Jak uwierzyć w siebie? Zacznij używać tego jednego słowa!

Nawet gdy bardzo pragniemy rozwoju i zmian – pojawią się w naszym życiu tzw. „blokery”, czyli wyuczone „wymówki”. Sami podcinamy sobie skrzydła, powtarzając słyszane od zawsze frazesy, jak np. „Nie mam talentu do…”, „Nie mam czasu na…”.

Ale można to szybko zmienić i sobie pomóc używając prostego triku lingwistycznego. Jest to „słowo klucz”, które szybko zmienia nasze podejście z tego „zablokowanego” na to, dzięki któremu zaczynamy wierzyć w siebie.

Tak – za pomocą jednego słowa możemy kompletnie zmienić nasze podejście do życia, rzeczywistości oraz do tego, kim jesteśmy. Możemy ukierunkować myśli na budowanie własnej wartości, pomimo wszystkiego, co usłyszeliśmy o sobie w życiu i w co – często podświadomie – wierzymy.

Wszystko, co słyszeliśmy na swój temat w szkole, w rodzinie, itd. zbudowało nasze wnętrze; „Czym skorupka za młodu nasiąknie…” – jak to mówi stare polskie przysłowie. Jesteśmy tym, czym się nakarmiliśmy za życia i tym, czym karmili nas inni.

Jako dzieci nie potrafimy ukierunkować swoich myśli i życia. Robią to za nas inni. Ale jako dorośli – mamy pełną kontrole (świadomą lub nie) nad tym, jak wygląda nasza rzeczywistość. I tylko ten, kto zrozumie, że rzeczywistość można zmieniać, można z nią eksperymentować i można poprzez nią wpływać na samego siebie – odnosi sukcesy.

Jednym przykładem tego zjawiska jest właśnie język, który ma wielki wpływ na to, jak myślimy i żyjemy. To słowo – klucz, którym możemy niemalże natychmiast zmienić nasze podejście jest słowo:

Jeszcze…

Ha! Nie spodziewaliście się czegoś równie prostego, nieprawdaż? Ale jednak! Dlaczego to słowo jest tak silne i może zmienić nasze życie? Dlatego, że gdy słyszymy (często tylko w swojej głowie) jakieś zdanie lub frazę, która nas blokuje, wystarczy je dodać i cały świat się przed nami otwiera! Zmienia się nasze podejście do życia, bo zmienia się nasze myślenie o sobie i swoich możliwościach.

Jak to działa w praktyce? Wyobraź sobie, że ktoś sugeruje Ci, byś nauczył się czegoś nowego, na co Ty odpowiadasz: ”Nie mam na to czasu…”. Często jest to nieprzemyślana, automatyczna wręcz odpowiedź! Ile razy jej używałeś?

Do takiej frazy wystarczy dodać słowo „jeszcze” na samym końcu: ”Nie mam na to czasu… jeszcze”. I nagle, w niemalże magiczny sposób, nasze nastawienie zmienia się z „nie da się”, na „jak mogę to zrobić?”. 

Potęga tego prostego triku polega na tym, że to słowo nie powoduje w nas dysonansu, nie jest niekomfortowe – wręcz przeciwnie – jest bardzo „wygodne” w użyciu. Słowo „jeszcze” sugeruje, że coś zaraz się wydarzy. Przenosi nasze myślenie z teraźniejszości w przyszłość.

Ten trik jest czymś, co stosuję od tak dawna, że kompletnie o tym zapomniałam! Wystarczy używać go przez krótki czas, a nasz umysł, niczym piesek Pawłowa, zaadaptuje go do naszej codzienności. Zaczniemy tego używać automatycznie, bez zastanowienia, za każdym razem, gdy w naszej głowie włączą się nasze „blokery”.

Jak to działa?

Słowo „jeszcze” daje nam szerszą perspektywę na świat, ukierunkowuje nasze myślenie tam, gdzie są możliwości, zamiast standardowego szukania „wymówek” i widzenia tego, czego nie mamy. Jest to trik, który sprawia, że skupiamy się na przyszłości i co najważniejsze – zaczynamy w nią wierzyć. I wierzyć w samego siebie. Widzieć możliwości.

Sukces możemy osiągnąć tylko stosując tzw. pozytywne myślenie, a owo myślenie jest skupianiem się na przyszłości, nie przeszłości, czy nawet teraźniejszości. To myślenie nastraja nas bardzo pozytywnie do świata i do ludzi. I dlatego pozwala nam osiągnąć dużo, dużo więcej niż mamy.

