Typ urody Lato – „najnudniejszy” w Polsce, najbardziej pożądany na świecie

Jeśli masz swoje korzenie w Słowiańskiej Polsce to na 70% jesteś Latem – najbardziej delikatnym typem urody. I prawdopodobnie go nie akceptujesz, sądząc, że jest „nijaki”…

Kiedy mieszkałam w Polsce też tak sądziłam. Farbowałam włosy, malowałam się i opalałam, kiedy tylko mogłam. Nie lubiłam swoich „mysich” włosów. Chciałam być jak te piękne Hiszpanki i Meksykanki, o głębokich kontrastach i pięknym, ciepłym odcieniu skóry. Chciałam po prostu wyróżniać się w tłumie…

Wszystko zmieniło się gdy wyemigrowałam. Nagle moja delikatna uroda stała się wielkim atutem. Nagle ciężka czerń farbowanych włosów zaczęła być przytłaczająca. A opalenizna i makijaż zbędne…

Wiele czasu zajęło mi zrozumienie tego, jak piękny jest ten nasz polski typ urody. I otrząśnięcie się ze zdziwienia, jak bardzo pożądany i uwielbiany jest na całym świecie.

Czy wiesz, że większość znanych modelek to właśnie typ Lata? W szczególności tego najbardziej „mysiego” – Późnego Lata (zwanego też Zgaszonym lub Stonowanym)? Tak, te „nijakie” kobiety są uznawane za największe ideały piękna!

 

Pamiętam jak wróciłam do Polski po pierwszym pobycie na Karaibach i nagle zobaczyłam inny świat – po ulicach chodziły modelki i modele. Tak – modelki i modele! Szczupli, tędzy, niscy, wysocy, ale absolutnie wszyscy nieziemsko piękni!

Jeśli więc sądzisz, że Twoja uroda jest „nijaka” i potrzebuje „koloryzacji – ten artykuł jest dla Ciebie!

Zrozumieć delikatność

Lato to typ delikatny i stonowany, co oznacza, że nie pasują nam żadne silne kontrasty, ani nasycone kolory. Smutne – można by powiedzieć, ale w naturze nie ma tak, że ktoś ma lepiej, a inny gorzej. Po prostu każdy jest oryginalny i czymś się wyróżnia. Nam nie pasują nasycone kolory – ale Zimom, najbardziej kontrastowym typom nie pasują… barwy pastelowe.

Zamiast bić się z naturą lepiej jest zaakceptować ten prosty fakt i zrobić z niego użytek. Pastelowe, przygaszone barwy wyciągają z nas całe nasze piękno i sprawiają, że dosłownie „błyszczymy” jak gwiazdy.

Jeśli więc silne, nasycone, lub ciemne kolory Cię przytłaczają – masz dużą szansę na to, że jesteś właśnie tym pięknym typem:

Twoja skóra ma chłodny lub neutralny odcień

Może być „różowawa”, nigdy nie jest ciepło-beżowa (brzoskwiniowa). Nie pasuje Ci dużo (np. grube kolczyki) żółtego złota, lepiej wyglądasz w srebrze lub różowym złocie.

Twoja cera jest bardzo delikatna, możliwe, że naczynkowa, rumienisz się na różowy, chłodny odcień. Jeśli się opalasz to jest to chłodna, jakby szarawa, przybrudzona opalenizna.

Paniom łatwo określić chłód cery za pomocą doboru makijażu – nie pasują Ci ciepłe, brzoskwiniowe podkłady, a absolutną tragedią jest nałożenie bronzera. W pomarańczowawej lub pomarańczowawo-czerwonej szmince wyglądasz koszmarnie.


Więcej na temat tego, jak określić temperaturę swojej cery znajdziesz tutaj.

Twoje oczy są „szarawe”

Niebieskoszare, zielonoszare, żółtoszare, brązowoszare albo są mieszanką tego wszystkiego. Charakterystyczna dla Lat jest szarawa, lekko ciemniejsza niż reszta tęczówki obwódka.

Sama tęczówka wygląda zwykle jakby w jej środku była gwiazda, a na zewnątrz okrąg. U Lat zdarzają się plamki na tęczówce, ale nigdy nie ma ich wiele (jeśli masz dużo plamek, oczy zielone, żółtawe lub brązowe to prawdopodobnie jesteś Jesienią). Czystszy typ Chłodnego Lata może mieć jednolite, szaroniebieskie tęczówki z bardzo cieniutką obwódką.

Oczy tego typu nie są „świeże”, są zawsze lekko lub mocniej przygaszone. Nawet jeśli są niebieskie, to będzie to chłodny, wpadający w szarość niebieski, nigdy świeży, żywszy, błyszczący – takie oczy mają tylko Wiosny i Zimy.

Powyżej przykład oczu Wiosny (po lewej) i Lata (po prawej). Oczy Wiosny są wyraziste i błyszczące, czyste, nie giną nawet przy farbowanych na rudawy odcień włosach (cera również wygląda zdrowo – Lato nie mogłoby sobie pozwolić na taki zabieg). Oczy Lata są chłodne, jakby lekko „przydymione”. Są zdecydowanie mniej kontrastowe niż oczy Wiosen i Zim.

Jeśli więc Twoje oczy są mocno wyraziste, nie giną nawet w obecności czerni i bieli, Twoje włosy są mocno napigmentowane, a Twoja skóra odpowiada opisowi powyżej – prawdopodobnie jesteś Zimą, lub Wiosną, a nie Latem.

Twoje włosy mają w sobie popielatość

W Polsce często używa się określenia „mysie”. Większość Polek ich nie lubi i ustawicznie farbuje (na siłę rozjaśnia lub przyciemnia) – mimo, że ten typ włosów nie nadaje się za bardzo do farbowania – kończy się tym, że włosy stają się słabe i nierzadko rudawe – szczególnie u Chłodnych i Stonowanych Lat.

Twoje włosy mogą być bardzo jasne ale również i bardzo ciemne, niemalże czarnawe – ale nigdy prawdziwie czarne. Będzie to raczej taki siwawy brąz.

Jeśli są naturalne – słońce sprawia, że pojawiają się na nich delikatne, szarawo-złote pasemka. Będzie to dotyczyło przede wszystkim jaśniejszych włosów, ciemniejsze mogą nie podlegać zbytnio temu procesowi.

Twoje oczy, włosy i skóra pozostają w małych kontrastach między sobą nawzajem

 

Najprościej wytłumaczyć to tym, że na czarno-białych fotografiach wyglądasz mało kontrastowo, jak szara „plama”. Oczy, włosy i skóra mają podobny ton.

Na fotografiach widać różnicę między typem delikatnym (po lewej) i głębokim (po prawej). Pierwsza ma bardzo małe kontrasty między oczami, włosami i skóra, druga – bardzo silne.

Najprostszy sposób by sprawdzić, czy jesteśmy Latem to kolor lekko złamanego różu – jeśli Twoja cera wygląda dobrze (zdrowo, promieniście, naturalnie) w poniższych odcieniach to jest bardzo duża szansa, że jesteś Latem:

 

Kolorystyka Lata to barwy bardziej pastelowe niż nasycone, delikatne, przydymione, stonowane. Lato źle wygląda w kontrastowych wzorkach oraz w czystej czerni i śnieżnobiałej bieli, a zabójstwem jest łączenie obu (klasyczny czarno-biały garnitur to ostatnia rzecz, jaką Lato powinno na siebie włożyć).

 

Na powyższym zdjęciu widzimy kobietę w swoich naturalnych barwach (po lewej) i źle umalowaną (po prawej). Mimo iż po lewej ma na sobie czerń jej uroda się przebija, natomiast po prawej ta sama kobieta wygląda nienaturalnie, sztucznie i niesamowicie staro.

Biała bluzka i czerwona szminka + mocny makijaż oczu to stylizacja zarezerwowana tylko dla podtypów głębokich, szczególnie Zim. Typy letnie nie potrafią tego „udźwignąć” ze względu na swoją delikatność.

 

Test czerwonej szminki to świetna metoda by ustalić, czy jesteśmy typem letnim. Jeśli (najlepiej bez dodatkowego makijażu oczu, twarzy) postarza nas, wygląda za ostro – jesteśmy Latem (przykład po lewej). Jeśli  podkreśla Twoje naturalne piękno, a Twoje oczy nie giną – jesteś Zimą, Jesienią lub Wiosną (przykład po prawej). Jeśli nie możesz zdecydować czy szminka pasuje, czy nie – możliwe, że jesteś nieco bardziej nasyconym Chłodnym Latem (opis niżej).


Jeśli nadal nie potrafisz określić swojego typu przeczytaj ten artykuł.

Podtypy Lata:

Trzy podtypy Lata: Jasne, Chłodne i Stonowane różnią się od siebie dość zasadniczo – pierwsze jest najbardziej delikatne, ma trochę wspólnego z Jasną Wiosną, drugie bywa mylone z typem Chłodnej Zimy gdyż jest bardziej nasycone, a trzecie – jest najbardziej stonowane ze wszystkich i miewa w sobie więcej ciepła – jego sąsiednim typem jest bowiem Stonowana Jesień.


Jasne Lato

Najdelikatniejszy ze wszystkich podtypów. Róż z jasną szarością – tak możnaby go podsumować. Porcelanowa cera, jasne, mysie włosy i szaroniebieskie, jasne oczy (choć teoretycznie to możliwe, nie spotkałam się jeszcze nigdy z Jasnym Latem o brązowych oczach). Takie typy często „dorysowują” sobie brwi, a włosy farbują, by dodać sobie wyrazistości.

Ogólnie jeśli jesteś Jasnym Latem to bije od Ciebie niesamowita jasność, porcelanowość. Może Ci się wydawać, że Twoja kolorystyka jest „wyprana”, „wypłowiała”. Jasne Lato może być nieco cieplejsze (bardziej w stronę Jasnej Wiosny) lub nieco chłodniejsze (w stronę Chłodnego Lata).

