Jak zmienić ludzi? O technice „pozytywów” Trump’a

Jeszcze rok temu spora grupa osób „wiedziała”, że Trump to „nowy Hitler”. Potem, gdy okazało się, że jednak lubi żydów, czarnoskórych, latynosów i właściwie dogaduje się ze wszystkimi nacjami mieliśmy drugi etap dysonansu poznawczego – twierdzenie, że Trump niczego nie ogarnia i wprowadza „chaos”.

Kolejnym etapem było przyznanie, że działania Trump’a są skuteczne, ale jednoczesne twierdzenie, że są „niewłaściwe”, „niekorzystne i że „nikomu się nie podobają”. Obecnie przeżywamy ostatni etap silnego dysonansu poznawczego, w który wpadła co najmniej połowa świata, gdy Trump wygrał prezydenturę – zderzenie ze ścianą pozytywnych efektów jego rocznej prezydentury, takich jak zniszczenie ISIS czy podniesienie amerykańskiej gospodarki.

W obecności tych ciężkich do „odwrócenia” w negatywne efektów osobom z dysonansem pozostało już tylko jedno – twierdzenie, że Trump jest „chory psychicznie”. Ale ten ostatni etap dysonansu jest tak naprawdę czymś, co w psychologii nazywa się „mechanizmem projekcji” – projektowaniem własnego obrazu świata na innych.

Osoby w tak silnym dysonansie poznawczym prawie zawsze osiągają ten etap, zanim przejdą „na drugą stronę dysonansu”, czyli zobaczą świat z innej perspektywy. Wtedy pojawić się mogą etapy: akceptacji, re-interpretacji rzeczywistości i zmiany perspektywy – jednoznacznej ze zmianą osobowości czy inaczej mówiąc – popularnym dziś „rozwojem osobistym”.

Ludzie nazywający dziś (jeszcze, bo niektórzy mniej emocjonalnie zaangażowani już weszli w fazę akceptacji i re-interpretacji) Trump’a „człowiekiem z problemami psychicznymi” tak naprawdę pokazują – poprzez mechanizm projekcji – swoje własne zaburzenie psychiki.

Silny dysonans poznawczy prowadzi do swego rodzaju „szaleństwa” – faktycznego rozpadu osobowości. Tacy ludzie naprawdę potrzebują pomocy psychologów, by zrozumieć to, co się z nimi dzieje. Na szczęście dla nich Trump ze swoją (domorosła czy nie – nie ma to tu znaczenia) doskonałą znajomością ludzkiej psychiki stanie się niebawem dla wielu takim „psychologiem”. Dlatego właśnie twierdzę, że do końca 2018 roku zaczniemy widzieć ludzi dosłownie „wielbiących” Trump’a. I będą to w dużej części ludzie, którzy wcześniej go silnie krytykowali, wyzywali i oskarżali o swoje niepowodzenia. Zobaczycie zwrot o 180 stopni.

Zanim jednak do tego dojdzie musimy przejść ten ostatni – jakże dziwny dla osób patrzących na wszystko „z boku” – etap lekkiego szaleństwa. „Trumpohisteria” nie skończy się bez walki – ludzie, którzy całą swoją rzeczywistość oparli na założeniu, że Trump to „Hitler”, „narcyz”, „wariat”, itp. – mają bowiem do wyboru tylko dwie opcje:

  • uznać, że się mylili (bardzo ale to bardzo niewygone)
  • uznać, że Trump jest chory psychicznie (wygodne)

I jak pokazuje filtr psychologii – większość ludzi wybiera tą drugą opcję. Ich ego (możemy to nazwać dla ułatwienia dumą) pozostaje nienaruszone, ich rzeczywistość tylko leciutko nadszarpnięta. Ale taki „zabunkrowany” świat szybko przestaje funkcjonować, bo czym nam się to podoba, czy nie, rzeczywistość prędzej czy później ugryzie nas w tyłek, gdy jej zaprzeczamy.

Jak Trump zmienia ludzi?

