierzenia 😉 Jestem leczona specjalistyczną dietą, mogę jeść ryby, a mięso mam odstawione tylko na jakiś czas. Ile kg w dół? Duuuuuużo 😮

        Polubienie

          1. Bzdura, mocno otyły kolega po usunięciu kamieni moczowych miał rozpisaną przez lekarza szczegółową dietę: podstawą był szeroki wybór owoców i warzyw, ale nie wszystkie (nie pamiętam niestety detali, ale niektóre pozycje były wykluczone) i… sporo piwa, żeby zapobiec powstawaniu nowych kamieni. Do tego od czasu do czasu pieczywa, nabiał i rybkę, a bardzo rzadko a najlepiej wcale – słodycze i czerwone mięso. Z napojów albo zwykła woda, albo świeże soki (to tak to samo co owoce i warzywa), ewentualnie herbata czy kawa i od święta jakieś winko, nic mocniejszego.

            Efekt – facet w ciągu kwartału zszedł z ponad 120kg do ok. 90kg, z kulki stał się dobrze zbudowanym gościem (w czym pomogła mu praca, był alpinistą przemysłowym). Najważniejsze, co sam zresztą zauważył było to, że kiedyś generalnie był leniwy i mu się nic nie chciało, a już podczas diety (na którą początkowo narzekał, tylko to piwo go pocieszało) stwierdził że o wiele lepiej mu się myśli, ma zapał do pracy i chęć do życia. Tak mu zostało do dzisiaj, diety nie zmienił – no, może trochę częściej sobie pozwala na mocniejszy alkohol czy coś tłustego, ale podstawą jest nadal ta rozpiska od lekarza.

            Polubienie

            1. Każdy organizm jest inny. Należy jednak pamiętać, że każda operacja ze anestezją poważnie uszkadza organizm i jelita – przyswajanie pokarmów spada. Dlatego ludzie po operacjach szybko chudną. Nie należy tego mylić ze zdrowiem. Koledze życzę jak najlepszego zdrowia, ale na wszelki wypadek, gdyby „specjalista” lekarz się mylił, przebadać temat czerwonego mięsa, piwa, itd 🙂 Dla siebie samego.

              Polubienie

      2. Od lat nie jem miesa, a po glodowce (12-dniowej, przeprowadzonej ze wzgledu na niedoczynnosc tarczycy) odstawilam cukier kompletni ei bez zadbego wysilku. Nie ma tez problemow z nadwaga (przy okazji: w zyciu nie widzialam otylego wegetarianina i wszelkie diety oczyszczajace, odmladzjace i zdrowotne rygorystycznie wykluczaja mieso). )

        Polubienie

        1. Ja niestety widziałam wielu otyłych wegetarian, ba nawet i wegan. Wbrew pozorom mogą być to diety szalenie niezdrowe i opierające się w dużej mierze na słodkich potrawach i wszechobecnym cukrze. Oczywiście nie generalizuję jednak bywa różnie;)

          Polubienie

  8. Ciekawym skutkiem ubocznym odstawienia cukru jest u mnie… obrzydzenie gotowym jedzeniem! Nie wiem jak to dziala, ale nie jestem w stanie przejsc przez alejke ze slodyczami, ani gotowym jedzeniem, bo autentycznie dostaje mdlosci! Nie smakuje mi tez pizza ani frytki, a po ostatniej wizycie w McDonaldzie (bylam ciekawa czy dalej bedzie mi to smakowalo, kiedys uwielbialam McDonalda) wyszlam zniesmaczona i wyrzucilam praktycznie caly posilek do kosza, a cala droge do domu myslalam o rzodkiewkach czekajacych na mnie w domu 😀

    Polubienie

    1. Ja miałam te same objawy, to normalne. Organizm zdrowo funkcjonujący rozpoznaje zapachy – ja np. całe życie nie mogłam znieść McDonaldsa. Odrzuca mnie zapach nawet z zewnątrz. I to jest normalna reakcja organizmu – on nas chroni przed toksycznymi dla nas rzeczami. Problem w tym, że w dzisiejszym świecie nauczono nas zagłuszać nasze instynkty i nasz wewnętrzny alarm. A śmieciowe jedzenie jest naszpikowane narkotykami – i jest to naukowy fakt. Zawsze bawi mnie to, że np. marihuana, która – również naukowo dowiedziane – leczy i nikogo nigdy nie zabiła – jest zakazana, podczas gdy toksyczne składniki jedzenia, które zabijają – mamy dostępne bez problemu. Kasa rządzi światem.