Idealna kolorystyka dla Wczesnego Lata jest dość mocno rozjaśniona i pastelowa. Chłodne i neutralne róże, beże i błękity, a także fiolety. Ten typ wygląda również oszałamiająco zdrowo i naturalnie w jasnej szarości – ten typowy, „dresowy” tzw. „szary melanż” to kolor stworzony dla Jasnych Lat!

Można stosować zieleń i złamaną, cytrynową żółć, ale nie są to kolory, które podkreślą piękno tego podtypu, pozostaną one raczej neutralne. Absolutnie zakazane są kolory pomarańczowe, w nich Jasne Lato wygląda najgorzej. Pięknie prezentuje się natomiast w tzw. koralowym.

Urodę tego typu przepięknie podkreślają wszelkie białe świecidełka – cyrkonie, itp. – ale znów – nie należy przesadzać z ilością i wielkością.


Chłodne Lato (Prawdziwe Lato)

Najbardziej kontrastowy ze wszystkich podtypów Lata – ciemniejsze włosy, wyrazistsze oczy. Stalowa szarość i karmin – tak można go podsumować. Ten podtyp prawie nie posiada w sobie ciepłych akcentów. Opalanie nie do końca mu służy.

Wszelkie chłodne błękity są podstawowym kolorem tego podtypu. Ciemne, jasne, nawet te zielonkawe. Chłodne Lato pięknie wygląda w granatach oraz karminowym różu. Jako, że ten typ jest nieco bardziej skontrastowany – często jest w stanie „udźwignąć” również nieco ciemniejsze kolory. Chłodne Lato bosko wygląda też w jasnym fioletowawym różu zwanym często „lila”.

Ponieważ Chłodne Lato nie ma prawie żadnych ciepłych akcentów w swojej kolorystyce – źle wygląda we wszystkim, co ciepłe: złocie, pomarańczach, ciepłych żółciach i beżach. Ze względu na swoją delikatność powinno też unikać bieli i czerni.


Stonowane Lato (Zgaszone Lato)

Najbardziej stonowany podtyp – „mysie” włosy (blond lub ciemniejsze), neutralna cera. Grafitowa szarość i wrzos – tak można go podsumować. To właśnie ten najpopularniejszy w Polsce typ – uważany za „nijaki”. Ale cały świat go uwielbia – właśnie za tą „szarawość”!

Kobiety o takim typie urody na siłę rozjaśniają lub przyciemniają włosy. Chcą sobie dodać tego nasycenia, którego tak bardzo im brakuje. Niestety w taki sposób strasznie sobie szkodzą.

Stonowane Lato to typ, który najpiękniej zmienia się pod wpływem samej natury – odrobina słońca wystarcza, by wydobyć z niego to, co najlepsze. Najważniejszą cechą tego podtypu jest stonowanie i dodanie jej potęguje piękno. Im więcej łagodności – tym lepiej dla Stonowanego Lata. Słońce dodaje temu podtypowi też złotawych refleksów – co sprawia, że staje się on niezwykle czarujący.

Stonowane Lato może mieć praktycznie każdy kolor oczu – szaroniebieskie, żółtawo-zielone, zielono-brązowe, jasno-brązowe. Najczęściej jest to mieszanka kilku kolorów. Zarówno oczy jak i włosy mogą mieć cieplejsze, złotawe akcenty – co często sprawia, że Stonowane Lata błędnie klasyfikują się jako Jesienie.

Kolory tego typu urody to przede wszystkim i na wieki wieków: róże – chłodne, lekko szarawe, „popielate” i wrzosy zwane też „antycznymi różami”. Ponieważ ten typ jest bardzo różnorodny – różne kolory z palety będą pasować różnym osobom – ale róże pasują bez wyjątków wszystkim – ten kolor podkreśla piękną, neutralną, chłodnawą cerę Stonowanych Lat i sprawia, że wyglądają one młodo i dziewczęco. Żaden inny podtyp nie ma takiego uroku, zakładając na siebie róż i szarość.

Jak już wspomniałam Stonowane Lato (oczywiście pod warunkiem, że nie jest farbowane np. na czarno) przepięknie wygląda w kolorze grafitowym i innych ciemniejszych szarościach – wydobywają one bowiem z niego właśnie tę piękną, dostojną szarość, pięknie podkreślają oczy.

Jak u reszty Lat i ten podtyp powinien wystrzegać się koloru pomarańczowego, a także czerni i bieli – szczególnie kolor czarny przy naturalnej szarości Stonowanego Lata sprawia, że staje się ono niewidoczne.


 Idealny makijaż dla typu Lato

Lato jako typ delikatny powinno wystrzegać się kontrastowego makijażu. To oznacza, że odpadają wszelkie kredki do oczu, eyelinery, itp. Kolor czarny warto zamienić na grafitowy. Lato, a w szczególności Stonowane Lato, powinno wystrzegać się także wszelkich brokatów, błyszczyków, itp. Zdecydowanie lepiej wygląda w matowym makijażu.

Jeśli makijaż oczu to nigdy czerń – grafit, szarości i złamane kolory. Nieco bardziej kontrastowe Chłodne Lato może eksperymentować z nieco bardziej nasyconą karminową i różową szminką. Jasne Lato pięknie będzie wyglądać w jasnym różu a także w koralowym. Stonowane Lato powinno unikać szminek – wygląda w nich bardzo nienaturalnie. Może próbować makijażu typu „nude lips”, czyli bardzo naturalnego, różowo-beżowego odcienia.

Lata bardzo ładnie wyglądają w różowawo-szarym makijażu, podkreśla on ich cerę, oczy i usta, sprawia, że wyglądają młodo i dziewczęco. Makijaż oczu powinien być mocno roztarty – w ten sposób oczy staną się widoczne, optycznie powiększone, wyraziste.

Warto unikać podkreślania ust – Lata mają naturalnie pięknie ciemno, chłodno-różowe usta, które idealnie pasują do jego cery. Absolutnym błędem jest, jak wspominałam na początku, używanie nasyconej, szczególnie ciepło-czerwonej szminki lub bordo. Takie kolory będą nas postarzać.


Farbowanie i siwe włosy

Typ letni najgorzej ze wszystkich typów znosi farbowanie włosów. Wynika to z delikatności i słabej pigmentacji. Wiosny i Jesienie mogą zwykle „udźwignąć” ciemniejsze lub jaśniejsze kolory na głowie, a nawet rudość, Zima niewiele może, bo ma tak silnie napigmentowane i zdefiniowane włosy, że ciężko jej cokolwiek w nich ruszyć (choć Hiszpanki i Meksykanki czasem na siłę się „wypłukują” na blond – wygląda to również strasznie i mocno je oszpeca…)

Lato w farbowanych włosach po prostu ginie. Znikają oczy, cera brzydnieje. Latom wydaje się, że dodają sobie koloru i tak upragnionego nasycenia, ale w rzeczywistości wyrządzają sobie ogromną krzywdę. Farbowanie niszczy delikatność – ich największy atut.

Co nie oznacza, że Lato nie powinno się farbować – o ile uważam, że ten typ najlepiej będzie wyglądać rozjaśniony słońcem i naturalnymi metodami (np. rumiankiem), o tyle profesjonalny fryzjer będzie potrafił dodać odpowiednich refleksów włosom. Należy jednak trzymać się prostej zasady – włosy rozjaśniamy, nigdy nie przyciemniamy.

Chłodne Lato najlepiej wygląda w naturalnym kolorze i naruszanie go kończy się tragicznie – włosy stają się rudawe, czerwonawe, co bardzo oszpeca kolorystykę tego podtypu. Jasne i Stonowane Lata mogą sięgnąć po rozjaśnianie – nawet zwykłą, rozcieńczoną wodą utlenioną. Piękne efekty daje samo słońce.

Ten typ ma również „z górki” jeśli chodzi o siwe włosy – one znikają i są praktycznie niewidoczne w tym naszym „mysim” kolorze włosów. Chyba nie muszę też dodawać, jak szkodliwe dla naszego zdrowia i kondycji skóry głowy (a tym samym włosów) jest farbowanie tradycyjnymi metodami.

Jeśli jesteś Latem i chciałabyś wrócić do swojego naturalnego koloru włosów – poszukaj profesjonalnego fryzjera lub sklepu fryzjerskiego – istnieją preparaty, które zdejmują farbę z włosów. Niestety proces powrotu do naturalności zajmuje długie miesiące, podczas których nie wygląda się zbyt dobrze.

Ale warto to przeczekać, pozwolić włosom odżyć i cieszyć się najbardziej pożądanym na świecie typem urody – delikatnym, słowiańskim, „mysim” Latem. Polki to najpiękniejsze kobiety świata, ale tylko w swojej naturalnej formie.

 


O MNIE

Mam na imię Katarzyna, jestem architektem i od kilku lat mieszkam na Karaibach. O tym jak i dlaczego zmieniłam swoje życie dowiesz się ze strony „O MNIE”.