Wiele miesięcy temu wspominałam, że Trump zmieni nie tylko Amerykę, ale cały świat i w tym – Ciebie i mnie. Jedyny element, na którym bazowałam to twierdzenie to jego podejście – które sam opisywał wielokrotnie w książkach. To podejście znane wielu z książki „Moc Pozytywnego Myślenia” Normana Vincenta Peale’a.

Trump wydaje się doskonale rozumieć psychologię ludzką – jego działania i wypowiedzi wydawać się mogą „pochopne” i „szalone” dla przeciętnej osoby, ale dla kogoś kto patrzy na świat przez filtr psychologii – są niemalże bezbłędną strategią.

Zmian na świecie nie dokonuje się przez technologię, czy ataki. Zmian można dokonać tylko poprzez zmianę ludzi. A jak zmienia się ludzi? Bynajmniej nie mówiąc im „Nie róbcie tego, to złe!” ani już na pewno nie próbując używać logicznych argumentów. Ludzie po prostu tak nie funkcjonują. Gdyby logika zmieniała ich podejście to byłbyś przecież w stanie przekonać każdego, nieprawdaż? Przecież Twoje argumenty są logiczne…

Ludzki umysł jest zbudowany w ten sposób, że wyłapuje tylko pozytywy. Dlatego to, co działa, to nowe idee. To oznacza, że jeśli mówisz, przykładowo: „Nie palę” lub „Nie jestem palaczem”, Twój umysł skupia się i „wyłapuje”: „Palić” i „Jestem palaczem”.

Nie musisz mi wierzyć. Po prostu spróbuj nie myśleć teraz o różowym słoniu.

W Twojej głowie właśnie pojawił się różowy słoń. To stara i na pewno znana Ci już z podstawówki „sztuczka”. Nasz umysł rejestruje pozytywy i właśnie dlatego negatywne zdania nie działają. Działają pozytywne, takie jak: „Żyję zdrowo”, „Wolę owoce”, itp. Jeśli więc chcesz schudnąć, czy rzucić palenie, czy w jakikolwiek inny sposób zmienić swoje nawyki – skorzystaj z tego prostego „tricku z różowym słoniem”: wyszukaj odwrotność swojego zachowania:

„Nie mogę palić” -> „Mogę zjeść owoc”

„Nie lubię jabłek” -> „Lubię pomarańcze”

„Nie toleruję kłamców” -> „Lubię ludzi otwartych i szczerych”

Itp. 

To naprawdę potężny i jednocześnie niesamowicie prosty sposób, by skupić swoją uwagę na tym, co chcemy osiągnąć. Bo na negatywach nasz umysł nie potrafi się skupiać. Po prostu nie jesteśmy do tego stworzeni.

Tą „technikę pozytywów” stosuje właśnie Trump. Na Waszych oczach dokonuje zmian na całym globie, za pomocą zwykłych zdań. Tak – samych słów. I tak – to wystarcza.

Przypominam Wam, że Norman Vincent Peale był pastorem Trump’a (Trump wspomina o tym m.in. w swojej ostatniej książce „Great Again”). Trump bywał w kościele co tydzień i znał Norman’a osobiście. To nie przypadek, że Trump stosuje techniki jednego z najbardziej hipnotyzujących ludzi w historii ludzkości i odnosi taką skuteczność w swoich działaniach.

Norman Vincent Peale zmieniał i zmienia do dziś umysły tysięcy ludzi na całym świecie. On miał wpływ na umysł Trump’a, a Trump ma wpływ na umysł kolejnych osób.

Przed nami niezwykle poważne napięcia na arenie międzynarodowej i oczekiwany kryzys finansowy. Ale większość ludzi „zaciśnie pasa” z uśmiechem na twarzy. Bo rzeczywistość nie ma znaczenia. Znaczenie ma tylko nasza jej percepcja… A Trump potrafi zmieniać tą percepcję. Jednym wypowiedzianym zdaniem.
Zapewne teraz myślisz sobie „jakiej złotej erze, do cholery? O czym ona gada?”

