Dlaczego nie lubisz i lubisz ludzi? Co się za tym kryje?

(Jeśli powyższy film się nie wyświetla – KLIKNIJ TU)


Dołącz do naszej facebookowej grupy „Życie Pod Palmami” by śledzić bloga oraz poznać się i porozmawiać ze mną i z innymi czytelnikami.


O MNIE

Mam na imię Katarzyna, jestem architektem i od kilku lat mieszkam na Karaibach. O tym jak i dlaczego zmieniłam swoje życie dowiesz się ze strony „O MNIE” oraz z e-booka:

3 thoughts on “Dlaczego nie lubisz i lubisz ludzi? Co się za tym kryje?”

  1. Bardzo ciekawy światopogląd Takimi przemyśleniami można obudzić wielu ludzi bo każdy No może nie każdy czuje ze coś w tej naszej cywilizacji Europejskiej nie cyka tak jak Byśmy chcieli ewentualnie jak nas uczono Dziękuje za chęć dzielenia się tymi poglądami z reszta społeczności
    Pozdrawiam

    Polubienie

  2. Dobrze jest, kiedy staramy się właśnie tak zachowywać jak opisujesz tzn. otwieramy się na osoby, z którymi się nie zgadzamy, próbujemy z nimi dyskutować i akceptujemy fakt, że mają inne zdanie na jakiś temat niż my (mimo, że czasem jest to trudne), ale gorzej kiedy te osoby wcale nie chcą z nami rozmawiać, bo nawet nie próbują nas wysłuchać, a co dopiero zrozumieć nasz punkt widzenia. Z mojej strony chcę podejmować dialog, ale druga strona wcale takiej chęci nie przejawia – ma swoje poglądy, a to co ja myślę co nie ma dla niej żadnego znaczenia, uważa że nie ma sensu rozmawiać ze mną skoro się nie zgadzamy. Kluczem są chęci z obu stron, których zazwyczaj brak. Tak zresztą jest często z politykami – brak racjonalnej dyskusji, robimy po swojemu, bo rządzimy i koniec. Albo w rodzinie. Przy wspólnej kolacji imieninowej pokłócę się z wujkiem na jakiś temat (w sensie każde z nas będzie miało swój własny pogląd na sprawę) i przez to, że się z nim nie zgodzę on obrazi się śmiertelnie nie odzywając się do mnie już do końca imprezy, a nawet i później. Niektórzy ludzie wcale nie chcą się rozwijać..

    Polubienie

    1. Zgadza sie. Wtedy warto stosować ta technikę o której mówiłam pod koniec – wchodzimy na tzw „high ground” i zmieniamy temat na coś gdzie się zgadzamy. Wówczas emocje się „naprostowują”. „High ground” to na przykład stwierdzenie ze „każdy system polityczny ma swoje plusy i minusy” a podniesienie tematu na poziom na którym wszyscy się zgadzają.

      Polubienie

Skomentuj:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s