92 myśli w temacie “Typ urody Lato – „najnudniejszy” w Polsce, najbardziej pożądany na świecie”

  1. Najlepiej opisana analiza kolorystyczna jaką miałam przyjemność czytać 🤗 już wiem, że nie będę rozjaśniać na siłę włosów, tylko wrócę do mysiego brązu ☺️ super wpis ✌️

    Polubienie

    1. Ona na oko wprawdzie wygląda jak uosobienie lata, ale w rzeczywistości „dźwiga kolory”, które dla letnich podtypów są albo za ciepłe (brzoskwiniowy), albo zbyt jaskrawe (słoneczna żółć):

      http://www.plotek.pl/plotek/51,79592,7383220.html?i=5
      http://topmodel.tvn.pl/aktualnosci,2099,n/anja-rubik-uhonorowana-w-rzeszowie,14787.html
      Z drugiej strony, nie każda Wiosna jest bardzo nasycona i kontrastowa. Jasne Wiosny są właśnie najmniej kontrastowe ze względu na rozjaśnienie i podobieństwo do Lat, i to też ma przełożenie na makijaż. Bardzo intensywne oranże czy jaskrawe róże wyglądają najlepiej na Czystych Wiosnach. Jasna Wiosna to już bardziej pastele, ale wciąż raczej ciepłe:
      https://vivienne7.deviantart.com/art/Make-up-Anja-Rubik-210562748
      Anja Rubik istotnie wygląda na tamtym zdjęciu w czerwonej szmince nieszczególnie, ale nie dlatego, że to czerwona szminka, tylko dlatego, że kolor jest zbyt ciemny i jednocześnie zbyt zgaszony.
      Tutaj jest czerwony, w którym Rubik wygląda dużo lepiej:

      Wciąż ciepły, dość nasycony, ale z drugiej strony, nie neonowy. Neony wyglądają naturalnie tylko na podtypach czystych.

      Polubienie

      1. Podałaś przykład koloru koralowego bluzki, który jest kluczowym kolorem kobiecym dla Jasnego Lata 😀
        Zauważ też że wrzucasz tu zdjęcia bardzo mocno retuszowane, w których cera nie ma naturalnego koloru ani struktury. Analiza na podstawie zdjęć, szczególnie modelek i celebrytów, gdzie jest masa fotoszopa, tona makijażu i czego jeszcze – jest bardzo bardzo trudna. Warto zawsze posiłkować się zdjęciami bez makijażu, z dzieciństwa, itd.

        Pamiętaj też, że na tym sąsiedztwo typów polega, że mogą sobie podkradać kolory i nadal wyglądać bardzo dobrze. Toteż Anja jak najbardziej „udźwignie” swoją urodą niektóre kolory Wiosny – ale nie wszystkie. To samo odwrotnie – Wiosny jak najbardziej też dobrze wyglądają w niektórych pastelach, w szczególności Jasna Wiosna.

        Po Internecie lata pełno błędnych ocen, analiza kolorystyczna nie jest taka prosta. Kluczowe są oczy i cera, bo włosy rzadko mamy naturalne i nienaruszone choćby przez słońce. Znam Głębokie Jesienie z niemalże złotą czupryną od samego słońca tu na Karaibach 😀 Widziałam też w życiu masę bardzo „letnich” Zim o mysich/blond włosach i jasnej cerze z jednocześnie niezwykle wyrazistymi i ciemnymi oczami.

        Anja cery (ani włosów) ciepłych nie ma, więc Wiosną być nie może. Jasne wiosny mają też często bardzo ciemne włosy w młodości, z rudawymi refleksami. Porównaj np. Izę Miko, Joannę Krupę, Doutzen Kroes, czy bardzo „letnią” w charakterze Reese Witherspoon – to są Jasne Wiosny, z wyrazistymi, niezwykle jasnymi oczami. Anja ma czy Lata, mniej wyraziste, szarawe, przygaszone.

        oczy

        Po lewej oczy i cera Anji, po prawej oczy i cera Reese. Różnica jest chyba oczywista. Świetnie widać też jak różne są to cery – o ile oświetlenie wiele zmienia, to jednak u Wiosny cery chłodnej lampą nie zrobisz. U Lat da się jak najbardziej ocieplić cerę odpowiednim światłem, co często jest robione, jako że cieplejsza cera jest częściej pożądana (wygląda zdrowiej). Nawet po kolorze oczu – niby identycznym widać różnicę – oczy Anji są zdecydowanie chłodne, szarawe, oczy Reese – mimo że też niebieskie – są ciepłe, nieco bardziej w stronę zieleni.

        Polubienie

        1. Moim zdaniem z kolei różnica w wyglądzie oczu Anji i Reese jest nader subtelna. Obie mają szaroniebieski kolor. Reese ma obwódkę, Anja nie, i tyle. Oczy jak oczy, każdy ma swoje 🙂

          Polubienie

          1. To właśnie od oczu zależy jaki masz typ urody. To oczy podkreślasz kolorami. Oczy są kluczowe i różna ich budowa/struktura generuje różny wygląd. Właśnie to odróżnia np. Wiosnę od Jesieni, że oczy pierwszych są czyste, wyraźne, a drugich, przymglone, niewyraźne. To zależy od budowy tęczówki i co za tym idzie – tego jak odbija ona światło. Oczy Anji są klasycznymi oczami Lat o budowie mniej czystej. Oczy Reese z kolei mają charakterystyczną czyściutką budowę Wiosen. To właśnie odróżnia różne typy.

            Polubienie

            1. No właśnie przejrzałam różne zdjęcia Reese i na zdjęciach z niepodkręconymi kontrastami czy widocznymi manipulacjami w programie graficznym, one wcale nie są takie krystalicznie czyściutkie i błękitne jak niebo 🙂 Na niektórych właśnie wyglądają dość „szaro”. Przy czym nie insynuuję, że ona nie jest Wiosną – nie przyglądałam się jej na tyle, żeby móc w miarę obiektywnie to ocenić.
              Piszesz, że Lato ma zawsze „zamglone” spojrzenie – ja tego jakoś nie widzę u Jennifer Aniston – kiedy patrzę na jej zdjęcia, to rzuca mi się w oczy jej dość żywe spojrzenie i raczej wyraźne oczy. Ona wcale nie wygląda, jakby „stała za mgłą”. Zresztą po zdjęciu czarno-białym z okresu nastoletniego widzę, że ona jest Zgaszonym Latem o raczej średnim zakresie kontrastu – dopiero koloryzacja sprawia, że ten kontrast się rozmywa.
              Oczy to tylko oczy, jedna z części składowych naszej twarzy. Równie dobrze moglibyśmy snuć teorię na temat koloru ust i przynależności do typów urody, albo typować się po kształcie uszu :). Zresztą, gdyby to było takie proste i oczywiste w każdym przypadku („Zajrzę ci w tęczówkę i powiem ci, czy jesteś wiosną czy latem”), to usługi kolorystek w ogóle nie byłyby potrzebne i ludzie nie bawiliby się w przymierzanie kolorów. Ostatecznie to zawsze najbardziej pasujące kolory rozwiewają wątpliwości na temat naszego podtypu.

              Polubienie

              1. Oczy podkreślamy kolorami – ale kolorami podkreślamy również usta, więc na tej podstawie można uznać równie dobrze, że „usta są kluczowe”. Ostatecznie jednak i kolor ust ma korespondować z cerą, makijaż oczu z ubraniem i okazją, a ubranie znów – z cerą i z sylwetką. Wszystko sprowadza się do karnacji :). Dlatego wyrokowanie na podstawie jednego wybranego elementu w twarzy jest bez sensu.

                Polubienie

                1. Oczywiście. Mi chodzi o to, że np. Wiosna i Jesień mogą mieć niemalże identyczną cerę, ale oczy będą zupełnie różne. I to one określają nasz charakter. W analizie patrzymy na całość, ale oczy są tym elementem, który albo ożywa w odpowiednich kolorach albo jest przytłumiony w nieodpowiednich. Stąd żywe kolory nie nadają się (choć nie wszystkie!) dla zgaszonych typów i odwrotnie – żywe typy wyglądają źle w stonowanych barwach.

                  Polubienie

              2. Aniston dobrze sobie dopiera kolory – niemalże idealnie do siebie – stąd właśnie to podkreślenie oczu. Jak popatrzysz na nią w czerni czy jakimś złym kolorze – wygląda zupełnie inaczej. Ot, potęga koloru 😀

                Polubienie

                1. I tak samo błękitnooka Wiosna „zgasi się” w spłowiałej szarości czy beżu, itp.
                  Ps. Spojrzałam na Aniston w czerni – hmm, nie jest super, ale tragedii nie ma. Oczy nadal widać, nie giną pod naporem czerni. Myślę, że „żywe” spojrzenie to przede wszystkim kwestia charakteru osoby – mówi się, że oczy są zwierciadłem duszy, i tak dalej…

                  Polubienie

                  1. Jennifer w czerni wygląda na chorą, jej cera jest blada i szara, włosy wydają się rudawe. Tak właśnie działa czerń na praktycznie każdy typ poza zimami i głębokimi jesieniami, i to też nie wszystkie mogą ją nosić. Poczytaj o budowie tęczówki w odniesieniu do analizy. Różny charakter oczu bierze się w właśnie z tego jak tęczówka odbija światło.

                    Polubienie

        2. zgadzam się z tym,że Anna Rubik jest raczej typem letnim.Dla mnie Anna Rubik ma sukienkę bardziej w kolorze musztardowym a nie słonecznym żółtym. Co do analiz moim skromnym zdaniem zdjęcia z dzieciństwa nie są do końca obiektywne, dają jakąś wskazówkę ale wszystkiego nam nie powiedzą. Kiedyś pewna stylistka mi mówiła,że dopiero po 18 a nawet po 20 roku życia dopiero można dokonać obiektywnej oceny kolorystyki . Oczywiście mały rudzielec, z pewnością to nigdy lato czy zima. Dziecko o popielatych blond włosach to też ani jesień ani wiosna.

          Polubienie

          1. Tego ja nie obserwuję, tak silnych różnic. Ponieważ mamy podtypy „przechodnie” mocno się ta kolorystyka miesza (najlepiej widać to chyba na przykładzie Stonowanego Lata i Jesieni, które bywają niemalże identyczne, a jednak się różnią).

            I Lata miewają lekko rudawe włosy (szczególnie Stonowane Lato) i Jesienie i Wiosny mogą mieć popielaty blond na głowie. Popatrz np. na włosy młodziutkiej Candice Swanepoel, czy Paris Jackson – obie mają mocno popielate, nawet ciemne włosy, a są Jasnymi Wiosnami mimo to.