Nie myśl o złotej erze 🙂


UPDADE: Trump został właśnie przebadany przez lekarza Białego Domu – Ronny’ego Jacksona i uzyskał 30/30 punktów w teście zdolności poznawczych. Lekarz skomentował to jako wynik ponad przeciętny stwierdzając, że prezydent swój wybitny stan zdrowia zawdzięcza dobrym genom oraz życiu bez używek typu alkohol.

Który to już raz kiedy okazuje się, że mój filtr psychologii bezbłędnie tłumaczy rzeczywistość? Straciłam rachubę 😉


O MNIE

Mam na imię Katarzyna, jestem architektem i od kilku lat mieszkam na Karaibach. O tym jak i dlaczego zmieniłam swoje życie dowiesz się ze strony „O MNIE”.

19 myśli w temacie “Jak zmienić ludzi? O technice „pozytywów” Trump’a”

  1. Czy kilka jego bankructw to tez medialna nagonka? Czy kilkaset pozwow i fakeowa szkola wyzsza rowniez? Naprawde uwazasz ze to krysztal? Nie ma oskarzen ale na jaw wychodza niewygodne okolicznosci prawda? To chyba widac po tym jak najpierw osoby z jego otoczenia mowia jedno potem okazuje sie zupelnie co innego….Papodopolus, Flyn…Coz co do dowodow – trudno uznac skoro toczy sie postepowanie. Skoro jest takim geniuszem biznesu to pewnie nei mialby tez problemu z ujawnieniem swoich zeznan podatkowych. Co do Ameryki i jego – poczekajmy do konca kadencji i zobaczymy czy odejdzie w glorii chwaly czy nie czy moze jeszcze inny wariant sie wydarzy.

    Polubienie

    1. Jedyne o czym mówię to skuteczność jego działań.
      Wszystko inne sobie dosłownie halucynujesz. Nigdzie nie wspominałam o moralności jego działań.
      Trump nigdy nie ogłosił bankructwa.

      Znowu – to są efekty potwierdzenia, wyimaginowane „dowody” na swoją emocjonalną tezę.

      Polubienie

        1. Mam na myśli, że robi to co zapowiedział. Samym gadaniem zmniejszył np. nielegalną imigrację o jakieś 70%.
          Nigdzie nie napisałam też że Trump nie „kłamie”. Kłamie i to bezczelnie cały czas – ale nie dlatego, że jest „głupi” tylko dlatego, że taka jest jego technika i sam te techniki opisuje w swoich książkach o czym wielokrotnie wspominałam.

          Polubienie

            1. Problemem takich pytań jest to, ze są zbyt ogólne i bazują na moralności, której ja, jak już na pewno zauważyłaś nie uznaję (przynajmniej nie w standardowej formie). Wszystkie elementy tego pytania są subiektywne:
              – kłamstwo: co definiujemy jako kłamstwo: celowe manipulacje czy już również niemówienie wszystkiego
              – dobre cele: co definiuje „dobre”? 😀 Dobre dla kogo? Dla Ciebie, dla innych?
              – pozytywne: znów dla kogo? Dla Ciebie, dla innych?

              Nie da się na to odpowiedzieć jednoznacznie, bo każdy ma swoje motywacje i cele i moralność i wizję świata itd.
              Dla terrorysty islamskiego kłamstwo jest cnotą (nie żartuję!).
              Dla katolika kłamstwo jest „złe”.
              A dla większości ludzi wszystko jest subiektywne i każdy ocenia sytuację, nie zasadę.
              No bo nie da się napisać prawa „kto kłamie temu obcinamy głowę” 😀
              Dobre i działające prawo skupia się na tylko tych trzech elementach: życie, wolność, własność + wolny wybór (dodam że takie prawo nie funkcjonuje w Polsce).

