Lęk przed odrzuceniem – czyli „Będę szczęśliwy gdy będę lubiany”

Ten artykuł jest częścią serii artykułów o lękach. Jeśli nie przeczytałeś jeszcze wprowadzenia do tego tematu zerknij tu: 9 typów ludzi – 9 lęków, które nie pozwalają nam żyć szczęśliwie”.


Lęk przed odrzuceniem to podstawowy lęk enneagramowej Dwójki. Ten typ ludzi „żyje dla innych” – swoją wartość buduje poprzez pryzmat tego, jak bardzo jest potrzebny i niezastąpiony.

Ale przecież któż nie chce być lubiany? Najlepiej przez wszystkich dookoła! Akceptacja innych jest nam potrzebna do szczęścia, bo jesteśmy zwierzętami stadnymi. Odrzucenie przez grupę – oznacza dla nas w świecie prymitywnym śmierć.

Dwójki jednak tak silnie starają się przypodobać innym, że osiąga to patologiczny poziom. Nie potrafią być autentyczne – nie umieją żyć dla siebie więc żyją dla innych. To szybko powoduje uzależnienie się od innych i w efekcie – potęguje potrzebę bycia akceptowanym.

Dwójki wpadają w błędne koło – nie potrafią żyć same i być sobą, bo nie umieją uniezależnić się od innych. I nie umieją uniezależnić się od innych – bo nie potrafią żyć same.

Dlatego tak wiele Dwójek tkwi w patologicznych relacjach, i/lub w pracy, która je wyniszcza, czy w miejscu, które kompletnie do nich nie pasuje. Lęk przed odrzuceniem jest u nich silniejszy i wygrywa.

Również dlatego tak mało Dwójek radzi sobie np. na emigracji, czy z jakimikolwiek większymi zmianami życiowymi – bo wymagają one stawienia czoła światu samemu. Wymagają samotności i samodzielności.

Ludzi sukcesu łączy to, że nie boją się porażek i również – nie boją się odrzucenia. Nawet jeśli nie jesteś enneagramową Dwójką to na pewno zdarzyło się, że nie zadzwoniłeś do kogoś, nie spytałeś o coś, nie poprosiłeś, itd – tylko dlatego, że w Twojej głowie pojawiła się wizja „a co, jeśli ktoś powie: nie?”... Lęk przed odrzuceniem jest bardzo popularny, ale to właśnie Dwójkom najtrudniej sobie z nim poradzić.

Cechą charakterystyczną Dwójek jest to, że nie radzą sobie z odmową ich oferty pomocy innym. Dwójki swoją wartość budują na podstawie swojej „przydatności” dla innych, czasem potrafią nawet głośno „chwalić” się tym, jak bardzo są niezastąpieni w życiu innych i, że gdyby nie oni to ktoś by sobie nie poradził”, itd.

Jeśli jako Dwójka nie uświadomisz sobie swojego podstawowego lęku – lęku przed odrzuceniem – nie będziesz w stanie nigdy świadomie oceniać żadnej sytuacji. Będziesz żyć w „zakrzywionej” rzeczywistości. Czymże bowiem jest to, że ktoś Ci nie odpisze? Że odmówi? Że się nie zgodzi? Absolutnie niczym.

Twoja wartość nie składa się z ilości „lajków” świata zewnętrznego, ani z tego jak wiele „pomagasz”. Pomaganie „na siłę” częściej niesie więcej szkody niż pożytku – również dla Ciebie. Twojej wartości nie naruszają też Twoje własne potrzeby, które ustawicznie pomniejszasz lub kompletnie ignorujesz – „bo inni są ważniejsi„.

Wręcz przeciwnie – dopiero gdy zajmiesz się sobą będziesz w stanie w pełni poznać swoje możliwości i tym samym – swoją prawdziwą wartość w społeczeństwie. Bardzo „zdrowe” Dwójki – na najwyższym poziomie szczęścia – potrafią dawać nie oczekując nic w zamian. Są pełne miłości i zrozumienia dla innych – ale nigdy nie robią nic kosztem siebie. Takie Dwójki okiełznały swój lęk przed odrzuceniem i nie pozwalają mu kontrolować swoich działań.

