Język niemiecki w 6 miesięcy – krok po kroku

Język niemiecki to bolączka wielu osób. Powszechnie uważany za język niezwykle trudny do nauki, skomplikowany, z ciężką wymową. W rzeczywistości taki nie jest – jest dużo łatwiejszy od np. angielskiego. Tak, język niemiecki jest prosty – ale tylko wtedy, gdy odpowiednio podejdziesz do nauki. 

Zauważyłam, że Polacy albo znają niemiecki perfekcyjnie, albo nie znają go prawie w ogóle. Nie bez powodu tak właśnie jest. Problem z językiem niemieckim nie polega bowiem na jego skomplikowaniu, ale na bardzo wyróżniającej się, specyficznej kulturze niemieckiej.

Dlatego nauka wydaje się tak „trudna” i dlatego Ci, którzy znają język niemiecki znają go zawsze bardzo dobrze. Bo nauka tego języka wymaga zrozumienia niemieckiej kultury. Jej „kwadratowości” jak to mówią Południowcy. Niemcy nie myślą i nie komunikują się tak, jak reszta świata. Mają swój logiczny, prosty świat, w którym nie ma miejsca na emocje (a emocje są podstawą komunikacji niewerbalnej, dlatego łatwo się nauczyć np. bardzo emocjonalnego hiszpańskiego). Ma to oczywiście swoje minusy, ale ma też wielkie plusy. I skupiając się tylko na minusach nigdzie nie zajdziesz.

Nauka języka niemieckiego powinna być dla Ciebie jednocześnie poznawaniem kultury, która, co by o niej nie mówić – nadal jest jedną z potęg tego świata. Co sprawia, że Niemcy są tak bogaci, tak zorganizowani, tak bezczelnie bezbłędni? Odpowiedzi znajdziesz właśnie w ich języku. Poznaj je, zrozum, a nauczysz się w końcu tego „trudnego” niemieckiego.

Od czego zacząć? Przede wszystkim przeczytaj ten artykuł.  Potem od razu, bez zbędnego „zacznę od jutra” rozpocznij budowanie środowiska które zmusi Cię do uczenia się niemieckiego zupełnie bez wysiłku. To pierwsza i podstawowa faza:

Faza obserwacji


 telefon, komputer, tablet

Wszelka elektronika z jaką obcujesz ma prawie zawszę opcję zmiany języka – przestawiasz je na język niemiecki. Tak, będzie ciężko przez pierwszych kilka dni. Potem się przyzwyczaisz i w ten sposób nauczysz bardzo wielu wartościowych codziennie używanych słów i zwrotów

interfejs facebooka, gmaila

I innych tego typu tworów też ma opcję zmiany języka – jak wyżej (zwłaszcza facebook daje świetne efekty bo znasz doskonale używane tam hasła)

podcasty i/lub radio/muzyka

Wyszukaj interesujące Cię podcasty i miej je zawsze przy sobie (w telefonie lub link do wersji online). Polecam słuchać mniej odcinków ale po kilka razy (w losowym ciągu) – uczysz się w ten sposób lepiej niż słuchając ciągle czegoś nowego. Wyszukaj lub poproś kogoś o polecenie muzyki z niemieckimi tekstami – najlepiej typu rap, gdzie po prostu dużo „gadają”. Osobiście mogę polecić np. klasyki Rammsteina, jeśli nie masz nic przeciwko nieco „cięższej” muzyce.

Najważniejsze aby było to coś co Ci się spodoba – nauka ma być przyjemnością i dodatkiem do rozrywki, a nie katorgą. Słuchaj naprzemiennie – w pracy/szkole, w drodze do niej – tego na co masz akurat ochotę.

seriale i filmy

To najważniejsza część nauki – jako że tu uczysz się na podstawie swojej pamięci, z gestami, sytuacjami, etc. Wybierz serial, który dobrze znasz (widziałeś przynajmniej raz np. po polsku lub angielsku). Np. Friends (dostępne np. tutaj), How I Met Your Mother (dostępne tu), lub każdy inny – wystarczy wyguglać:

nazwa serialu/filmu +deutsch +online anschauen

Filmy dostępne są np. tutaj. Znów – wybieraj takie, które już dobrze znasz (widziałeś kilka razy). Polecam animacje i bajki (np. Disney’a) – mają zwykle dużo większy ładunek emocjonalny przez co ułatwiają naukę. Seriale oglądamy codziennie, najlepiej po 2-3 lub więcej odcinków. Są ważniejsze niż filmy bo szybciej się z nich uczysz. Dodatkowo, zwykle są krótkie, przez co możemy je obejrzeć w wolnej chwili – np. podczas śniadania/obiadu.

