Mit zielonej energii, czyli dlaczego Elon Musk nie zarabia

„Zielona energia” opisywana jest prawie zawsze w pozytywnym świetle. Zauważyliście, że gdy o niej mowa – zawsze mowa o „przyszłości”? To dlatego, że zielona energia nie działa i jest ekonomicznie nieopłacalna – tak, nadal. Moje, jak zwykle nietypowe, obserwacje, wnioski i predykcje:


O MNIE

Mam na imię Katarzyna, jestem architektem i od kilku lat mieszkam na Karaibach. O tym jak i dlaczego zmieniłam swoje życie dowiesz się ze strony „O MNIE”.

6 myśli w temacie “Mit zielonej energii, czyli dlaczego Elon Musk nie zarabia”

  1. Cześć!

    Nie rozumiem dlaczego energia odnawialna miałaby być gorsza od energii jądrowej. Dlaczego uważacie, że np. baterie słoneczne „nie działają”? Co powiecie o elektrowniach wodnych albo eksperymentalnych generatorach wykorzystujących pływy wody/energię fal? A pompy ciepła i wykorzystywanie gruntu do ogrzewania lub chłodzenia budynków?

    Skoro tak chwalicie elektrownie atomowe to na pewno wiecie, że dużym problemem związanym z ich funkcjonowaniem są odpady radioaktywne. Różne kraje w różny sposób sobie z nimi radzą i często wszystko wymyka się spod kontroli:

    http://www.dw.com/pl/odpady-atomowe-problem-wi%C4%99kszy-ni%C5%BC-przypuszczano/a-18073508

    Co powiecie o potencjalnym zagrożeniu jakie niesie ze sobą energia atomowa:

    http://www.independent.co.uk/news/world/asia/fukushima-nuclear-disaster-radiation-lethal-levels-leak-japan-tsunami-tokyo-electric-power-company-a8190981.html

    Porównanie strachu przed energią atomową ze strachu przed lataniem jest, moim zdaniem, bardzo nietrafione. Katastrofy lotnicze, rzeczywiście występują rzadko, ale dotyczą jedynie niewielu osób. Skażenia po katastrofie elektrowni atomowej dotyczą setek tysięcy ludzi, powodują, że setki km2 terenu nie nadają się do zamieszkania przez co najmniej setki lat. Jak pokazują sytuacje przedstawione w powyższych linkach materiały radioaktywne bardzo szybko mogą się przedostać do wód gruntowych co jeszcze bardziej zwiększa zagrożenie z nimi związane.
    Ponad 30 lat po wypadku w Czarnobylu substancje radioaktywne wciąż wydostają się z reaktora. Zabezpieczenia miejsca katastrofy kosztuje setki milionów dolarów, a kolejne „sarkofagi” są jedynie rozwiązaniem tymczasowym. Podobnie sytuacja wygląda w Fukushimie. Jeżeli skażone wody gruntowe przedostaną się do otwartego oceanu dojdzie do skażenia na niespotykaną skalę.

    Osobiście uważam, że nie wszystkie źródła „zielonej” energii są dobre. Np. wprowadzane aktualnie na rynek samochody hybrydowe i elektryczne wyposażone w baterie litowo-jonowe stanowią poważne zagrożenie dla środowiska. Nikt nie mówi o tym co dzieje się z ważącymi setki kg bateriami po ich zużyciu. Czy są jakoś utylizowane? Kto się tym zajmuje? Sam proces produkcji tych ogniw też nie jest zbyt ekologiczny.

    Zamiast w/w baterii należałoby popracować nad rozwiązaniami opartymi o pierwiastki powszechnie występujące w naturze np. o wodór. Takie rozwiązania zostały już częściowo opracowane:

    https://www.extremetech.com/extreme/150202-first-production-hydrogen-fuel-cell-cars-hit-the-market-from-hyundai

    Ps. pozdrawiam koleżankę po fachu :).

    Polubienie

    1. Polecam ci przestudiowanie tematu energii atomowej i energii ogólnie. Tak atomowa ma swoje bardzo poważne minusy. Ale w ogólnym rozrachunku jest najbardziej efektywna nadal i najbardziej „zielona” tzn. najmniej ingerująca w środowisko (pomimo odpadów radio). Efektywność takiej energii bije na głowę wszystko. Nie bez powodu Japonia, najbardziej rozwinięty kraj na świecie jest takim jej fanem. O problemach i niewydolności energii odnawialnej mówiłam w widele, Wiec nie będę powtarzać. Ona jest ekonomicznie niewydolna. Tzn. Ze nie produkuje tak naprawdę nadal energii tylko konsumuje – gdy popatrzysz na całość a nie tylko na fragment jak elektryczne wozy. I tłumaczyłam tez w widele dlaczego jest niewydolna i dlaczego nie potrafimy jej okiełznać. Energia by była efektywna musi być stała na ten moment.

      Polubienie

  2. Cześć, tzw zielona energia na chwile obecną wg mnie jest jednym wielkim mitem. Energia jądrowa to moim zdaniem kierunek. Rozmawiałem swego czasu (rok 2009) na konferencji z profesorem zajmującym się ta energią. Stwierdził on wówczas, że na dzień dzisiejszy nie ma możliwości zminimalizowania reaktora do baterii ale jako ogniowo do samochodu już by dało rade. Ogniwo nie bateria a skrzynia. Z tym że takie auto musiało by być non stop włączone żeby dobrze działało. Problemem jest nie działanie reaktora a jego włączanie i wyłączanie 😉 ale „to kwestia czasu i $$”. Pozdrawiam

    Polubienie

    1. Tez sporo analizowałam temat energii jądrowej i faktycznie to wyglada na najzdrowsza ba obecna chwile j najbardziej rozwinięta/efektywna energię. Temat podobny do samolotów – ludzie się boja ich najbardziej mimo ze są najb ezpieczniejsze ze wszystkich środków komunikacji 😀

      Polubienie

      1. Hejka, energia jądrowa jest jak energia kinetyczna – niedoceniana. Ludzie boją się tego czego nie rozumieją, tak było w średniowieczu, tak jest teraz i tak będzie. Zmienia się tylko przedmiot lęków.

        Polubienie

  3. Oglądałem kiedyś jakiś film, bodajże około 2008-2011 o zastąpieniu ropy paliwem sztucznym, opierającym się na jakimś planktonie, coś w tym stylu, nie pamiętam. Jako, że był to film o wyborze jednego rozwiązania, ten pomysł odpadł… Teraz to już nie dziwi mnie, że został wepchnięty w kąt…

    Polubienie

Skomentuj:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s