Przeciętnie „zdrowe” Dwójki, czyli takie, które nie pracowały nad rozwojem osobowości pomagają innym – często na siłę – bo odczuwają ten lęk. I za swoją pomoc „domagają się” – choć nie głośno i oficjalnie – uznania, miłości, polubień, wyróżnień, itd. Uważają, że na to „zasługują„, bo tak wiele dają innym od siebie.

Najważniejszą rzeczą dla tego typu ludzi jest, po pierwsze zrozumienie i zaakceptowanie swoich własnych potrzeb, a potem komunikacja tych potrzeb na zewnątrz. Z reguły to drugie sprawia Dwójkom poważny problem. Nie potrafią postawić siebie na pierwszym miejscu, wydaje im się to zbyt „egoistyczne”.

Dwójki muszą jednak zrozumieć, że jeśli nie zajmą się najpierw sobą – nie będą nigdy w stanie w pełni wykorzystać potencjału swojej wspaniałej i altruistycznej osobowości. „Zdrowy egoizm” to coś, z czym każda Dwójka musi się zaznajomić i czego musi się nauczyć.

Inne wskazania dla enneagramowych Dwójek:

  • Gdy czujesz potrzebę komuś pomóc – zastanów się przez chwilę jakie są Twoje prawdziwe intencje. Altruizm jest wspaniałą cechą, ale jeśli robisz coś, by poczuć się lepiej lub by inni postrzegali Cię, jako osobę pomocną – to zaczyna się problem. Twoje działania nie są bezinteresowne – nikt na tym świecie nie działa bezinteresownie i nie ma w tym naprawdę nic złego. Tak zbudowani są po prostu ludzie. Zdaj sobie sprawę z Twojej podstawowej potrzeby – potrzeby bycia akceptowanym, lubianym, docenionym. Tylko wtedy zaczniesz zauważać swój podstawowy lęk i działać bardziej świadomie.
  • Podobnie jak nie ma osób bezinteresownych – nie ma też na świecie absolutnie nikogo, kto wiedziałby lepiej od danej osoby, czego ta osoba faktycznie chce i potrzebuje. Pomimo, że wydaje Ci się, że Twoja pomoc jest komuś niezbędna – zawsze pytaj ludzi o to, czy i czego faktycznie potrzebują. Zaakceptuj również odmowy pomocy. I zamiast traktować je jako obniżenie Twojej wartości – potraktuj je jako informacje„dana osoba nie potrzebuje pomocy”. I koniec. Nie ma sensu pomagać innym na siłę. Dużo lepiej będzie poszukać osób, którym faktycznie możesz coś zaoferować. Które faktycznie potrzebują pomocy. Skup się na tym.
  • Gdy poczujesz, że ktoś nie docenia tego, co dla niego zrobiłeś, lub o tym zapomina – zamiast przejmować się tym zacznij zauważać swoją potrzebę akceptacji i wyróżnienia. Bądź jej świadomy i obserwuj jak wpływa na Twoje działania.
  • Pomagaj innym w sposób uniezależniający, a nie uzależniający. Nie rób rzeczy za innych tylko wspieraj ich i ich własnych działaniach. Chodzi o to, żeby zamiast „dawać ludziom ryby” – pokazać im wędkę i „nauczyć ich samodzielnie te ryby łowić”. Pomagaj tak, żeby nie musieć pomagać w przyszłości – wówczas pomagasz też sobie, bo rozwijasz swoją osobowość.
  • Nie oczekuj od innych, że będą potrafili zawsze odpowiednio zakomunikować Ci swoją wdzięczność. Jako osoba o bardzo wysokiej empatii może Ci się wydawać, że jeśli ktoś nie mówi o uczuciach tak otwarcie jak Ty, to ich nie posiada. Błąd! Ludzie na różne sposoby komunikują swoje emocje. Zacznij to dostrzegać.