      Polubienie

      1. W Polsce pod tym względem jest jeszcze pół biedy bo McDonald jest zwyczjnie drogi i niezbyt wiele osób może sobie pozwolić na regularne stołowanie się tam. Za te same pieniądze można zjeść normalny, domowy obiad w knajpce obok jeśli ktoś ma potrzebę zjedzenia na mieście. W Anglii problem polega na tym, że takie gówniane żarcie jest najtańszą alternatywą dla jedzenia na mieście i tłumy ludzi jada tam CODZIENNIE.

        Czego Kowalski nie zobaczy, to go nie zaboli. A raczej w tym przypadku zaboli po czasie i jak już w końcu zobaczy, co je, to będzie za późno na ratunek. Ja się cieszę swoim szczęściem, że mogę to widzieć już teraz, póki wszystkie problemy można cofnąć.

        Polubienie

  9. Witam, przez przypadek trafiłam na ten blog, gratuluje całości !
    Tematyka odstawienia cukru jest mi bardzo bliska, od ponad miesiąca – od 5 tygodni- nie jem nic słodkiego czyli nic slodko-przemysłowo-domowo-rafinowanego lub nierafinowanego. Już tłumacze : nigdy nie słodziłam gorących napojów, piłam mało soków i jeszcze mniej gazowanych czy śmieciowych kupnych coli itp. Nie lubiłam fast foodow. Duzo gotowałam i gotuje. Za to nie odmawiałam sobie ciastek, ciast czekoladek, czekolady itp. itd. Pomieszkałam trochę za morzem, nawet za oceanem, tam gdzie do wszystkiego dodawany jest cukier (sacharoza, syrop glukozowy czy jakiś inny, fruktoza itp.), włącznie z konserwami rybnymi, szynka i zapewne sałatka warzywna. I po przeczytaniu kilku inteligentnych opracowań, stwierdziłam, ze jak na razie odstawiam cukier i produkty w których znajduje się on „nienaturalnie”. Odstawiam tez miód, syrop z agawy itp. Z dnia na dzień przestalam jesc ulubione ciastka, ciasta, czekoladki do filmu … Na deser i przekąski zajadam się owocami, robię sobie z nich soki, mieszam w smoothie owoce z warzywami i …. Nie wiele z tego wszystkiego wynika.

    Zero reakcji, pozytywnej czy negatywnej, mojego organizmu. Nie czuje się na odwyku, choć jakaś myśl o czymś słodkim, tłustym i mącznym nie opuszcza mnie przez chwile po południu. Ale tak samo było kiedy je jadłam, wiec nic nowego! Nie jedzenie słodyczy okazuje się dla mnie łatwiejsze niż odstawienie serów, czy narzucenie sobie jakiegoś planu kalorycznego. Jestem może mniej zmęczona, ale za to co jakiś czas pożeram stertę chleba czy pełny talerz makaronu. Jem więcej warzyw i owoców, to jest pewne. Cera jest bez zmian, bez wielkich problemów, ale i bez rewelacji. Nie czuję bym schudła… a szkoda ! Właściwie, jakoś się jak na razie zawzięłam i właściwie przyzwyczaiłam do odstawienia cukru. Brnę wiec dalej, może waga spadnie a sylwetka wyszlachetnieje ??
    Czy ktoś podobnie jak ja nie odczuwa zmiany w organizmie i sylwetce po odstawieniu cukru?