UWAGA – oglądając znane seriale po niemiecku zauważysz, że spora część humoru gdzieś „wyparowała”. To słuszna obserwacja. Nie bez powodu cały świat śmieje się z braku poczucia humoru u Niemców. Oni naprawdę nie rozumieją tzw. „dowcipu sytuacyjnego”, na którym bazuje większość popularnych seriali i komedii. Nie zdziw się więc, gdy np. fenomenalny serial „Friends” w wersji niemieckiej nie będzie w ogóle śmieszny. To normalne. Jak wspominałam wyżej – w kulturze niemieckiej nie ma miejsca na emocje. Dlatego właśnie Niemcy nie rozumieją i nie potrafią przetłumaczyć części humorystycznych wielu filmów i seriali. Język niemiecki jest świetny do komunikacji oficjalnej, gdzie logika odgrywa kluczową rolę, a z kolei kompletnie nie nadaje się do komunikacji luźnej – emocjonalnej, gdzie to emocje są najważniejsze. 

Aplikacje/gry

Istnieje wiele aplikacji na smartfony do nauki języków. Osobiście zawsze korzystam z Duolingo – bo to jedyna aplikacja, która zwyczajnie jest interesująca i mamy ochotę jej używać. Nauka staje się ciekawą grą. Język niemiecki jest tu dostępny z poziomu angielskiego. Aplikacja jest tak napisana, że kolejne lekcje mijają bardzo szybko. Polecam jej używać zawsze wtedy, kiedy macie akurat wolną chwilę i sięgacie po telefon, żeby sprawdzić facebooka, itp. Zamiast tych wszystkich zjadaczy czasu wybierajcie coś co nauczy Was języka: w kolejce do kas, w poczekalniach, w drodze do pracy/szkoły, w oczekiwaniu na znajomych, itd.


Zasada jest prosta – uczymy się bez wysiłku, bo język dosłownie otacza nas z każdej strony. Po około tygodniu pojawiają się pierwsze skojarzenia – w głowie zaczynają pojawiać się pojedyncze słowa lub frazy dotyczące danej sytuacji.

UWAGA DLA ZACZYNAJĄCYCH OD ZERA! Tu nie chodzi o to, żeby cokolwiek rozumieć. Uczysz się tak samo jak przyswaja język małe dziecko – poprzez obserwacje, syntezę i dedukcje. Jest to dużo potężniejsza forma nauki, niż forma „podręcznikowa”. Obserwujesz bowiem całe sytuacje i używane w nich frazy. Po około miesiącu zaczniesz kojarzyć jakich wyrażeń i słów używa się w jakiej sytuacji i do przekazania jakich treści. To gigantycznie przyśpiesza fazę drugą:

Konwersacje


 Tandem/Spotkania

Po około 2-3 miesiącach jesteś gotowy by zacząć próbować mówić po niemiecku. Cały czas kontynuuj obserwacje z fazy pierwszej – seriale, filmy, muzyka – tym otaczasz się nieprzerwanie i dodajesz do tego żywy kontakt z językiem. Wyszukaj w swoim mieście grupy/osoby mówiące biegle po niemiecku (niekoniecznie sami Niemcy – mogą to być osoby z innych krajów – grunt aby nie mówiły po polsku).

Zwykle w większych miastach można znaleźć spotkania lub kluby itp. Zapisz się do tych grup (np. na FB) i uczęszczaj tak często jak to tylko możliwe. Dodatkowo poszukaj tzw. tandemu – osobę, która zna język, którego ty się uczysz a chce się nauczyć tego, który ty znasz (np. polskiego). Istnieją strony typu Scrabbin.com oraz grupy tego typu na FB. W razie całkowitego braku opcji – pozostają Ci odpłatne konwersacje w szkołach językowych – nie jest to najlepsza opcja, ale z braku laku…

Osobom, które nie mogą sobie na to pozwolić pozostaje szukać partnera do rozmów na Skype lub poprzez Whatsapp, itp. (wiadomości głosowe).

Uwaga – przy tego typu serwisach bardzo dużo osób nie odpisuje na nasze wiadomości – jest to spowodowane tym, że wielu już znalazło swoich partnerów do nauki i zwyczajnie nie ma czasu odpisywać lub zapomnieli usunąć konto np. po wyjeździe z miasta. Nie należy się tym zrażać tylko szukać dalej.