Więcej informacji na temat Ennegramu znajdziecie na stronie „Enneagram Institute” (niestety tylko po angielsku). Polski serwis „Enneagram.pl” oferuje mniej dokładne opisy. 


Wszystkie artykuły w tej serii:

  1. Lęk przed niedoskonałością – czyli „Będę szczęśliwy gdy będę idealny”
  2. Lęk przed odrzuceniem – czyli „Będę szczęśliwy gdy będę lubiany”
  3. Lęk przed porażką – czyli „Będę szczęśliwy gdy będę najlepszy”
  4. Lęk przed brakiem tożsamości – czyli „Będę szczęśliwy gdy będę kimś”
  5. Lęk przed bezradnością – czyli „Będę szczęśliwy gdy będę kompetentny”
  6. Lęk przed odpowiedzialnością – czyli „Będę szczęśliwy gdy inni zdecydują za mnie”
  7. Lęk przed uwiązaniem – czyli „Będę szczęśliwy gdy będę wolny”
  8. Lęk przed brakiem kontroli – czyli „Będę szczęśliwy gdy będę niezależny”
  9. Lęk przed konfliktem – czyli „Będę szczęśliwy gdy będę miał święty spokój”

Dołącz do naszej facebookowej grupy „Życie Pod Palmami” by śledzić bloga oraz poznać się i porozmawiać ze mną i z innymi czytelnikami.


O MNIE

Mam na imię Katarzyna, jestem architektem i od kilku lat mieszkam na Karaibach. O tym jak i dlaczego zmieniłam swoje życie dowiesz się ze strony „O MNIE” oraz z e-booka:

3 thoughts on “Lęk przed odrzuceniem – czyli „Będę szczęśliwy gdy będę lubiany””

  1. Dobrze prawione 🙂 wysyp takich Dwójek i ich potrzebę akceptacji znakomicie widać na Facebooku. Swego czasu kiedy jeszcze miałam tam konto za każdym razem dziwiłam się ludziom, którzy lajkowali lub komentowali zawsze pozytywnie zdjęcia znajomych, na których oni nie wyglądali zbyt korzystnie. Dziwnie trochę oglądać zdjęcie pijanej kobiety z rozmazanym makijażem zrobione na imprezie o 3 w nocy i widzieć same „jak pięknie”, „jak ślicznie” itp. itd. Można by zrobić z tego dobre badania socjologiczne. Te komentarze i lajki nie wynikają z samego podziwu tylko to coś w rodzaju handlu wymiennego. „Ja jej teraz skomentuję i polubię fotkę, żeby ona w rewanżu zrobiła to za jakis czas u mnie”.
    Podobna zasada w życiu. Ciężko teraz znaleźć naprawdę szczerych przyjaciół, ktorzy kiedy trzeba powiedzą Ci prawdę prosto w oczy bez żadnej obawy. Boimy się… Boimy się reakcji drugiej osoby, boimy się popsucia relacji, boimy się być szczerzy.Niestety panuje teraz moda na bycie poprawnym politycznie. I to nas gubi. Tracimy własne zdanie, tracimy szacunek do siebie.Wszędzie ten patologiczny konformizm, czy w miejscu pracy czy wobec drugiej osoby w związku, wobec matki, przyjaciółki itp. Lepiej się „nie wychylać”, bo a nuż coś się popsuje, druga osoba się obrazi, relacja się popsuje, zrobi się niemiło, a po co nam to…Niestety takie myślenie do niczego nie prowadzi. Relacje nie mogą stać się głębokie, w zamian za to toną w sztucznym lukrze. I tak żyjemy sobie w tym niby idealnym świecie, prawie na wzór amerykański. Oficjalnie wszystko ok, a faktycznie większość z nas potrzebuje dobrej terapii…

    Polubienie

Skomentuj:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s