              Ja na codzień jak też powszechnie wiadomo kieruję się szczerością. Ale UWAGA – nie dlatego, że to jest „moralne” itd. Tylko dlatego, że to się u mnie sprawdza. Widzę w tym wartość. Jordan Peterson w swojej ostatniej książce, którą też omawiałam cały rozdział poświęcił, by wytłumaczyć to podejście. Więc to nie tylko moje podejście 😀

              Ale jeśli jutro wpadnie do mnie jakiś terrorysta z nożem i zapyta gdzie jest najbliższa szkoła, bo pragnie wymordować setki dzieci, to raczej nie powiem mu prawdy 😀

              Polubienie

              1. Moje pytanie było zmotywowane ciekawoscia, nie zaglebaniem sie w zasadach moralności, do której mam podobne podejście jak ty. Zla komunikacja z mojej strony. Tak czy siak twoja opowiedz jest kompletna 😀

                Polubienie

  2. Hmmm.. Kiedy Trump wygrywal wybory mnie wydawalo się dokładnie odwrotnie,tzn że ma wspaniałe kompetencje 🙂 Myślał am wtedy że człowiek który odniósł ogromny sukces w biznesie, będzie potrafił świetnie zarządzać państwem przynajmniej na obszarze ekonomicznym. Poza tym nie będzie mu zależało aby się „nachapac” bo już ma miliony. Zakładam oczywiście że mogę się mylić i jedno nie ma nic do drugiego. Cóż,czekam na rozwój wydarzeń.

    Polubienie

    1. To bardzo ciekawe, co piszesz. Ale czy możesz podać konkretnie gdzie np. „zaszkodził” ekonomii?
      Pamiętasz gdy w kampanii mówił o tym, że Ameryka będzie ciągle „wygrywać”? Jak na moje oko dokładnie to się dzieje obecnie, również na arenie międzynarodowej. Ale jestem otwarta na dyskusję i nie twierdzę, że Trump nie popełnia i nie popełni żadnych błędów.

      Polubienie

      1. Nie, chodzilo mi o to że właśnie nie zaszkodzi Państwu, tym bardziej w obszarze ekonomii Odniosłam się do komentarza parrot, który/a pisze że Trumpowi brak kompetencji i wprowadza chaos. A ja wtedy widziałam same kompetencje 🙂 I dalej zakładam że Trump jest jak najbardziej kompetentn a osobą do zarządzania krajem. Ale tak jak mówię różnie może byc i ciekawa jestem co będzie dalej .

        Polubienie

  3. Katarzyna, duzy szacunek dla Twojej misji zmieniania polskiej mentalnosci. Ale serio? Trump? Dla mnie to Paris Hilton polityki mam wrazenie, ze widze totalnie co innego…Glownie kreowanie mega chaosu z braku kompetencji. Czy zakladasz w swoim osadzie , ze jednak mozesz sie mylic tak jak na poczatku pomylilas sie co do Grzesiaka? Serdecznie pozdrawiam
    P.S Nie zgadzam sie z Toba. Mozemy sie zalozyc:-) Jak wygrasz stawiam wino.

    Polubienie

    1. „Ale serio?” zdradza dysonans 🙂 I zaznaczam jeszcze raz, że dysonans nie jest niczym złym.
      Zakładam jak najbardziej że mogę się mylić. Póki co jednak moje przewidywania co do Trump’a się sprawdzają.
      Pytanie do Ciebie – w jaki sposób bycie „Paris Hilton polityki” (cokolwiek to znaczy) wyklucza skuteczne zmiany w USA?

      Polubienie

      1. Zmian nie wyklucza nic. Te zmiany i tak nastąpią, bo generalnie sytuacja geopolityczna sie zmienia. Jednak nie postrzegam go jako przemyslanego autora tej zmiany. Co wiecej mam wrazenie, ze sam sie zdziwil zostajac prezydentem i bral udzial w tej calej kampanii nie w tym celu a celu jeszcze wiekszej popularnosci i jeszcze w konsekwencji wiekszego biznesu bazujacego na tym. Jednak post jest nie o tym jak rozumiem. Generalnie nie przecnialabym jego wkladu intelektualnego w przemysany plan bo raczej obserwujac od poczatku kampanie i tworzenie jego nazwijmy to gabinetu i ludzi w jego bliskim otoczeniu. Niewatpliwie moze to doprowadzic do zmian……czy w dobrym kierunku to sie okaze. Oczywiscie moge sie zgodzic z wywieraniem wplywu poprzez techniki kaznodziei, o ktorym piszesz…ale nie laczylabym tego z intencja Pana T.