Ja, swoich tandemów też szukałam czasem bardzo długo – a niektórzy, po spotkaniach okazywali się kiepskimi partnerami do nauki – tego typu wymiana wymaga pewnego poziomu pewności siebie, której niestety dużo osób nie ma. Nie przejmujcie się więc, jeśli nie znajdziecie swoich tandemów od razu – próbujcie i szukajcie. 

Idealnie byłoby poświęcać na konwersacje 2-3 dni w tygodniu (1,5-2 godz., z czego połowę czasu mówimy w jednym języku, a drugą połowę – w drugim).

Nie stresuj się, początki są bardzo trudne. Poinformuj swoich rozmówców, że dopiero zaczynasz i nie jest Ci łatwo – będą dodawać Ci otuchy i pomagać. Szybko zauważysz też, że zaczynasz „myśleć” po niemiecku – już po pierwszym tygodniu intensywnych prób mówienia (i przy okazji słuchania swojego rozmówcy!) do głowy zaczną Ci mimowolnie przychodzić słowa i wyrażenia po niemiecku. To świetny znak, że zaczynasz czuć się z tym językiem komfortowo.

UWAGA: nigdy nie myśl i nie analizuj, czy to co mówisz jest poprawne gramatycznie. Twoim celem jest komunikować się, przekazywać to co chcesz powiedzieć (oczywiście na początku to są całkowite podstawy). Będziesz robić masę błędów, nie unikniesz tego. Przyjmij prostą zasadę – nie ważna jest ilość błędów – ważne jest jak dobrze Twój rozmówca Cię rozumie. Początki są trudne, ale już po miesiącu zauważysz, że podstawowe konwersacje nie sprawiają Ci żadnego problemu. Po około 2-3 miesiącach uzyskasz płynność i będziesz w stanie się komunikować bez większych przeszkód – taki poziom wystarcza, aby podjąć pracę w kraju niemieckojęzycznym i uczyć się go dalej w ekspresowym tempie na miejscu.

UWAGA – jeśli dane Ci będzie próbować swoich sił w Niemczech bardzo szybko trafisz na „mur oporu”. Niemcy to, jak wspomniałam wyżej kultura „bezbłędna”, gdzie najmniejsze nieścisłości nie są tolerowane. W związku z tym nawet minimalny błąd typu źle dobrany rodzajnik, czy nieprawidłowa kolejność słów w zdaniu zostanie przywitane skrzywioną miną Niemca i orzeczeniem „Nie rozumiem, co mówisz”. Nie zrażaj się! Walcz o swój cel! W końcu próbujesz rozmawiać, by poćwiczyć język, a nie by zrobić dobre wrażenie!

Najczęściej spotkasz się z tym, że Niemcy zaczną do Ciebie mówić po angielsku. Odpowiedz po niemiecku, że nie znasz angielskiego (nawet jeśli znasz). Zmuś ich, by Cię wysłuchali, nawet jeśli mieliby Cię nie zrozumieć. Zwykle rozumieją, tylko ich kulturalna „bezbłędność” blokuje ich przed dialogiem i chęcią pomocy Ci w nauce. Musisz ich po prostu do tego zmusić.

Musisz również uodpornić się na „krzywy wyraz twarzy” Niemców, którym zwykle raczą uczących się ich języka, którzy próbują z nimi konwersować. Oczywiście nie dotyczy to absolutnie wszystkich, ale zdarza się niezwykle często. Wiem to również od innych narodowości, które zawsze żaliły się właśnie na ten aspekt nauki – że Niemcy patrzą na nich bardzo krytycznie. Jeśli pozwolisz, by mina Niemców Cię zdemotywowała – przegrasz.

W przypadku bardzo „upierdliwych” osobowości, które krytykują Cię za brak perfekcyjnego niemieckiego sprawdza się prosta odpowiedź: „Jeśli nie rozumie Pan/i własnego języka, bo zrobiłem mały błąd w zdaniu, to chyba Pan/i powinien też się go poduczyć”. Mina Niemców po usłyszeniu takiego komentarza jest bezcenna 🙂

Jeszcze raz powtórzę – nie daj się! Zagaduj Niemców, męcz ich, każ im tłumaczyć Ci różne rzeczy. W kwestii niemieckiego nie chodzi bowiem o samą naukę i konwersacje – Ty musisz przebić się przez ich kulturalną membranę nieskazitelności i bezbłędności. To trochę jak wchodzić komuś do domu z butami, ale jeśli tego nie zrobisz – nigdy nie poznasz „domowników” – nigdy nie nauczysz się niemieckiego. Niestety, jest to jedyna droga.