            1 2
            3 4

            Tak samo Stonowana Jesień potrafi mieć popielaty blond na głowie. Tak jak wspominam zawsze – każdy z nas jest naprawdę oryginalny. Czasem wręcz jest problem poważny, by kogoś dobrze zaklasyfikować, szczególnie mocne „mieszanki” etniczne, jak np. Adrianna Lima, która pasuje do kilku podtypów.

            Polubienie

            1. Pewnie tak jest jak piszesz. A co do Anny Rubik, ostatnio się utwierdziłam jeszcze ,że jest typem letnim. Znalazłam dwa przykłady typów wiosennych Emma Bunton i Claire Holt, które brzoskwiniową cerą biją po oczach. Ania ma bardziej różowe, beżowe tony. Za duża różnica jest pomiędzy nią a tymi paniami.

              Polubienie

    2. Gdyby była Wiosną, wyglądałaby dobrze w jasnej, pomarańczowawej czerwieni i czerwieni w ogóle, a także w kontrastach i ciepłych barwach. Anja jest wg mnie Jasnym Latem, typem zdecydowanie chodnym, nie ciepłym, ma sporo cech Wiosny – m.in. wyższą tolerancję na żywsze kolory, ale to nadal Lato, któremu najlepiej w spokojniejszych, neutralnych i chłodnych barwach. Niestety ubiera się jak się ubiera, kompletnie nie do swojej urody, stąd ten dziwny, „chory” wręcz wygląd jej cery często (choć nie zawsze). Ale taka też praca modelki, by szokować.

      Jasne Lato bywa bardzo podobne do Wiosny, ale będzie zawsze chłodne i spokojne, a Wiosna ciepła i żywa. Z tego co obserwuję u Lat – znoszą małą ilość czerwieni, ale np. czerwona, nasycona szminka – tak jak Wiosny urodę pobudzi do życia i doda blasku – tak u Lat będzie powodować postarzanie, czasem bardzo silne. I tak często wygląda Anja, która bardzo lubi czerwień – wygląda ciekawie, ale zdecydowanie za staro. Porównaj co się dzieje z jej oczami, cerą, cieniami na twarzy w obecności tych różnych szminek. Róż pasuje jej również idealnie, wygląda młodo i naturalnie, oczy są pięknie wyeksponowane. Zbyt jaskrawy kolor sprawia, że oczy wyglądają ciemniej i szarawo – to jest właśnie ta potęga koloru. Jeśli nie mamy „czystych” oczu – żywe kolory będą sprawiały, że będziemy wyglądać szarzej niż w rzeczywistości.

      szminka

      Polubienie

      1. Koral to rzeczywiście kolor dość neutralny w temperaturze i wspólny dla obu jasnych podtypów, więc może wybór nie najszczęśliwszy.
        Jednakże w dalszym ciągu mam wątpliwości, czy Anja Rubik rzeczywiście jest typem chłodnym:
        https://www.pudelek.pl/artykul/21730/anja_rubik_ma_wytatuowanego_szczura/
        (inne ujęcie,lepsza jakość)
        http://www.plotek.pl/plotek/51,79592,7383220.html?i=5
        https://www.zeberka.pl/art/anja-rubik-na-premierze-swojego-kalendarza-6728
        http://celebmafia.com/anja-rubik-photoshoot-july-2014-148025/
        Zwróć uwagę na ten pomarańcz który wpada w brzoskwiniowe tony i na to jak podkreśla jej cerę. Na niektórych Jasnych Latach brzoskwinia może wyglądać znośnie/neutralnie, ale niczego w nich nie podkreśli. Generalnie będzie za ciepła i zbyt czysta.
        Tutaj w słonecznej żółci:
        http://fashion.apart.pl/2011/04/anja-w-zolciach-na-pokazie-korsa/
        https://fashionmarketinglessons.wordpress.com/tag/hair-color/
        Która – na moje oko przynajmniej – nie przytłacza jej urody.
        Tutaj też jest ubrana w wiosenne barwy:
        http://celebmafia.com/anja-rubik-sink-or-swim-red-carpet-in-cannes-1405600/
        I amarantowa czerwień blisko twarzy:
        http://party.pl/newsy/anja-rubik-o-rozwodzie-z-sasha-zaluje-czy-plakala-wywiad-26936-r3/
        Nie udało mi się znaleźć zbyt wielu zdjęć z początku kariery, zresztą trzeba też wziąć na poprawkę „przekłamanie” kolorów. W każdym razie na zdjęciach przy dość dobrym oświetleniu, widać moim zdaniem, że czyste (ale nie bardzo jaskrawe kolory) służą jej.
        Co do czerwieni, to problem moim zdaniem polega na tym, że Rubik wybiera zbyt chłodne i zbyt nasycone wersje tego koloru i dlatego wygląda to jak wygląda. Albo za ciemne – w przypadku Jasnych Wiosen to też ma znaczenie. W każdym razie nie zgadza się albo temperatura, albo walor. Inna sprawa, że biedaczka musi być wychudzona, żeby ubrania leżały na niej jak na wieszaku :).Tak więc nietrafiony odcień koloru jeszcze bardziej spotęguje wrażenie anemiczności i ogólnie niezdrowego wyglądu.
        Co do makijażu to mogę powiedzieć tyle, że faktycznie wygląda najlepiej w jasnym i neutralnym (make up no make up) – ale to akurat cecha wspólna dla obu jasnych podtypów.

        Polubienie

        1. Jasne Lato jako takie rzeczywiście ma tolerancję na intensywniejsze kolory – ale będą to kolory wspólne dla niego podtypu siostrzanego, jakim jest Jasna Wiosna. Więc oczywiście koral może pasować i Wiosnom i Latom. Zresztą z tego co zdążyłam zaobserwować, koralowa czerwień pasuje wielu podtypom, nie tylko jasnym.

          Polubienie

        2. Część zdjęć z linków u mnie się nie wyświetla, nie wiem czemu. W każdym razie są takie typy, które są bardzo na granicy i myślę, że Anja takim typem jest. Zresztą uroda Jasnych Lat na tym właśnie polega, że są bardzo podobne do Wiosen. Sam podział „Jasne/Głębokie” jest najbardziej nietrafiony w analizie kolorystycznej. Są Jasne Wiosny, które mają naturalnie brązowe, bardzo ciemne włosy, np. Paris Jackson czy Candice Swanepoel. Anja Rubik też ma mysi dość ciemny blond naturalnie, ale to jest właśnie ten chłodny, letni kolor. Cerę Anji ja oceniam na chłodną, więc gdyby miała wyraziste oczy – a nie ma wg mnie zdecydowanie – to byłaby raczej Zimą, nie Wiosną.

          Tak czy owak – Anja spokojnie może podkradać kolory Wiosnom. Tak samo jak Wiosny Latom. O to w tym chodzi, że są te cechy wspólne. Natomiast najlepszą barwą dla Anji będzie koral, a nie czerwień i jasny karminowy róż, a nie np. chłodny nasycony róż czy fuksja. Każda Wiosna wygląda dobrze w ostrej (ale nie ciemnej!) czerwieni, fuksji i karminie.

          Polubienie

          1. Możliwe, że nie wyświetlają Ci się zdjęcia z premiery filmu „Sink or Swim” na którym prezentuje się w krótkiej sukience o nasyconej gamie kolorystycznej – bardziej wiosennej niż letniej. oraz zdjęcie na którym pozuje z byłym mężem. Ma na sobie kreację o kolorze amarantowym, kolorze który, z tego co mi wiadomo, raczej żadne Lato nie udźwignie, i ze względu na czystość, i na ciepło:
            http://party.pl/newsy/anja-rubik-o-rozwodzie-z-sasha-zaluje-czy-plakala-wywiad-26936-r3/#fullscreen
            Inna Jasna Wiosna która ma naturalnie ciemne włosy, to Britney Spears – wystarczy popatrzeć na zdjęcia z okresu początków kariery.
            Co do czerwieni, to Rubik w tym kombinezonie wygląda wg. mnie ok, podobnie jak w tej jasnoczerwonej sukience:
            https://www.zeberka.pl/art/anja-rubik-dla-giuseppe-zanotti-foto-13662

            Nawet odcień szminki jakoś szczęśliwiej dobrała – u jasnych podtypów powinny zgadzać się nie tylko czystość i temperatura koloru, ale również walor. Zresztą popatrz na Izę Miko – http://www.zimbio.com/photos/Izabella+Miko/9Planet+Universe+Launch/8m5Q1Nrz6Xr
            Mimo, że jest Wiosną, ma na sobie kolor czysty i ciepły, to jednak patrząc na to zdjęcie, w pierwszej kolejności widzimy wściekły pomarańcz.
            http://party.pl/newsy/izabella-miko-na-imprezie-w-hollywood-14816-r3/5/
            Dużą różnicę robi rozjaśnienie i „rozbielenie” koloru – w tym bardziej pastelowym odcieniu pomarańczu prezentuje się dużo korzystniej.

            Polubienie

            1. Jeszcze raz wspomnę, że Jasne Lato nie wygląda źle w czerwieni. W analizie kolorystycznej chodzi nie o „dobry” czy ciekawy wygląd, bo to można osiągnąć na różne sposoby. Chodzi w niej o młody, jak najbardziej naturalny wygląd. Anja dużo lepiej (młodziej, zdrowiej, promienniej) wygląda w spokojniejszych barwach i pastelach.

              czerwien

              Iza Miko jest Jasną Wiosną i jako taka dużo lepiej wygląda w tym nasyconym pomarańczu, niż w żółtawym, jaśniejszym pomarańczu (za ciepły). Co nie oznacza że wygląda źle. Wszystkie Wiosny wyglądają dobrze we Wiosennych kolorach, ten podział na podtypy jest tylko wskazówką co jest idealnie, a nie „dobre”. Kolory Jasnej Wiosny wcale nie są pastelowe, są nadal nasycone. Pastelowość i nasycenie to dwie różne rzeczy, które tu wydaje mi się mylisz ze sobą. Nasycenie to intensywność koloru, pastelowość to rozbielenie koloru. Barwy Jasnej Wiosny są tylko ciut mniej intensywne, ale wcale niekoniecznie rozbielone (choć takie też jej pasują z racji sąsiedztwa Lata). Barwy Jasnego Lata także są tylko ciut mniej stonowane niż np. Stonowanego Lata,, ale mocno rozbielone.

