Wprowadzenie do hipnozy, czyli zapanuj nad rzeczywistością!

Wielokrotnie prosiliście mnie o rozwinięcie tematu hipnozy, o której czasem wspominam. Hipnoza większości kojarzy się z wahadełkiem i kontrolowaniem innych, czyli tym, co znamy z filmów. Ale prawdziwa hipnoza to coś zupełnie innego!

Zacznijmy od parafrazy słynnego cytatu: „Niestety nikomu nie da się wytłumaczyć, czym jest hipnoza… Musisz sam jej doświadczyć”. Hipnozy nie da się wytłumaczyć, ale bardzo łatwo można ją każdemu pokazać. Dlaczego? Ponieważ codziennie jesteśmy hipnotyzowani… Tak, choćby to tutaj. Tak, to co teraz robisz…

Tu, w tej chwili jesteś hipnotyzowany…

Pewnie myślisz teraz sobie: „Ej, jak to? Wcale nie! Ja zahipnotyzowany? Wolne żarty!!!”…

Co myślisz teraz?…

„Skąd ona wie, co ja myślę?…”

Prawda jest taka, że nie wiem. Ale filtr psychologii pozwala mi odgadnąć najpopularniejszą reakcję ludzi. Zanim się na mnie wkurzysz przeczytaj najważniejszą informację:

Hipnoza jest TYLKO narzędziem

Większości ludzi kojarzy ją negatywnie, a w rzeczywistości hipnoza – jak wszystko – jest neutralna. Jest tylko narzędziem. Dopiero to, jak go używamy może mieć pozytywne lub negatywne efekty. Jakie efekty daje Ci czytanie tego bloga? Czy oglądanie moich wypowiedzi?…

Jeśli jesteś tu pierwszy raz nie potrafisz jeszcze odpowiedzieć na to pytanie. Ale jeśli jesteś tu już raz n-ty – efekt musi być pozytywny. W końcu czy wracał byś do tych treści i chłonął nowe, gdyby miały one negatywny wpływ na Twoje życie? Raczej nie, nikt o zdrowych zmysłach czegoś takiego nie robi.

Więc jeśli odczuwasz teraz niepewność i pogubienie – pozwól, że wyjaśnię o co chodzi w prawdziwej (nie tej z filmów i pop kultury) hipnozie:

Hipnoza to tylko i wyłącznie narzędzie, służące kierowaniu uwagi i skupienia tam, gdzie chcemy je skierować

Hipnotyzować można siebie samego. I każdy z Was robi to, nie będąc tego nawet świadomym. Najlepszym przykładem jest sen, a konkretnie moment na granicy snu i jawy. To właśnie hipnoza! Doświadczasz jej codziennie. Inny przykład – klasyczna medytacja również jest hipnozą. A jej najwyższy stan – zwany „nirvaną” – najzwyklejszym transem hipnotycznym.

Artykuły na tym blogu – mówię to otwarcie, bo jak wiecie nie mam nic do ukrycia, ani nikogo nie udaję – są pisane w taki sposób, by właśnie hipnotyzować. Moje wypowiedzi na Facebookowych Live’ach też zawierają elementy hipnozy.

I właśnie dlatego ten blog odnosi takie sukcesy i jest tak skuteczny. Bo nie jest „pusty”. Bo zmusza ludzi do myślenia i poszukiwań. Bo pokazuje zupełnie inne perspektywy na świat i życie, ale przede wszystkim – trudne do przegryzienia prawdy życiowe podaje w „zjadliwy” sposób, który sprawia, że czujesz się lepiej, a nie gorzej.

Gdybym nie używała tego fenomenalnego narzędzia, jakim jest hipnoza, przeczytałbyś ten artykuł i od razu o nim zapomniał. Straciłbyś swój cenny czas. Ale na szczęście tak nie będzie. Ten artykuł (i kolejne) prawdopodobnie będzie jednym z ciekawszych, jakie w życiu zobaczysz. Ponieważ pozwoli Ci w końcu zrozumieć dlaczego rzeczywistość obiektywna nie istnieje.

Gotowi? Zaczynamy!