        Polubienie

        1. Jeszcze raz zapytam więc – czy. Trump, całe jego życie, cały jego sukces i nie mówię tylko o pieniądzach – wziął się „z przypadku”? Przypadkiem wygrał to na loterii wg Ciebie?
          Czy gdy był w Polsce – nagle lewica dogadywała się z prawicą – też „przypadkiem”? 😀

          Dużo przypadków…

          Polubienie

          1. Nic takiego nie napisalam. Uwazam ze wygrana byla dla niego zaskoczniem. Nie wiem co masz na mysli mowiac o dogadywaniu sie lewicy z prawica – w jakim kontekscie , jakiej kwestii dokladnie. Czy Ty czytasz cos na temat kampanii i wielu kwestii, ktore wychodza na jaw , jego powiazan biznesowych itp. itd.? W Polsce wizyta to chyba czesc wiekszej geopolitycznej ukladanki plus powrot koncepcji Trojmorza plus jego deklarowana nienajwieksza chec do naszych zachodnich sasiadow plus UE. Wiadomo ze chodzi o strefy wplywow. Trudno nazywac mi go geniuszem sluchajac chocby jego pierwszej konferencji prasowej….Oczywiscie mozesz miec odrebne zdanie na ten temat. Ja pozostane na ten moment przy swoim. Jak okaze sie ze mialas racje to Ci pogratuluje daru przewidywania;-)

            Polubienie

            1. Wg mnie nie była zaskoczeniem, bo od samego początku mówił (nawet dekady wcześniej), że jeśli będzie kiedykolwiek kandydował to wygra.
              Jakie „powiązania” wychodzą na jaw? To co dzieje się w mediach z oskarżeniami o kontakty z Rosją, itd jest klasycznym „efektem potwierdzenia” który podobnież zresztą pokazują/pojazywali fani Trump’a w kwestii Hillary.
              Ani Trumpowi ani Hillary nie postawiono narazie żadnych zarzutów, ja myślisz – dlaczego?
              Skoro „wychodzą na jaw” jakieś dowody to jakim cudem nie ma oskarżeń?
              Ano dlatego, że owe „dowody” istnieją tylko w głowach ludzi z efektem potwierdzenia.
              W rzeczywistości dowodów nie ma 😀

              To i wiele innych elementów można obserwować obecnie w polityce i przyznam że jest to niesamowicie zabawne dla takich osób jak ja – i oczywiście pozytywne, bo pokazuje rzeczy, które od dawna opisuję na blogu – że ludzie nie są racjonalni.

              Polubienie

      1. Chodzi o to, że jak zobaczyłam jedno wideło pana Grzesiaka to wydawał się „człowiekiem własnego sukcesu”, „na poziomie”, itd., i mimo, że odniosłam też wrażenie, że jest sztuczny – próbowałam to tłumaczyć jakąś tremą, czy czymś podobnym (nie każdy lubi występować).
        A gdy później się mu przyjrzałam i gdy ktoś tam od niego do mnie pisał okazało się że to sztucznie zbudowany image i powtarzane wyuczone hasła, więc nie ma w tym autentyczności, a pan Grzesiak jest tak biedny, że musi ludziom wciskać jakieś kursy, itd. Przy okazji ja sobie porobiłam jaja wymieniając mejle z jakąś jego asystentką, którą podziwiam za cierpliwość 😀 Ale w końcu się poddała, na szczęście dla niej.
        Było o tym wideło, nazywało się chyba „Nieszczerość nie popłaca”.

        Polubienie

Skomentuj:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s