              Dobre dla Wiosen są wszystkie żywe neutralne i ciepłe kolory, tak samo dla Lat dobre są wszystkie stonowane i pastelowe. Poziom głębi jest indywidualnie dobierany pod ilość pigmentu i oczy.

              Polubienie

              1. U Jasnych Wiosen zakres kontrastu waha się od średniego i z tego co wiem, jest to podtyp najmniej kontrastowy ze wszystkich Wiosen.Czy przez tę jasność? Nie wiem, tak przypuszczam, że jednak walor i nasycenie na siebie wzajemnie oddziałują. W końcu nie bez powodu kolory na palecie Ciemnej Zimy nie są aż tak nasycone jak te z palety Czystej Zimy. Ogólnie też makijaż polecany Czystym Zimom jest ewidentnie jaśniejszy od propozycji dla Ciemnych, a nawet Chłodnych Zim.
                Mogę więc założyć, że zarówno mocniejsze rozjaśnienie, jak i mocniejsze przyciemnienie będzie wpływało na postrzeganie „czystości” i nasycenia koloru.
                Jak zestawisz ze sobą dwa czyste i jasne kolory, to kontrast między nimi nie będzie tak duży jak na przykład ciemny burgund i na jego tle jaśniejsza nasycona czerwień.
                Mocno kontrastowe zestawienia kolorystyczne w stroju, jak również duże widoczne kontrastowe wzory sprawdzą się u Czystych Wiosen – ale nie u Jasnych. Lepiej sprawdzają się połączenia różnych odcieni tego samego koloru bądź zbliżonych kolorów, i drobniejsze wzorki.
                Tak samo głębia jest istotna – odradza się ciemne zestawienia od stóp do głów, na rzecz jaśniejszych opcji bliżej twarzy. Zresztą na palecie Jasnej Wiosny kolory są przeważającej ilości jasne lub bardzo jasne. Ciemnych jest niewiele.
                Z jednym się zgodzę – Anja Rubik jest podtypem mocno z pogranicza Wiosny i Lata, więc nie dziwnego, że można się spierać, czy jest bardziej chłodna czy ciepła.

                Polubienie

      2. Aa, tak jeszcze a propos ust Anji – na lewo faktycznie nie najszczęśliwszy wybór. Odcień jest zbyt ciemny – jakby zabrać mu kilka tonów, to wyglądałaby dużo lepiej. Ale po prawej jest zbyt zimno – usta odcinają się od twarzy i tworzą dysonans między sobą, a kolorytem jej cery. Najlepszy jest ten neutralny pośrodku, jakoś tak najlepiej wkomponowuje się w jej twarz.

        Polubienie

        1. Tutaj można by pisać i pisać. W każdym razie Anna Rubik jest jasnym typem i tu nikt nie ma wątpliwości ale jak cóż jak widzę, że Angelina Jolie czy Adriana Lima wędrują od typów intensywnych aż do zgaszonych to stwierdzam,że różnica w percepcji jest znacząca. Chyba każdy jest indywidualnością, nie można chyba każdego wstawić jakieś ramy. Trzeba wiedzieć, że nie każde lato jest bardzo stonowane. Niektóre chłodne lata świetnie wyglądają w kobalcie czy fuksji podobnie jak jasne. Zimy też są różne i nie wszystkie mają śniade cery np. Bjork. Nie można wstawiać każdego w sztywne ramy.

          Polubienie

          1. Dokładnie! Analiza kolorystyczna ma tylko podpowiedzieć, a idealnych kolorów i tak trzeba szukać dodatkowo. Np. osoby z brązowymi oczami, niezależnie czy ciepłe czy chłodne przepięknie wyglądają w chłodnych błękitach, tak samo osoby z mocno zielonymi oczami, niezależnie od podtypu będą zawsze dobrze wyglądać w czerwieni.

            Polubienie

            1. I coś jest na rzeczy, lubię diagnozować osoby, które jeszcze nie były oceniane przez nikogo. Ostatnio próbowałam zdiagnozować Natalię Oreiro. Jak na latynoskę wcale nie jest taka śniada. Brałam tu pod uwagę głęboką jesień, wszystkie zimy i intensywną wiosnę. Świetnie wygląda w bieli, czerni no i w czerwieni co przemawia za zimą. Kolory ciepłe zdecydowanie w większości mnie u niej rażą, dlatego uważam,że jest chłodną zimą pomimo zielonych oczu. I tu się zgadza co piszesz świetnie się prezentuje w czerwieni ,na moje ma zielone oczy. Ja pomimo, że jestem typem w chłodnym dobrze wyglądam we wszystkich błękitach i turkusach i ciepłe i chłodne mi pasują. Bardziej podkreślają moje oczy.

              Polubienie

              1. Ciekawa buźka! Ale na pierwszy mój rzut oka Zimą ona nie będzie, tym bardziej Chłodną, tu jest mocno wyfotoszopowany obraz, ale dobrze widać typowe Letnie/Jesienne oczy: 1

                To nie są oczy Zimy, na innych zdjęciach też często „giną”. Nie będę się wypowiadać kategorycznie, bo tylko zerknęłam, ale tak jak ta pani często wyglądają Jesienie – również te Głębokie, choć tu bym obstawiała bardziej tą Stonowaną. Bardzo „nietypową”, ale jednak, coś jak Angelina Jolie, która wg mnie w ogóle jest zupełnie na granicy Stonowanego Lata i Jesieni, pomiędzy, nie da się jej jednoznacznie wykluczyć z żadnego z obu podtypów. Niby neutralna cera, a jednak i beże i róże pasują, niby ciemniejsze włosy, a jednak stonowana uroda, niby letnia, a jednak zbyt dobrze jej w zieleniach, itd.

                Polubienie

                1. Być może i się mylę, tylko dla mnie Natalia za dobrze znosi kontrasty i czerwona szminka nie powoduje,że ginie dla porównania Angelina Jolie poza mocną zielenią, w intensywnych kolorach ginie,jej cera robi się sina, Natalię ciągle widać. Dodam też,że Bjork też nie ma za klarownych tęczówek i dobrze prezentuje się w kolorach dla zim. Chłodne zimy nie zawsze mają klarowne tęczówki. Każdy ma swój punkt widzenia.

                  Polubienie

                  1. Bjork ma bardzo wyraziste tęczówki, pomimo koloru. Nawet na czarno-białych zdjęciach się odznaczają, nie czernieją jak u Jesieni i Lat. Możesz porównać tęczówki Bjork i Natalii, jest gigantyczna różnica w budowie. To czy jesteśmy typem stonowanym czy czystym zdradzają właśnie oczy i od nich to zależy (są jasnowłose Zimy i czarnowłose Wiosny). Zapiszę sobie tą Natalię i spróbuję poszukać więcej jej zdjęć (za dużo nie było póki co). Dzięki za podrzucenie jej jako ciekawego przykładu!

                    Polubienie

  2. Ps.zapomnialam dodac,ze mam zolto-zielone jaskrawe oczy(kontrastowa wiosna),czerwone usta naturalnie(kontrastowa zima)a w barwach obu wygladam jak nieporozumienie.W niektorych barwach jesieni jeszcze sie obronie,to samo z zima i prawie wcale w rozslawionych dla lata zdechlych rozach.Ponadto sniezno-blekitno-biale bialka,troche niewidocznych cieplych piegow,rzesy i brwi bardzo ciemne,wlosy jak juz wspomnialam rowniez a jedyna pasujaca mi paleta jest…Light Summer.Czysty przyklad,ze analiza jako taka nie pomaga.Pomaga pojscie do sklepu i mierzenie kazdej barwy:)
    Analiza jest dla ludzi,ktorzy nie maja zmyslu artystycznego i musza sie wcisnac”w ramy”.Sama w tym dlugo siedze i dopiero teraz doszlam do tego jakze logicznego wniosku.

    Polubienie

    1. Chcialam usunac moje poprzednie nieskladne komentarze ale nie wiem jak.Do rzeczy,chodzi mi o to,ze w analizie blednie rozumianej mamy nie my”nadawac wyrazistosci”kolorowi lecz kolor ma pracowac na nas.Podzielono analize na 18 podtypow.Light ozacza”lekki,jasny”ale chodzi o „rozbielanie kolorow”,w ktorych komus najlepiej a nie fakt,ze ktos ma byc light.Bierze sie tez pod uwage chromatycznosc itd.Nie ma praktycznie typow”czystych”:niebieskie oczy+jasne popielate wlosy=to.W kazdym typie sa przeplywy.Moga byc silniej lub slabiej zaznaczone.W calej tej zabawie chodzi o to jak swiatlo,ktore emituje kolor i jego nasycenie przy twarzy oddzialywuje na odbior cery.Stad,dla ulatwienia zakrywa sie wlosy(ktore moga byc mylne,bo nawet na naturalnych operuje swiatlo i nawet u ciemnej,”chlodnej”brunetki mozna dostrzec cieplo-machoniowe pasemka).Tak wiec oslawiona”kontrastowa”zima nie polega na tym,ze jest ostra i nasycona sama w sobie;Ona potrzebuje takich barw,zeby sie”wybic”.Rownolegle typy stonowane beda potrzebowaly kolorow”spranych”,glebokie”zczernionych” a jasne”rozbielonych”.Najwazniejsze cechy wylania sie z podpunktow:chromatycznosc,chlod-cieplo i jasny-ciemny.Potem dobiera sie palety.W nowoczesnej analizie Adriana Lima nie jest Clear Spring tylko Soft Summer Deep.Rihana zaliczana jest nie jak wczesniej do Jesieni a do Soft Summer.Zreszta,analizy zdjec z komputera=klapa.Analiza ma swoje prawa.Swiatlo dzienne ale nie jaskrawe lub sztuczne w okreslonej”sile”.Neutralne tlo i wprawne oko stylistki.A i tak spotyka sie miliony blednych analiz i pozniej chodza takie”skrzywdzone”lata bo ktos im wmowil,ze jest Muted lub Soft kierujac sie odcieniem wlosow:D