Tak jak wspomniałam na początku – hipnozy nie da się wytłumaczyć. Nie da się jej nawet pokazać na przykładzie kogoś. Hipnozy trzeba świadomie doświadczyć, by zrozumieć jej potęgę. Jesteś gotowy?

Jeśli nie masz teraz 5 minut spokoju to zapisz ten artykuł i wróć do niego później. Hipnoza wymaga skupienia, więc każdy element rozpraszający, jak hałas czy dyskomfort uniemożliwi Ci zrozumienie jej istoty. Idealnie jeśli jesteś teraz sam, w cichym miejscu, lub masz słuchawki, które pozwolą Ci skupić się na dźwięku i na niczym innym.

I spokojnie, poniższy kawałek nie wprowadzi Cię w trans, ani nie sprawi, że zrobisz coś wbrew swojej woli. To świetny utwór muzyczny, który pozwala stanąć na granicy hipnotycznego transu. To trochę jak możliwość otworzenia sobie drzwi, za którymi stoi cały nowy, nieznany dotąd świat i piękne widoki. Będziesz mógł spojrzeć przez te drzwi, będziesz mógł w nich stanąć – ale nie przekroczysz ich progu. Pozostaniesz w pełnej kontroli nad tym co się z Tobą dzieje.

Jeśli jesteś gotowy to po prostu usiądź wygodnie, ustaw odpowiednią głośność, ani za niską, ani za wysoką – komfortową dla Twoich uszu. I włącz poniższy kawałek.

Po włączeniu zamknij oczy i rozluźnij ciało. Wsłuchaj się w muzykę i zacznij spokojnie, głęboko oddychać. Z każdym kolejnym oddechem poczujesz, że Twoje ciało rozluźnia się coraz bardziej. Będzie Ci coraz bardziej komfortowo. Po prostu pozwól, by muzyka „rozlała się” po całym Twoim ciele.

Po chwili, jak przez mglę, zobaczysz wyłaniające się, niebieskie drzwi, które otworzysz. Za tymi drzwiami jest świat hipnotycznego transu. Zobaczysz najróżniejsze sceny, ale nie przekroczysz linii tych drzwi. Będziesz po prostu obserwatorem. Gdy muzyka zacznie się kończyć powoli otworzysz oczy.

Gotowy? Usiądź wygodnie, zamknij oczy i rozluźnij ciało. Wsłuchaj się w muzykę i zacznij spokojnie, głęboko oddychać…

I teraz pytanie za sto punktów – czy w tym świecie hipnozy dostrzegłeś, choć przez chwilę, jakieś zabawki? Elementy dzieciństwa?…

Tak, wyindukowała je w Twojej głowie owa muzyka. Ten kawałek jest częścią gry Shadowmatic, którą testował niedawno mój chłopak. Gdy dotarła do mnie ta muzyka dosłownie wstałam z wrażenia z krzesła. Takie kawałki nie zdarzają się codziennie.

Przetestowałam cały album i jest naprawdę świetny, ale faktycznie hipnotyczny jest tylko ten kawałek. Stety lub niestety. Tak czy owak bardzo gorąco mogę polecić ten zespół i ten album (Shadowmatic) jeśli szukacie sprawdzonego sposobu na problemy z zaśnięciem :-).

Jeśli chcecie – spiszcie na kartce (koniecznie! Nie będziecie tego pamiętać!!!) to, czego doświadczaliście podczas powyższego ćwiczenia. Omówimy to sobie przy okazji najbliższego nagrania LIVE na Facebooku.

Ten artykuł jest tylko wprowadzeniem do tematu hipnozy i mam nadzieję, że otworzył Wam nieco oczy na to, jak potężne jest to narzędzie. Hipnoza jest wszędzie, ciągle jej doświadczamy. Jej zrozumienie i umiejętność wykorzystywania w naszym życiu jest nieocenione. Gy nauczymy się używać hipnozy – nasz świat przestaje mieć limity. Nasze życie na zawsze się zmienia.