    Pozdrawiam!
    Kim

    Polubienie

    1. Hey, przeczytaj koniecznie ten art: https://zyciepodpalmami.pl/2016/01/25/odstawienie-cukru-czesto-popelniane-bledy/

      Cukier to nie tylko cukier. Jeśli jesz pszenicę w formie chleba czy makaronu, jak piszesz, to tak naprawdę nadal bombardujesz ciało cukrem – współczesna pszenica ma wyższy indeks glikemiczny niż biały cukier…

      To może być jedna z przyczyn, ale jeśli wcześniej, tak jak piszesz, nie jadłaś jakoś dużo cukru – to możesz nawet w ogóle nie mieć objawów odstawienia. Znam osobiście kilka osób, które detoks przeszły bez żadnych problemów, co nie oznacza, że ich ogólny stan zdrowia i samopoczucie się nie poprawiło w dłuższym okresie czasu.

      Tak czy owak – celem zawsze powinno być dążenie do zdrowia i edukacja w tym kierunku. A sylwetka zrobi się przy okazji sama 🙂

      Polubienie

    2. Nie odstawiłas cukru, jesz mnóstwo owoców, chleb i makaron. Zrezygnuj z owoców, lub przynajmniej mocno je ogranicz. Z makaronu i chleba tez najlepiej zrezygnuj, a jesli nie mozesz to chociaż zamień na pełnoziarniste i bez przenicy. Waga zacznie spadać i to dość szybko.

      Polubienie

      1. Owoce radzisz odstawic? )))) Jaja jak birety! Owoce zawiaraja cukry proste, niemajace nic wspolnego z rafinowanym cukrem. I chyba nie musze nikogo przekonywac, ze owoce sa wspanialaym (i smacznym) zrodlem mikroelementow, witamin i blonnika.

        Polubienie

    3. Kim, owocow calkiem nie odstawiaj tak jak Ci tutaj radza, bo sa potrzebne w diecie. Bialy chleb i inne pieczywo zamien na orkiszowe albo przynajmniej inne ciemne, makaron bialy na ciemny rowniez. Generalnie moze sprobuj diety o niskim indeksie glikemicznym. Wtedy moze zobaczysz efekty 🙂

      Polubienie

    4. To ja odwrotnie. Odstawilem całe to cukrowane świństwo i efekt był jak w komentarzach powyżej. Wyostrzył się smak, umysł zaczął inaczej funkcjonować, wrzuciłem „6” bieg. W 1.5 miesiąca spadło ok. 10kg. Obecnie spożycie czegoś cukrowego powoduje gwałtowny ból głowy i poczucie dosłownego odurzenia. Życie bez sztucznego cukru jest SUPER!!!!

      Polubienie

  10. Hmmmm slyszalam o takich reakcjach na odstawienie cukru, Postanowilam wiec sama tego sprobowac i zrobilam sobie 3-tygodniowy detoks cukrowy. I co? I nic! Nie jadlam cukru w ogole, unikalam nawet bardzo slodkich owocow i nie poczulam zadnej roznicy w samopoczuciu czy bystrosci umyslu. Jedynym odczuwalnym skutkiem byla 2-kilogramowa utrata wagi, co przy mojej figurze robi dosc duza roznice. Dwa miesiace zajal mi powrot do pozadanej wagi. Po detoksie wrocilam do spozywania cukru, choc staram sie go ograniczac, bo pomimo ze mi nie przeszkadza to dobrze tez nie robi. 😉 Jedyne co mi zostalo to kawa bez cukru. 🙂

    Polubienie

    1. To zależy. Jeśli małe ilości np. 2-3 łyżki miodu dziennie – spoko. To samo powidła i dobrze by było żeby były niesłodzone, czyli np. własnej roboty ze śliwek, czy mango 🙂 Można wcinać owoce suszone jak daktyle, ale też z umiarem, rozkoszować się każdym kęsem, że tak to ujmę (zamiast wszamać 10 naraz) – uwaga, bo niektóre zawierają dodany cukier.