      Polubienie

  3. Oczywiscie,ze nalezy kierowac sie barwami,ktore nam pasuja a nie kolorem wlosow.Czytalam kiedys opinie jednej stylistki,ze miala platynowa blondynke w stylu nordyckim,ktora okazala sie…jesienia.Wlosy w prawidlowej analizie powinno sie wlasciwie zakryc.U mnie natomiast zaden z typow poznego lata,prawdziwego lata oraz wszelkich innych odmian sie nie sprawda a mimo,ze jestem brunetka(lub ciemny braz):pasuja mi idealnie wszystkie kolory palety light summer.Z kontrastowej wiosny,o ktora mozna bylo by mnie podejrzewac pasuje mi jedynie ostry pomarancz.Z zimy czern ale juz nie biel(ktora”nie wyostrza mi bialek a je wycofuje)-bialka mam blekitno-biale.(zima),wlosy poznego lata.Odcien cery neutralny z niebieskimi plamami kolo oczodolow.Nie jestem ani chlodna zima ani chlodne(prawdziwe) lato.
    Cala ta analiza to taka troche loteria,bo kazdy kroj na swoj stroj.
    Wiosna to nie tylko delikatnosc.Mam na mysli ta kontrastowa-nie jestes „szara”czy przydymiona….gdyby tak bylo,nie mogla bys sie farbowac jak owczesnie na czarno.Mam kolezanke w typie muted summer i jakos jej nie widze w czerni.Odbieranie barw to tez sprawa indywidualna a ja nie oceniam twego typu pod”moje”kolory”,bo trudno oceniac poprzez komputer.Natomiast zdjecie oka wychaczylam ogolnie w internecie a pozniej te samo”oko”znalazlam na pinterest.Nie traktuje tego portalu jak wyrocznie.Zadnego tak nie traktuje.Mam swoje zdanie i widze,w czym komus dobrze a w czym sobie wmawia,ze mu dobrze.

    Polubienie

    1. Widzę, że nie rozumiesz wielu podstawowych rzeczy w kwestii kolorystyki. System 12 podtypów jest najpopularniejszy nie bez powodu – ma swoje uzasadnienie w biologii. Pigmenty mieszają się na kilka możliwych sposobów i dlatego mamy 12, a nie np. 8 typów. Oczywiście każdy jest indywidualny i na swój sposób inny, ale te 12 kategorii po prostu sprawdza się w naturze – bo nie ma innej możliwości na mieszankę kolorów.

      Traktowanie barw z palet konkretnych podtypów jak wyroczni również jest błędem. Nigdy nie pasują nam WSZYSTKIE barwy z danej palety. Tu chodzi o zrozumienie tego, jak zachowują się różne kolory z naszymi kolorami i cechami i na podstawie tych informacji dobrać indywidualnie każdemu konkretne barwy. Dlatego ten temat nie jest taki prosty i dużo stylistów sobie z nim nie radzi.

      Jeśli nadal będziesz mieć problemy: http://zyciepodpalmami.pl/analiza-twojego-typu-urody/

      Polubienie

  4. Niestety,poszukalam po zdjeciach samej teczowki i na pinterest jasne lato(light summer)to nie sa mdlawe blondynki….Mam mocno zaznaczona teczowke w stylu poznego lata ale po zdjeciu oka(ktore jest identyczne z tym na wspomnianej str)jestem ligt summer…..z ciemnymi wlosami.Nie zapominajmy,ze wiosna to nie tylko plowe wloski i brak brwi…ja mam ciemne brwi i zawsze sie mylilam z zima.Opisy sa bardzo ciekawe ale zbyt kategoryzuja.Typ urody to calosc.Ciebie autorko tez nie umiescila bym w typ”lata”…pachniesz wiosna na kilometr…..:)

    Polubienie

    1. Nie kierowałabym się Pinterestem – tak jak pisałam w internecie jest więcej błędów w kwestii kolorystyki niż rzetelnych informacji. O ile Zimy zdarzają się blond, o tyle typy delikatne mają „jasne” włosy – niekoniecznie platynowy blond, może być bardzo mysi szary, ale to będą słabe, bardzo delikatne w kolorze i charakterze włosy. Najlepszą metodą jest sprawdzenie kolorów, które nam pasują, a nie kierowanie się własnymi. Co do mnie to mi daleko do wiosny – moją główną cechą kolorystyki jest stonowanie, szarość barw, najlepiej wyglądam w średniej do ciemniejszej szarości i szarawym różu. W barwach Wiosny, szczególnie tej wczesnej wyglądam najgorzej. Tak więc nie kieruj się swoimi kolorami, bo jest to bardzo zwodzące.

      Polubienie

  5. Witam raz jeszcze.
    Nie pojawił się mój komentarz więc spróbuję raz jeszcze 🙂
    Bardzo ale to bardzo chciałabym poznać swój typ urody aby dobrać odpowiedni kolor ubrań, makijażu a przede wszystkim kolor włosów. Chciałabym coś zmienić w sobie bo nie do końca dobrze się czuję we własnej skórze :-). Przeczytałam cały artykuł jednym duszkiem i często do niego wracam ale nie potrafie do końca dobrać odpowiedniego do siebie typu urody.Widziałam w komentarzach, że pomaga Pani dziewczyną na podstawie zdjęć przesłanym na maila. Bardzo bardzo proszę o ratunek. Czy i jak mogłabym prosić o poradę??? Zrobiłam dzisiaj rano zdjęcię bez makijażu- SZOK ale wiem że na takim najlepiej wszystko widać. Czy mogę prosić o analizę na podstawie zdjecia???

    Polubienie

  6. Witam serdecznie. Mam ogromną prośbę. Bardzo chciałabym się dowiedzieć jakim typem urody jestem jednak sama nie potrafię. Niektóre typy są do siebie podobne i nie mogę do końca podjąć właściwego wyboru. Bardzo chciałabym dodać sobie uroku odpowiednim makijażem, ubiorem i kolorem włosów. Czy mogłabym przesłac Pani zdjęcie na maila (oczywiście saute bez makijażu).Będę ogromnie wdzięczna jeśli zechce mi Pani pomóc. Jestem mamą, trochę już zirytowaną która chce sobie uświadomić że może też być „piękną” kobietą. Błagam o pomoc 🙂
    Serdecznie pozdrawiam.

    Polubienie

  7. Od lat borykam się ze zrozumieniem mojej kolorystyki! Jakoś nie mogę pojąć, czy moja cera jest brzoskwiniowa, czy oliwkowa. Czy mogę przesłać Ci moje naturalne zdjęcie i prosić o opinie? Będę całować Twoje nogi za podpowiedź ( przez internet jakoś). Twój artykuł jest jest najbardziej wyczerpującym w tej tematyce, jaki dotąd czytałam i zgodny, z tym, w co wierzę, ale jakoś nie mogę znaleźć swoich kolorów, nigdy nie jestem zadowolona ze swojego wyglądu…
    Pozdrawiam
    Magda

    Polubienie

  8. Witaj 🙂

    Bardzo ciekawy i dobrze opracowany wpis, dobrze, że mogę tutaj przeczytać coś więcej o latach 🙂 Ale sama już się pogubiłam… Prawdopodobnie jestem jasnym latem lub prawdziwą zimą, ale nie mogę w stu procentach nic powiedzieć, bo z jednej strony oczy, włosy i skóra pasują do opisu, ale kolory już nie za bardzo. Bardzo dobrze wyglądam w czerni, zawsze dostawałam dużo komplementów , mając na sobie skórzaną kurtkę w tym kolorze czy małą czarną. W sumie – nie mogę sobie wyobrazić siebie bez czerni. Natomiast unikam szarości jak ognia.
    Dobrze mi też w śnieżnej bieli, ciemnej, butelkowej zieleni, zgaszonej czerwieni, czy wszystkich niebieskościach świata. U mnie pudrowy róż czy pastele to gotowa recepta na klęskę.
    U mnie jednak najlepiej wyglądają rozjaśniane 9. włosy, w swoich naturalnym kolorze gasnę i to dosłownie…. Dlatego już nie mam pojęcia, jaką jestem porą roku. Może jakąś ukrytą dodatkową porą roku? 🙂

    Polubienie

    1. Może Ci się wydawać, że czerń i biel Ci pasują, możesz np. być Latem w Pełni które często błędnie identyfikuje się z Zimą (bo jest podobne w chłodzie). Możesz też być Zimą o jasnych włosach – to się zdarza. Zawsze decydującym czynnikiem będzie skóra – to ona pokazuje najlepiej nasze kolory. Może więc Ci się wydawać, że wyglądasz dobrze w bieli i czerni bo masz farbowane włosy które tworzą kontrast, ale po skórze będzie widać, że nie do końca.

      Obstawiałbym jednak Lato, bo sama mówisz, że potrzebujesz koloryzacji i wyglądasz dobrze w zgaszonych zielonym i czerwonym. Zima nie będzie dobrze wyglądać w zgaszonych barwach, nawet Wczesna potrzebuje nasycenia.