Dajcie koniecznie znać, czy chcecie, by powstało więcej artykułów na ten temat – w komentarzu poniżej, e-mailem, na facebook’u, jakkolwiek. Napiszcie co sądzicie i jakie są Wasze obserwacje tego co się z Wami podczas wyżej opisanego ćwiczenia działo. Jestem niezmiernie ciekawa Waszych reakcji!

Prawdopodobnie spodoba Ci się mój eBook „Jak odnaleźć swój raj”, bo chcesz zrozumieć moc hipnozy na kolejnym przykładzie.


O MNIE

Mam na imię Katarzyna, jestem architektem i od kilku lat mieszkam na Karaibach. O tym jak i dlaczego zmieniłam swoje życie dowiesz się ze strony „O MNIE”.

20 myśli w temacie “Wprowadzenie do hipnozy, czyli zapanuj nad rzeczywistością!”

  1. Hej, dziś nadrabiam zaległości w czytaniu i oglądaniu wideł i tu taka niespodzianka, wręcz ochoczo skorzystałam z chwili relaksu i nawet się położyłam do odsłuchania utworu. I co? Najpierw wróciły obrazy z nurkowania w morzu i na rafie, czułam kołysanie i kolory wymieszane z morskim błękitem , a potem pojawiły się postacie wróżek ze skrzydełkami latającymi po ogrodzie, to pewnie jakaś książka z dzieciństwa. I bardzo się zdziwiłam czytając dalszą część wpisu 😉 Jak najbardziej pisz więcej na ten temat, to wciąąąga 🙂

    Polubienie

  2. Świetny temat! Przez połowę utworu podchodziłam do tych drzwi i dojść nie mogłam, ale jak w końcu je otworzyłam zobaczyłam dziecięcy wózek unoszący się na chmurce, a potem puszczającego do mnie oczko bobasa. Mój chłopak widział „dziwne rośliny”, zabawkowego dinozaura i kobietę pochylającą się nad dzieckiem. Czekamy na więcej!!!

    Polubienie

  3. Hah, Katarzyna hipnotyzujesz mnie od początku, kiedy zaczęłam czytać Twojego bloga 🌴❤️ Ja za niebieskimi drzwiami zobaczyłam też sceny które chciałabym żeby się wydarzyły, tzn. Rodzina i Bliskie mi osoby ze mną, na pięknej Karaibskiej plaży, malutkie dziecko biegnące ze mną wzdłuż plaży za rękę, później też piękne miejsce, ale bardzo stojące w kontrakcie – ponurą Irlandię, ale też piękną, we mgle, jezioro, las. Ciekawy artykuł, chętnie posłucham więcej o hipnozie

    Polubienie

  4. Korzystałam z hipnozy więc wiem jak działa i mała uwaga z mojej strony- ten kawałek jak najbardziej może wprowadzić człowieka w trans 🙂

    Polubienie

      1. trans to stan psychofizyczny. Kiedy słuchasz tego utworu i pozwalasz sobie na rozluźnienie, po prostu czujesz, że odpływasz to już masz trans. Twoją definicję transu porównałabym do stanu nieświadomości, z tego człowiek nie wyjdzie bo nie jest świadomy, że może być inaczej. Jeśli chodzi o hipnozę – to w każdej chwili możesz ją przerwać, bo jesteś w pełni świadoma tego co się dzieje i możesz zakwestionować sugestie, które Ci podają 🙂

        Polubienie

  5. Nie myslalam tez wedlug schematu, ktory opisalas. Widzac twoj post poczulam zainteresowanie i bylam nastawiona pozytywnie co do artykulu.

    Polubienie

      1. A ja probowalam dwa razy i nic, widze ciemnosc i tylko na niektore dzwiegi tak jakby chalapanie neibieskimi teksturami- a to fale, a to krople, niebo. Tak jakby pedzelkiem. Nie wiem jak to opisac.

        Polubienie

      1. I ja również. Przez chwile widziałam w oddali, przez mgle niebieski prostokąt ale się rozmył. W momencie gdy go dostrzegłam czułam się jakbym wkroczyła w inny świat, aż serce mi zamarło na moment, przez sekundę poczułam to okropne uczucie spadania, za drugim razem nic się nie wydarzyło.

        Polubienie

Skomentuj:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s