Używanie słowa „jeszcze” przydaje się wszędzie tam, gdzie występują nasze „blokery”, czyli wyuczone „prawdy o sobie i życiu”, które nie zostały przez nas przetestowane. Bo nie możesz być pewien tego, kim jesteś, dopóki tego nie sprawdzisz. Rozwój polega właśnie na próbowaniu ciągle czegoś nowego, na budowaniu pewności siebie – również poprzez porażki.

„Blokery” nie tyle hamują nasz rozwój, co w ogóle nam na niego nie pozwalają. Używając triku ze słowem „jeszcze” zmieniamy nie tylko swoje myślenie, ale również to, co myślą o nas inni. To naprawdę niezwykle potężne słowo, które na zawsze zmieni Twoje życie.

Myślenie „przyszłościowe” sprawia, że skupiamy się na możliwościach, a nie na problemach. Jest to swojego rodzaju umiejętność, której można się nauczyć, i która pozwala korzystać z rzeczy, które są przed nami zablokowane z powodu naszego negatywnego myślenia.

Słowo „jeszcze” pozwala uwolnić się z mentalnego więzienia, bo samo w sobie tworzy zdania i myśli, które stają się „afirmacjami„. Myślenie Polaków skupia się wokół narzekania, krytykowania innych ludzi – właśnie dlatego, że „żyjemy przeszłością”, zamiast skupiać się na przyszłości.

Wiecznie narzekamy na problemy nie rozumiejąc jednocześnie, że problem to problem, a rozwiązanie to rozwiązanie. Problemy są w przeszłości, rozwiązania – w przyszłości. To dwa różne światy. Ludzie sukcesu żyją w tym drugim. Dlatego tak często patrzą w przyszłość i potrafią tak wiele przewidzieć.

„Blokery” robią z Ciebie ofiarę. Słowo „jeszcze” dodane do takich „wymówek” jak:

  • Nie mam na to czasu…
  • Nie umiem tego… 
  • Nie jestem dość dobry/mądry/piękny by…

zamieniają je w skupione na celu afirmacje:

  • Nie mam czasu… jeszcze. 
  • Nie umiem tego… jeszcze. 
  • Nie jestem dość dobry/mądry/piękny by… jeszcze. 

To jedno proste słowo pozwala nam budować system życiowy, który prowadzi nas do naszych celów, a nie od nich oddala, jak właśnie owe „blokery”. Jeśli czegoś faktycznie pragniemy w życiu – musimy zacząć od samego siebie, w imię zasady: „Be-Do-Have” („Bądź-Rób-Posiadaj”).

Często na blogu powtarzam, że nie jesteśmy tym, co o sobie myślimy.  Że nasz obraz nas samych wcale nie jest prawdziwy! Często inni widzą w nas kogoś zupełnie innego. Często sami nie potrafimy dostrzec swoich mocnych stron, bo ludzka psychika ma tendencję do skupiania się na brakach, a nie na tym, co mamy.

Dlatego właśnie, by coś osiągnąć, trzeba najpierw stać kimś innym – co czasem jest tak proste jak uwierzenie w siebie i spróbowanie. Masie ludzi udało się osiągnąć sukces za pierwszym podejściem. Innym – za setnym. Jeszcze innym – za tysięcznym.

Ale każdy prawdziwy człowiek sukcesu powtórzy Wam to samo – budowanie go to droga, proces, zaczynający się w naszym wnętrzu. Żadna ilość pieniędzy nie zbuduje pewności siebie i doświadczenia, potrzebnego do prawdziwego szczęścia i satysfakcji z życia.

📚Jeśli chcecie wypróbować audiobooki 📚 – skorzystajcie z LINKa do 2 całkowicie darmowych 📕📗w serwisie Audible, z którego korzystam od lat:
👉https://tinyurl.com/y7qg88ke

Książki, które polecam:
„The Power of Positive Thinkin” Norman Vincent Peale
„Never Give Up” Donald Trump


Prawdopodobnie spodoba Ci się mój eBook „Jak odnaleźć swój raj”, bo rozumiesz różnicę między procesem, a celem.


O MNIE

Mam na imię Katarzyna, jestem architektem i od kilku lat mieszkam na Karaibach. O tym jak i dlaczego zmieniłam swoje życie dowiesz się ze strony „O MNIE”.

Skomentuj:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s