Osoby, które w swojej pracy bazują silnie na dobrej znajomości języka czytanego i pisanego będą musiały przejść również tu fazy (można je zacząć wcześniej – razem z fazą drugą, o ile czas nam pozwala):

CZYTANIE I PISANIE


Artykuły i wiadomości po niemiecku

Google News oferuje wiadomości z opcją innych języków, oprócz tego istnieje masa blogów, stron, magazynów itp w internecie w języku niemieckim. Zapisz się do newsletterów, dodaj do RSS lub na Facebooku i zwyczajnie w wolnych chwilach próbuj czytać po niemiecku. Jeśli poświęciłeś wystarczająco dużo uwagi fazie pierwszej – czytanie przyjdzie z łatwością.

Duolingo, o którym już wspominałam ma opcję tłumaczenia artykułów z/na niemiecki gdy osiągniesz odpowiedni poziom – to też świetna opcja. Bardzo szybko zauważysz, że pomimo skomplikowanej pisowni zaczynasz intuicyjnie rozumieć kiedy w jaki sposób zapisujemy jakie dźwięki.

GRAMATYKA


 Podręczniki

Po fazie trzeciej pozostaje nam już tylko wziąźć do ręki jakikolwiek podręcznik gramatyki i przestudiować dlaczego to piszemy tak, a tamto inaczej. Niezbędne tylko osobom, które będą pracowały ze słowem pisanym.

Jeśli wolicie – dostępne są strony www z gramatyką niemiecką, jak np. ta. Jeśli wystarczająco przerobiliście trzy pierwsze fazy – ta będzie tylko prostym dodatkiem, tłumaczącym coś co i tak już podświadomie rozumiecie.

UWAGA – tu właśnie zrozumiecie, dlaczego tak wiele osób uważa, że język niemiecki jest trudny. Nie jest. Po prostu szkoły i nauczyciele, którzy uczą od razu wszystkich 4 faz naraz sprawiają, że wydaje się on trudny. Próbują bowiem wbić nam do głowy bardzo logiczną i sztywną niemiecką gramatykę.

Nie jest ona trudna, jest ona po prostu zupełnie inna od polskiej. Jest logiczna, a język polski jest całkowicie nielogiczny. Dla porównania – gramatyka angielska różni się jeszcze bardziej od polskiej – i by nauczyć się angielskiego perfekcyjnie potrzeba dużo większej wyobraźni.

Jeśli przerobiliście wszystkie wcześniejsze fazy ta będzie tylko wytłumaczeniem różnych niewystępujących w języku polskim zjawisk, jak np. słynne niemieckie umieszczanie czasowników na końcu zdania.

„Trabi” – niemiecka nazwa słynnego wozu z PRL – Trabanta
Podsumowując – język niemiecki wcale nie jest trudny do nauki, tylko szkoły i nauczyciele sprawiają, że jest nieprzyjemny i zwyczajnie nudny. Szczególnie w przypadku tego języku polecam wypróbować mój nietypowy system – który skupia się na uczniu, a nie na języku czy regułkach.
Szukaj tego, co sprawia Ci radość i oglądaj/słuchaj/obcuj z tym w wersji niemieckiej. Wszystkie inne fazy nadejdą naturalnie i nauka nie będzie męczarnią. A język niemiecki przestanie być „trudny” i „ciężki”. Wręcz przeciwnie – zacznie być fascynującą odpowiedzią na pytanie dlaczego niemiecka kultura jest tak różna od naszej. Powodzenia!

.


Uważasz powyższy artykuł za wartościowy i chcesz widzieć na blogu więcej podobnych treści? Od teraz możesz „głosować” pod każdym tekstem symboliczną złotówką, klikając w świnkę obok.

Zebrane środki pomogą rozwinąć kanał YouTube i stworzyć cykl filmów pokazujących życie na Karaibach

Dołącz do naszej facebookowej grupy „Życie Pod Palmami” by śledzić bloga oraz poznać się i porozmawiać ze mną i z innymi czytelnikami.


O MNIE

Mam na imię Katarzyna, jestem architektem i od kilku lat mieszkam na Karaibach. O tym jak i dlaczego zmieniłam swoje życie dowiesz się ze strony „O MNIE” oraz z e-booka:

 

 

11 thoughts on “Język niemiecki w 6 miesięcy – krok po kroku”

  1. Mogłaby Pani podać bibliografię? Najbardziej interesuje mnie publikacja, której autor twierdzi, że w niemieckim świecie nie ma emocji, cechy uniwersalnej, a zatem bardzo istotnej dla naszego gatunku. Interesująca jest również teoria „emocjonalności języka” („badrzo emocjonalny hiszpański”). Przeczytałam w życiu tylko kilka książek z językoznawstwa I nawet jeden podręcznik do psycholingwistyki. Niestety nie natknęłam się nigdzie na pojęcie „emocjonalności języka”. Pani pisze siedząc w cieniu?