      Jeśli zaczynasz – teraz mamy sezon „jagodowych” otwarty – polecam truskawki, jagody, poziomki, borówki, jeżyny, maliny, itd – wszystkie ego typu owoce mają bardzo mało cukru w sobie, a są pyszne i sycące.

      Możesz zajrzeć do artykułu: http://zyciepodpalmami.pl/2015/04/01/zdrowe-desery-w-diecie-pierwotnej/ – polecam mój ulubiony deser z truskawek z bananem i ew. kakao. MNIAM! (tylko nie 5 razy dziennie 🙂

      Również świeże koktajle owocowe (http://zyciepodpalmami.pl/2014/12/14/smoothies-najlepszy-deser/) świetnie się nadają – gdy przeprowadzałam detoks cukrowy piłam 2 koktajle (zwykle banana+świeżo wyciśnięty sok pomarańczowy) dziennie, po ok. miesiącu zeszłam do jednego dziennie, a potem stopniowo coraz mniej. To był taki strzał glukozy gdy dopadał mnie cukrowy głód i nie mogłam wytrzymać 🙂

      Polubienie

    2. Przemysłowy miód to wyłącznie cukier 😉 powidła z reguły są dosładzane lub zagęszczane żelfixami, czyli de facto cukrem. Jeśli są 100% naturalne i nie mają żadnego dodatku cukru i innych takich to możesz je jeść. Ja jednak wiem, że powidła robione samodzielnie i tak są robione z cukrem 😀

      Polubienie

  11. Hej , dwa tygodnie temu postanowiłam zero słodyczy, wiecej nabiału i warzyw a jeśli coś słodkiego to tylko biszkopty a obiad jem to co mama naszykuje tylko nie jem ziemniaków , jem mięso z sałatką, warzywami itp… ale tak szczerze mówiąc nie ciągnie mnie do słodkiego jakoś baaardzo 🙂 tym bardziej że powinno ponieważ w mojej pracy jest jedna wielka szafka słodyczy które dostajemy od pacjentów w formie podziękowania… a tu nic…. dwa tygodnie 5 kilo 🙂 i najlepsze jest to że nie czuje potrzeby słodkości 🙂

    Polubienie

    1. O! No to z jednej strony gratulacje – jak nie ciągnie tzn że już masz ciało dostosowane dobrze do tłuszczy (nic dziwnego jeśli wcześniej jadłaś od dziecka w miarę tradycyjnie). Z drugiej strony – 5kg w 2 tyg to bardzo dużo. To duży stres dla organizmu, więc uważaj. Jeśli nadal tak szybko będzie to postępować to jest to niebezpieczne. Ziemniaki jedz, byle nie było to 90% obiadu 🙂 I tak już dużo chudniesz. A na pewno lepiej zjeść te ziemniaczki niż te biszkopciki 🙂

      Polubienie

  12. No nie, a ja w ostatnie lato narobiłam po raz pierwszy syropu z mniszka i soku z czarnego bzu- oczywiście z cukrem i tak popijam całą zimę myślac o zdrowiu…taaa. A zastapienie cukru miodem cos daje ? Czy tylko dakryle i inne slodkie owoce sie nadaja?

    Polubienie

    1. Pewno że daje, o ile miód jest dobrej jakości, o co też dziś niełatwo. Możesz też spróbować syropu klonowego – ale tak czy owak słodziki, nawet naturalne mają dość wysoki index glik. (ok. 60). Ale nie popadaj też w szaleństwo – jeśli nie masz problemów ze zdrowiem jako takich – dopij ten sok sobie do końca, a następny zrobisz inaczej :). Cukeir jest też konserwantem, więc czasem nie ma wyjścia.

      Polubienie

  13. Przeszłam taka kuracje trzy lata temu.Dla mnie trudne były nie tylko dwa tygodnie ale cały pierwszy miesiac .Być moje uzaleznienie od słodkiego było bardzo silne.Bardzo pomagały mi na tym etapie sezonowe owoce ,nasze i zagraniczne.Podpisuje sie pod uwagami jakie dał autor a najwiekszym dla mnie zaskoczeniem bylo to ,ze odkryłam inny,wspanialszy smak owoców. Stały sie słodsze i smaczniejsze.Gorąco zachecam do wyzwolenia sie z tego niepotrzebnego i szkodliwego nawyku!