      Polubienie

      1. Dziękuję za szybką odpowiedź. Moja skóra jest jasnobeżowa, podczas lata skóra opala się wolno, ale od razu łapie na złocisty kolor. Włosy i oczy mam o zimnej tonacji, natomiast cera jest ciepła.
        W sumie nie wiem, pełne Lato i pełna Zima odpadają, bo dobrze mi w złocie, brązach i oliwkowej zieleni. Jeśli chodzi o zielenie, to najkorzystniej mi w oliwkowej, szmaragdowej oraz butelkowej, a militarna zieleń nie jest najkorzystniejsza. Odpadają też pastele, które odejmują mi energii i w których nie czuję się absolutnie sobą, wolę siebie w bardziej nasyconych kolorach. Możliwe, że jestem jasnym latem. Ale jasne lato i czerń?

        Natomiast moje naturalne, mysie włosy mnie przygaszają nawet, kiedy jestem ubrana w pewnych niebieskościach, stąd ta koloryzacja.

        Pozdrawiam 🙂

        Polubienie

  9. Na głowie miałam już przeróżne kolory i ich odcienie prócz blond. Zawsze się go bałam i podświadomie wiedziałam że w tym kolorze będę bez wyrazu. Nigdy nie wiedziałam jakim typem urody jestem póki nie przeczytałam tego artykułu. Jedyne co wiedziałam na pewno to to, że nie jestem zimą. Dzięki Tobie wiem że jestem późnym latem 🙂 Dziękuję! 🙂

    Polubienie

  10. Zawsze wiedziałam, że jestem chłodnym typem, ale miałam wątpliwości przez włosy, które latem miały złotawe pasemka, a w mniej słoneczne pory roku miałam zawsze popielato-szary odcień ciemnego blondu. Przez te złotawe pasemka wydawało mi się, że nie pasują do mojej zimnej cery i próbowałam farbować na zimny odcień brązu..co zazwyczaj kończyło się czernią na głowie…Obecnie na swoich naturalnych włosach zrobiłam u fryzjera sombre – delikatnie rozjaśnione włosy i czuję się o wiele lepiej niż w czerni. Jestem zgaszonym późnym latem 😉

    Polubienie

  11. Love your article (I am thankful for google translate which allowed me to read it). The picture of Gwynneth Paltrow as a young girl was worth everything!

    We call it Soft Summer in the West – I lived as a Winter for a long time, now am relaxing into my natural colors. Also – natural hair color, almost completely gray. It’s freedom! No hair color appointments! (My picture is old, I need to change it!)

    Love, from Texas

    Polubienie

    1. Thank you! I often get excited about how I’ll look in the future with grey hair 😀 I won’t say I „can’t wait” for it, but I’m definitely positively curious :-))) I also noticed my hair was so great when I was young, weak and messy but great, soft, beautiful. And now that I let it grow and don’t dye it they are just as wonderful! I’m waiting for the moment when I can cut off the last remaining parts of the endings that were dyed back in the days, and have 100% natural hair, I’m gonna make a celebration out of that day, I’m telling you! 😀

      Polubienie

  12. Hej! Świetny post czytam cię już od jakiegoś czasu i jestem pod ogromnym wrażeniem jak wiele można się od ciebie nauczyć.
    Świetnie opisane późne lato, a to właśnie ja jestem tym typem i przez 4 lata ciągle farbowałam włosy ale kiedy je rozjaśniłam w zeszłym roku zrozumiałam, że z opalenizną wygląda to komicznie. Dlatego teraz zapuszczam włosy do kiedy nie odrośnie mój kolor.
    To prawda słońce to nasz przyjaciel, uwielbiam sierpień, a zeszłoroczne upały to był dla mnie raj.
    Pozdrawiam i czekam na nowe posty.
    A tak na marginesszulejko@icloudie zaśmiałam się kiedy była mowa o kolorach ponieważ nie cierpie koloru pomarańczowego, tylko teraz wiem, że taka moja natura 🙂

    Polubienie

  13. Nadal nie wiem jakim typem jestem. Zimą mam jasną, neutralną karnację, mysi ciemny blond na głowie i niebieskie oczy z ciemną obwódką i żółtym pierścieniem wokół źrenicy, co oczywiście zimą wydają się oczy szarawe. Latem mam rude piegi, na włosach złotawo-rude refleksy, a oczy, w słońcu zwłaszcza, wydają się zielone od tego pierścienia. Jestem kameleonem pogodowym : D A obecnie jestem pofarbowana na rudo i uważam, że ze względu na piegi i cieplejszą karnację mi to pasuje.

    Co do pierwszych zmian w swojej urodzie, to też się farbowałam na czarno, z tym, że się nie opalałam, bo chciałam być blada. A teraz (i od długiego czasu w sumie) podziwiam typ celtycki. I właściwie samo pofarbowanie włosów na rudo mnie do tego bardzo zbliża. I jakoś nigdy nie zazdrościłam urody hiszpankom :p

    Polubienie

  14. Ja zawsze chciałam tak wyglądać – jak typowa słowianka. Niestety ani mi po drodze, ani na przeciwko. xD Dlatego mój facet to Lato w Pełni. 😛

    Polubienie

  15. Super! Każdy chyba wie o 4 podstawowych typach urody (wiosna, lato, jesień, zima), ale że dzielą się one na podtypy – może to być niespodzianka. 🙂 Ja przez długie lata farbowałam swoje szarawe włosy na różne odcienie blondu. Niestety! Skutki zawsze były fatalne, a kolor szybko zamieniał się w żółtawo-rudawy blond. Moja twarz zlewała się, traciła wyraz, a jedyne co się wyróżniało to zmęczona, czerwonawa cera… Pewnego dnia, bo wielu nieudanych próbach zafarbowania włosów na kolor zbliżony do mojego naturalnego blondu, po prostu przestałam to robić i cierpliwie czekałam aż włosy odrosną. Początki ciężkie :P, ale bardzo szybko zaczęło się to popłacać! Moja twarz odzyskała wyraz! Nagle patrząc na siebie w lustrze zaczęłam zauważać walory swojej urody! Teraz włosy zdrowo błyszczą, mimo że kolor ich jest ‚myszowaty’ mają piękne słomiane refleksy. Oczy stały się nagle 10x bardziej niebieskie i wystarcza minimalny makijaż. Jak patrzę na stare zdjęcia, to nie mogę się nadziwić, że próbowałam walczyć ze swoim naturalnym ‚pięknem’. Tak nie można! 😛

    Polubienie

  16. Miło mi że Cie zainspirowałam ost komentarzem, ale nie trafiłaś 😉 ja akurat jest zimą 😊 ponadto wykonuję zawód stylistki i wizażystki i głupotą jest to co piszesz. Jak można przekonywać kobiety, że dobrze wyglądają w siwych włosach…znam również wiele przypadków egzotycznych kobiet które świetnie wyglądają w rozjaśnionych włosach..
    Nie bierz tego zbyt do siebie😉 bądź sobie naturalna a nawet siwa ale to nie prawda że wszystkim kobietom jest najlepiej w naturze!
    Z pozdrowieniami

    Polubienie

    1. Po pierwsze – jeśli piszesz coś obraźliwego, to potem pisanie „nie bierz tego do siebie” jest naiwne, bo już wyrządzasz komuś krzywdę. To trochę tak, jakbyś kogoś pobiła, a potem powiedziała: „ale potraktuj to jak pogłaskanie”…
      Chyba zrobię o tym artykuł, bo to nagminne u ludzi 🙂

      Będę obstawać przy swoim, bo jak widzę co styliści (niekoniecznie Ty) robią i również mówią na temat analizy kolorystycznej… W większości są to chyba osoby, które skończyły jakiś jeden płatny kurs i już są „profesjonalnymi doradcami od koloru i stylu”. A sami siebie nie potrafią nawet, ani ubrać, ani pokolorować odpowiednio.

      Co do siwych włosów to się też nie zgodzę – ogólnie farbowanie po prostu nas usztucznia, nawet doskonale zrobione – czego dobrym przykładem jest Jennifer z czasów Przyjaciół – była piękna, no ale widać było że włosy są sztuczne… Jest masa aktorek, które nie biją się z naturą, pozwalają czasowi płynąć, chodzą siwe, pomarszczone i wyglądają oszałamiająco – oczywiście nie młodo, no ale jak się ma 50 lat to się wygląda na 50 lat i tyle. Natomiast te, które na siłę się odmładzają przypominają monstra i to się tyczy absolutnie wszystkich, bez wyjątku.

      Tak więc zamiast bać się siwych włosów i je ukrywać pod sztucznością – lepiej chyba wziąć się za siebie, za dietę, za właśnie kosmetyki i sztuczne materiały, które wykańczają nasze organizmy i powodują siwiznę przedwczesną. Ja miałam masę siwych włosów parę lat temu – dziś ich prawie nie mam. Dieta, zdrowe życie, eliminacja plastiku i sztuczności oraz stresu – robi swoje.

      Tak więc będę się upierać, że dodawanie sobie sztuczności jest zabójcze – zarówno dla naszej urody jak i dla naszego zdrowia, niestety. Fryzjerzy dużo częściej chorują na raka – to nie przypadek.

      Polubienie

      1. Zgadza sie, jeszcze pare lat temu farbowalam sie na jasny blond. Byla to bardzo drastyczne rozjasnienie 4-6 ton, odrost widoczny po 3 tygodniach. Mialam tego po paru latach dosyc Zrobilam sobie na czarny zblizony do moich naturalnych, odrostu prawie nie widac, duzo osob mowi, ze wygladam lepiej I ja tez sie lepiej czuje. Zreszta fryzjerka powiedziala jak zmienic kolor wlosow to 1-3 ton nie wiecej, natura daje nam mniej wiecej to co pasuje I wiele zmieniac nie trzeba. Ja jestem chlodna zima I na slubnych fotografiach jeszcze sie utwierdzilam. W rudych wlosach wygladam tragicznie, tego koloru to juz wcale nie zrobie ha Pozdrawiam

        Polubienie

        1. Zgadzam się! Natura nam daje mniej więcej to co pasuje i tylko delikatna ingerencja będzie miała dobry efekt.
          Zazdroszczę urody, chłodnych zim jest mało i mają chyba najbardziej ograniczoną paletę, ale są przepiękne.