    Polubienie

  2. Ja w ten sposób nauczyłam się niderlandzkiego, kiedy skupiałam sie na tym zeby „sie uczyć” i „rozumieć” dopadala mnie frustracja. Rzuciłam naukę, poszłam do pracy gdzie nikt nie mowil po ang i po roku mowie w stopniu komunikatywnym;) przeprowadziłam sie do Niemiec i poki co porozumiewam sie po hol z niemieckim akcentem 😉 w sklepie wystarczy. Wszyscy namawiają mnie na szkole „bo niemiecki jest taki skomplikowany” ale o ile ja nie neguje szkoły całkiem- ta z hol pozwoliła mi pare rzeczy zrozumieć- to uwazam ze odbiera radość z nauki.
    W gruncie rzeczy jezyka moim zdaniem i tak uczymy sie na pamięć- dokładnie jak dzieci. Mozesz znac wszystkie reguły swiata ale nie i tak wnirmalnej rozmowie nie ma czasu sie nad nimi zastanawiać..
    Moze zacznę pisać pod twoimi postami komentarze po niemiecku., 😉
    Pozdrawiam

    Polubienie

  3. Nie do końca zgodzę się z tym humorem niemieckim. Jego się trzeba po prostu nauczyć. Obejrzeć trochę filmów, skeczy. Jest taka seria komedii niemieckich, która po niemiecku bawi do łez. Przetłumaczona na polski nie śmieszy w miejscach, w których powinna. To po prostu inny rodzaj humoru, tak jak w każdym innym kraju 🙂 Trzeba go lepiej poznać i się przyzwyczaić.

    Polubienie

    1. Dokladnie o tym napisałam – Niemcy mają swoją kulturę, odmienną od reszty świata. O ile Hiszpan i Polak zrozumieją dowcip sytuacyjny , o tyle Niemiec już nie bardzo. Bo wychował się inaczej.

      Polubienie

  4. Super, fajnie, lekko i motywujaco. Nawet zaczyna mi się podobać ten niemiecki, aż już wogole jak sobie wyobraze że umiem biegle po niemiecku to otwieram książkę z uśmiechem. To jest mój challenge teraz, i tak do tego podchodzę 😀

    Polubienie

  5. Polecam znaleźć na yt skecze Loriot (moje ulubione – Badewanne)
    Świetnie pokazuje humor niemiecki sytuacyjny 🙂
    Myślę, że ich humor jest tak specyficzny jak nasz prlowski – tylko dla wtajemniczonych w kulturę jest nieziemsko śmieszny.

    Polubienie

  6. Moja siostra wychowała się na Rammsteinie i Oomph!, ogladała niemieckiego nickelodeona i w wieku ok 3 lat lepiej rozumiała niemieckie bajki niz polskie 😛 dziś tez mówi że niemiecki jest banalny. Z językiem trzeba się oswoić i potem już jest z górki. Ja się wychowałam na angielskim Cartoon network ale odkąd miałam angielski w szkole mam problem z gramatyką 😛 lepiej mówiłam po angielski jako 6-latka

    Dobry sposób na zapoznanie się z językiem to oglądanie filmów w tym języku z polskimi napisami. Ja uwielbiam anime przez co sporo słówek samo wchodzi do głowy. 🙂 Siora nawet sobie wzięła jako trzeci język japoński – „bo jest taki prosty” 😛

    Polubienie

  7. Ciekawe spostrzeżenia 🙂
    Co do niemieckiego poczucia humoru a właściwie jego braku jest jednak serial niemiecki gdzie można się pośmiać, ubawić i naprawdę przyjemnie się oglada . U nas serial nazywa się ” Ostatni gliniarz” – niemiecki : ” Der Letzte Bulle”. Czyli z tym niemieckim humorem nie jest tak źle. Ale coś na rzeczy jest bo moja rodzona siostra od 35 lat mieszka w Niemczech i czasem naprawdę ciężko z nią się dogadać 🙂 Ale to może specyfika jej charakteru.
    Niemiecki jednak sobie daruję – wolę hiszpański zdecydowanie.
    Pozdrawiam z zimnej i paskudnej jesieni.
    Marta

    Polubienie

Skomentuj:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s