    Polubienie

  14. Kompletna bzdura, mózg potrzebuje cukru i jego niedostarczanie nie pomoże w jego funkcjonowaniu. Zawsze bawią mnie takie wpisy a jeszcze bardziej ochy i achy w komentarzach. Mam wrażenie, że piszą to grubasy chcący się dowartościować.
    PS. Dlaczego odstawiasz mleko a zwiększasz ilość owoców czyli cukrów prostych, jak widać nie ma to sensu i już widać że zwykla sciema.

    Polubienie

    1. Ależ Ty jesteś podejrzliwy 😉
      Owszem, mózg potrzebuje cukrów, ale nie cukrów prostych, które zaburzają funkcjonowanie insulina-cukier i przyczyniają się do odkładania tłuszczu. Potrzebuje cukrów złożonych, które znjadziesz m.in w produktach pełnoziarnistych, warzywach i owocach (oczywiście nie wszystkie się kwalifikują) Jeśli nie wierzysz, poszukaj info o insulinooporności.
      Mleka i przetworów mlecznych nie jem, zwyczajnie dlatego, że mam nietolerncję laktozy i czuję się po nich fatalnie. Jeśli wagę 53kg przy wzroście 164cm uważasz za grubasa, to ja nie wiem kto dla Ciebie jest szczupły 😉

      Polubienie

  15. Nie jem cukru od kilku miesięcy, kawę zamieniłam na yerba mate, a chleb który wcinam jest domowej roboty 🙂 nie wiem, który czynnik miał największy wpływ, ale jestem jak nowo narodzona 😀 czasem tylko zdarzają się napady słodkiego, któremu czasem ulegam,ale wiem, że jest to sygnał organizmu, że nie dostarczyłam mu właściwych składników odżywczych. Zwykle szybko przyprowadzam się do porządku i wracam do mojej diety 😉 ma to dla mnie również takie znaczenie, że insulinooporność nie jest mi obca i robię to przede wszystkim dla własnego zdrowia. Po odrzuceniu laktozy, która mi również szkodzi oraz wspomnianych produktów, efekt też jest taki, że tak płaskiego brzucha to nie miałam od lat, a spodnie, które jeszcze niedawno były ciasne, lecą mi z tyłka 😉 że już nie wspomnę o samopoczuciu, które nigdy lepsze nie było 😀 teraz jeszcze tylko nad kondycją popracować trzeba 😉

    Polubienie

  16. Cześć, świetny blog 🙂
    A co do cukru, to świadomie odstawiłem 3 lata temu. Zdarza się coś zjeść słodkiego, ale w proporcji 1-10 porównując z dawnymi czasami. Kawy i coli też nie pijam, jedynie espresso 🙂 Uwielbiam zieloną herbatę i wszystko co gorzkie. Pozdrawiam i gratuluję dobrego życia!

    Polubienie

  17. To kwestia robali w jelitach, nie tylko nadmiernej pracy ciała migdałowatego, właśnie dzięki ograniczeniu cukru poprawia się zdrowie

    Polubienie

    1. Jak zmienisz dietę w całości to zapewniam że kawa przestanie być potrzebna. Ja się delektuje tylko rano i to minimalną ilością (połówką espresso a nawet mniej w formie americano), ale nie jest mi ona potrzebna by wstać.

      Polubienie

  18. W takim tempie genialnych wpisów – zgarniesz bloga roku 🙂

    Świetny artykuł, bardzo konkretny – a przyznam się, że nie spodziewałem się artykułu o żywieniu na ŻPP. Tego z 31.03 nie zauważyłem, co też zaraz nadrobię.