          Polubienie

          1. To są tylko kolory, można być zgaszonym latem i mieć ładne, harmonijne rysy twarzy ale i też chłodną zimą o nie za ciekawych rysach twarzy. Nie znam się na tym do końca, ale jeśli chodzi o Polskę, lat jest najwięcej szczególnie chłodnych i zgaszonych. Zimy też są i chyba najwięcej właśnie chłodnych, rzadziej głębokie czy intensywne. Wiosny czy jesienie to już w ogóle należą do rzadkości. Gdzieś wyczytałam, że typy ciepłe stanowią 20 procent całej populacji świata. Nie wiem ile w tym prawdy.
            Właściwie to najlepiej czuję się w błękitach, granatach, różach, w bieli, w chłodnych żółcieniach, lubię też morskie odcienie zielonego. Lubię czerwień, czerń tak sobie. Najmniej lubię brązy, fiolety i kolor pomarańczowy, chociaż fiolety mi pasują. Czasami podświadomie wyczuwamy co nam pasuje.

            Polubienie

            1. O a to ciekawe bo ja obserwuje dużo więcej ciepłych typów niż chłodnych. I wydaje mi się to logiczne biorąc pod uwagę biologię. Ale w Polsce tak dominuje chłód i lata a zimy tez są przepiękne. Moja przyjaciółka na Gwadelupie Polka jest piękna zimą, zawsze się nie mogę napatrzeć w te jej gwiazdorskie oczy 😀

              Polubienie

    2. Pomyślisz, że się czepiam, ale co Cię skłania, żeby myśleć, że stałaś się inspiracją dla posta? Po pierwsze autorka za kulisami rozmawia z wieloma innymi kobietami, po drugie jest chyba jasne, że dla autorki inspiracją stały się jej własne poszukiwania swojego typu urody. A że faktycznie lato to typ urody charakterystyczny dla większości Polek, więc mnie nie dziwi odzew. Dość pozytywny zaznaczę. I poruszenie tego wątku w osobnym poście. Fajnie jest odkryć, że nie trzeba imitować ani Hiszpanek, ani typu nordyckiego, to co dała natura jest całkiem ok. – I nie bój się, nie stracisz pracy, bo sama nie wiem, czy się kiedykolwiek odważę na powrót do naturalnego koloru bez farby, bo mam już siwe. A więc póki co zostaje mi farbowanie imitujące, jak najbardziej mój naturalny kolor włosów. Choć Hiszpanki coraz rzadziej farbują swoje i podziwiam ich odwagę, przecież siwe tym bardziej widać na tle czarnych. – Co do kolejnego zarzutu dotyczącego tego, że nie wszystkim kobietom dobrze jest w naturze… być może, nikt nie zabrania „podrasowywania” się. Być naturalną nie zawsze znaczy WOW, ale uważam, że naturalność sama w sobie jest wartością i warto dać temu szansę. Od poprzedniego postu w tym temacie przejrzałam moje zdjęcia z młodości i przeanalizowałam kilka rzeczy… podejrzewam, że sztuka makijażu nie przestanie mnie interesować, ani rzeczy związane z modą. Ale jestem pod wrażeniem tego, jak bardzo kiedyś byłam charakterystyczna, a jak zmieniając kolor włosów i „tuningując” się makijażem odeszłam od typu urody, który mi naprawdę pasował. Chciałam być ładniejsza, a zafundowałam sobie wieczną frustrację. Nic do niczego nie pasowało. Nie opuszcza mnie wrażenie, że chodziłam „przebrana”. – Teraz poczułam ulgę, że nie muszę udawać Hiszpanki, bo nią nie jestem. Wiesz, jaka to ulga? I proszę nie bierz tego do siebie, bo nie o to mi chodziło. – Ostatnia rzecz: coraz częściej spotykam naturalne kobiety po 50-tce, tak, z siwymi włosami, bez wielkich makijażów, ale zadbane i ładne. Wyglądają naturalnie, łagodnie, emanuje od nich spokój i świadomość tego, co robią ze swoim ciałem – naprawdę mi to imponuje! Bez strachu, że kanony są zupełnie inne!!! Umówmy się, młodsze już nie będziemy. Nie chcę zaprzeczać temu, że moje ciało się starzeje. Chcę widzieć w tym zaletę i tak to „brać”. Dlatego punkt widzenia autorki naprawdę mi leży i cieszę się, że dowartościowuje to, co uchodziło za „nijakie” albo wstydliwe. Pozdrawiam

      Polubienie

  17. No i wszystko się zgadza. Tylko wciąż nie umiem ustalić odcienia mojej cery. Wydaje mi się zawsze, że jestem ciepła, ale pomarańczowe pomadki i złoto odpada. Nie jestem też zbyt zimna – ale w beżach wydaję się sobie „brudna”. Może jestem po prostu neutralna.

    Szperalam w internecie i mój naturalny kolor włosów przypomina ten Gisel Bundchen, gdy była młoda. I ten Jennifer. Sporo w nim szarości, taki mysi brąz. Słońce dodaje mu złotych refleksow. Nie mogę uwierzyć, że uważałam, że jest brzydki.
    Ponieważ nie przypomniałam „typowej Polki” zaczęłam imitowac się (o zgrozo) na Hiszpankę. O_o

    Teraz wrócę do moich naturalnych kolorów. Zobaczymy też, jak pójdzie mi z włosami – mam już trochę siwych i nie wiem, czy się odważę.

    Dzięki za wskazówki! Nigdy nie pomyślałambym, że jednak jestem bardziej słowiańska niż mi sie wydawalo. To bardzo ekscytujący temat 🙂

    Polubienie

    1. To jest klasyczne zachowanie Polek, które mają lekko ciemniejsze włosy i typ Późnego Lata 😀 Ja robiłam dokładnie to samo – wydaje nam się , że nie jesteśmy blond i że potrzeba nam głębokich akcentów jak u Jesieni i Zim 🙂 Błąd!

      Polubienie

    2. Ja też mam jakieś siwe – ale one naprawdę są niewidoczne wśród tego mysiego blondu – nawet ciemniejszego. Te włosy potrzebują naturalność, naprawdę, inaczej stają się słabe i brzydkie. Delikatność delikatność delikatność! 😀

      Polubienie

      1. Nie uwierzysz, a jednak coraz bardziej mnie kusi powrót do moich naturalnych włosów!!! Teraz przeciągnę następną wizytę u fryzjera; chcę się przyjrzeć odrostowi i zobaczyć czy wytrzymam. Potem ściągnę ten kozakowy brąz z mojej głowy i podfarbuję na mój kolor naturalny… a potem pozwolę im rosnąć. Raz się żyje. Zobaczymy, czy zmiana diety przynajmniej częściowo wyeliminuje te siwe.

        Och! Gdybym operowała taką wiedzą już w mojej młodości nigdy i w ogóle nie wzięłabym się za farbowanie. Wiesz co najbardziej śmieszy? Wspomniałam już o tym – być marną imitacją Hiszpanki w Hiszpanii 😉
        Do tej pory nie patrzyłam na siebie w sposób, który lansujesz: że każdy sam w sobie jest oryginalny. Czuję, jakby spadł mi kamień z serca.

        Zaczyna mi się też zmieniać podejście do makijażu… jakoś specjalnie często nie robię pełnego ale stał się konieczny wraz ze zmianą koloru włosów – to jasne, trzeba było „zretuszować” twarz tak, żeby pasowała do reszty. Teraz wydaje mi się to sztuczne i zbędne. Nic do siebie nie pasowało, ani włosy, ani twarz, ani ubrania. Teraz stawiam tylko na grafitową kredkę do oczu, tusz, filtr i tyle… Usta mam właśnie w kolorze zimnego różu i rzadko maluję.

        I wracając do włosów – faktycznie, zawsze były bardzo miękkie, falujące się i strasznie plączące. DELIKATNOŚĆ. Teraz też rozumiem dlaczego zawsze wkurzał mnie ciepły odcień farb, który bardzo szybko pojawiał się na głowie. Strasznie mnie to wkurza!

        Polubienie

        1. Cieszę się! Dlatego właśnie uważam, że ten temat kolorystyki nie jest wcale banalny, wręcz jest tak samo ważny co tematyka autentyczności naszego wnętrza!

          Ja też żałuję, że nikt nam o takich wspaniałych rzeczach nie mówił chociażby w szkole, że nie było takich zajęć z teorii koloru na plastyce… O ile byśmy mieli piękniejsze społeczeństwo.

          Lansowanie stylizacji i zmian jest na rękę koncernom – wszakże zarabiają one na tym, że nie jesteśmy zadowoleni z siebie samych…

          Polubienie

        1. Znalazłam w sieci taki oto artykuł na temat metod ściągania farby z włosa i tym samym powolnego wracania do naturalnego koloru. Nie skorzystałabym ze wszystkich porad, niektóre z nich są dość „brutalne” dla włosów, ale są tam też metody bardziej naturalne. Wypróbowałam „lemon rinse” i działa 😀

          Przeczytać zawsze warto 🙂 http://www.wikihow.com/Remove-Dye-from-Hair

          Polubienie

  18. Jestem mdłym, zgaszonym latem z „zimowymi” oczami 😀 Wyglądam jak taka blado-beżowa plama z dwoma ciemnoniebieskimi kropkami 😀

    Kiedyś lubiłam mocny makijaż, teraz nie mogę na siebie w nim patrzeć. Farbowanie włosów nie było może rozczarowujące, ale wkurza mnie to wymywanie się kolorów do rudawych odcieni – wyciągają niezdrowe czerwonawe tony z mojej cery :/

    Polubienie

Skomentuj:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s