    Powiem tak – to mój ogromny problem. Kawy ani napojów nie słodzę od 4 lat, aczkolwiek mój mózg przyzwyczaił się np. do czegoś słodkiego do kawy – najlepiej ciastko… albo 5. Mleko też piję. Jem białe pieczywo – a nawet jeśli jem czarne, to zdaję sobie sprawę, że jak 90% „czarnego” pieczywa jest to pieczywo oszukane.

    Nie cierpię brązowego makaronu – tego akurat nie przeskoczę, po prostu mnie odpycha jego smak. Aczkolwiek zdaję sobie sprawę, że cukierki, ciastka i białe pieczywo mógłbym sobie odpuścić – jest to tylko kwestia znalezienia odpowiednich zamienników + wyrobienia odpowiednich nawyków. Wiem już też, że potrafię znaleźć czas na gotowanie – potrzeba mi jednak konkretnej bazy szybkich przepisów + rozwiązania jak sobie poradzić ze zdrowym jedzeniem w czasie częstego podróżowania i… w czasie wyjazdów do rodziny. Bo niestety łatwo się mówi ale ciężej zrobić.

    Napiszę jeszcze coś bardzo ważnego: wiele osób myśli, że np. jeśli dużo ćwiczą, to to im daje prawo do jedzenia np. cukierków bo i tak ‚ćwiczą’ i ‚chudną’. Duży, duży błąd. Można ćwiczyć, rosnąć w mięśnie a i tak tłuszcz nie poleci w dół – to się da zrobić tylko i wyłącznie w kuchni. Jestem tego żywym przykładem – eksperymentując na sobie zauważyłem, że nie mam problemu z ćwiczeniami siłowymi aczkolwiek efekty, delikatnie mówiąc, nie są takie jakbym tego chciał. Zauważam, że naprawdę warto jednocześnie zacząć ćwiczenia i dietę – wtedy efekt jest powalający. Oczywiście powolny – ale powalający.

    Polubienie

    1. Najlepszym rozwiązaniem co do pieczywa jest to domowej roboty. My już od dawna tylko swój chlebek jemy i nie ma lepszych 😀 wychodzi drożej, ale już nigdy bym nie zamieniła na zwykły chleb. Zrobiliśmy nawet test ostatnio. Kupiliśmy chleb, z tych ciemniejszych w sklepie i chyba był to ostatni raz kiedykolwiek (no chyba, że wyboru nie będzie). Pieczemy chelbek orkiszowy z ciemnego ziarna 🙂 przepis bardzo prosty – jak zwykłe cisto drożdżowe, tyle, że zamiast mleka-woda, a zamiast masła – oliwa z oliwek (bez jaj).
      Cukry proste zaburzają gospodarkę hormonalną (insulina – cukier) i nawet jak się ćwiczy to nie ma to znaczenia. Oczywiście raz na jakiś czas można sobie pozwolić na odstępstwa, ale ważne żeby pamiętać o podstawach.

      Polubienie

        1. Hmm, dobrze wiedzieć 🙂 masz może jakiś przepis na zakwas i chlebek na zakwasie?
          Wiecie co jest fajnego w tym chlebku? Nie pleśnieje 😀 będzie twardy jak kamień, ale nie spleśniej 😀

          Polubienie

          1. Otóż to. Poguglaj, ja próbuje upiec dla chłopaka od jakiegoś czasu i mi nie wychodzi z tych przepisów europejskich, bo tu jest cieplej i chyba te zakwasy się 2 razy bardziej namnażają 😦 Moi rodzice kupują od rolników takie chleby na zakwasie

            Polubienie

    2. Tak. ludzie sądzą, że jak ćwiczą, to dieta nieważna. A tętnice zarastają od złego jedzenia. Zobacz pana od joggingu, Fixx’a, był taki szczupły, taki fit i zdrowo wyglądał, bo wciąż biegała, a padł na zawał w wieku 53 lat pod swoim domem w czasie treningu. Jego tętnice były niedrożne w 80 procentach, a aorta zapchana zupełnie. Bo jadł to, co przeciętny Amerykanin…czyli byle co.

      Polubienie

Skomentuj:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s