🔴Mocny wywiad z Michałem Sikorskim: 🍹🌴PORANEK POD PALMAMI🌴🍹

Michała polecił mi jeden z czytelników bloga, uznając, że gość żyje podobnie jak ja, więc na pewno się dogadamy. I a jakże! Michała spokojnie można nazwać młodą, męską wersją mnie – mamy bardzo podobne spojrzenie na świat i ludzi, nie boimy się też kontrowersyjnych tematów:

📺 Kanał Michała

📕Książka, którą wspominam to: „Six Pillars of Self Esteem” – Nathaniel Branden

📚Jeśli tak jak ja uwielbiacie audiobooki 📚 – skorzystajcie z LINKa do 2 całkowicie darmowych 📕📗w serwisie Audible, z którego korzystam od lat:
👉https://tinyurl.com/y7qg88ke


O MNIE

Mam na imię Katarzyna, jestem architektem i od kilku lat mieszkam na Karaibach. O tym jak i dlaczego zmieniłam swoje życie dowiesz się ze strony „O MNIE”.

12 myśli w temacie “🔴Mocny wywiad z Michałem Sikorskim: 🍹🌴PORANEK POD PALMAMI🌴🍹”

  1. Wedlug mnie mezczyzna ubiera sie w granitur a kobieta robi makijaz i zaklada szpilki do pracy bo tak prezentuja sie profesjolanie i taki jest dress code w wielu firmach. Mezczyzn wyglada najatrakcyjniej w garniturze, a kobieta w szpilkach i make-upie, w pracy aby osiagac sukces zazwyczaj trzeba wygladac dobrze, nawet jezeli wyglad nie zwiazany bezposrednio z naszym zajeciem. Roznica w dress codzie jest podyktowana plcia a nie preferencjami. Mezczyzna w obcialych gaciach wygladalby niesmacznie, tak samo jak kobieta w garniaku, nie doszukiwalabym sie tutaj u kobiet jakiejs szczegolnej checi prowokowania etc :p notabene znam wiele kobiet ktore w d*pie maja make-up, szpilek nienawidza a do korpo idac do korpo wygladaja lepiej niz w sobotnia noc i bynajmniej kobiety nie ubieraja sie wyzywajaco , po prostu schludnie bo jednak workowate ubrania nie wygladaja profesjonalnie, wiec sila rzeczy kobieta ubrana nawet w dluga spodnice i koszule ma podkreslone kobiecie wdzieki :D( swoja droga na przyklad w UK za krotka spodnice albo za gleboki dekolt mozna miec powazne problemy z HR, w niektorych biurach kobiety maja takie same ubrania i nawet kolor szminki :D). Cos chyba jest w tym profesjonalnym i eleganckim wygladzie co podoba sie mezczyznom i oczywiscie kobietą, bo ktora nie lubi mezczyzn w garniturach 😂

    Polubienie

    1. Ja ta uważam, że to nie jest w ogóle kwestia ubioru tylko sygnałów, które kobiety często nieświadomie wysyłają, lub nie wiedzą, że wysyłąją (nie myślą o tym). Bo bo czym jest właśnie malowanie ust na czerwono, czy zakładanie szpilek? Dla kobiety to może być zabawa, dla faceta to najczęściej objaw braku pewności siebie i dlatego „lale” traktowane są jak „lale”, jak obiekty.

      Nie mówię że każda kobieta malująca usta to lala, chodzi mi o pewien schemat, którego kobiety mogą nie być świadome a który mężczyźni sobie odczytają jako pewną wiadomość.

      Nie słyszałam też nigdy o dress coda’ch w pracy innych niż elegancja itp. Masa kobiet nosi garniaki – mniej lub bardziej dopasowane na całym świecie (przynajmniej z tego co widzę). Ja bym robiła tak samo na ich miejscu. A jakby ktoś podskoczył z jakimś dress codem to powiedziałabym, że się identyfikuje jako facet i tyle 😀 Przynajmniej na zachodzie nikt Ci nie podszkoczy 😀

      Polubienie

      1. Hahahha xD no fakt zawsze mozna powiedziec ze identyfilujesz sie jako facet ale wtedy podswiadomie ludzie nie beda traktowali sie powaznie 😀 nawet za zachodzie :p
        Z tym make-upem i szpilkami mnie zaskoczylas :p zawsze wydawalo mi sie ze facetom kobiety tak wygladajace wydaja sie bardziej pewne siebie i bynamniej nie chodzi mi o bog wie jaki full make-up tylko takie minimum jakie nosza kobitki szminka maskara i koniec :p i kwestia szpilek tak samo :p Jak ja widze kobiete w szpilkach, ktora potrafi w nich chodzic ofc i nie 20cm tylko 5-10 cm, to wydaje mi sie ona bardziej pewna siebie i chyba ma to troche wspolnego z postawa bo jest wyprostowana a miesnie ciala zazwyczaj automatycznie sie napinaja i nie chodzi tutaj o roznice we wzroscie 🙂

        Polubienie

        1. Z punktu widzenia psychiki ludzkiej – oczy tak, podkreślone nawet mocno nie robią aż takiego wrażenia (a często złe). Natomiast umalowanie na czerwono/różowo ust czy róż do policzków to już są elementy które faceci(nie wszyscy) wychwycą podświadomie jaki atrakcyjność. To samo opięty tyłek w sukience czy spodniach, nie ma znaczenia. Szpilki to już w ogóle.

          Ja wielokrotnie robiłam sobie eksperymenty z ubiorem by poobserwować zachowania. Gdy pracowałam krótko w korpo w Berlinie to ostatecznie ubierałam się jak total hipis (a wszyscy tam w garniakach czy elegancko). O dziwo takie moje podejście zagwarantowało mi wielki szacunek innych.

          Bardzo ciekawy to temat jest 😀

          I ogólnie temat ubioru kobiet daje im tak naprawdę władzę, a nie szkodzi. Jeśli oczywiście potrafią wykorzystać. Ja niejednokrotnie zakładałam kiecę do pracy, bo mi się opłacało. Wszystko zależy od sytuacji. Ale żaden ubiór nie zastąpi naszej postawy. Zapewniam Cię, że mogłabym wpaść w bikini do pracy a i tak wszyscy traktowaliby mnie poważnie i z szacunkiem. Sama postawa ciała jest dużo ważniejsza niż ubiór.

          Polubienie

                  1. What 😮 a niby to ci co walcza o zmiany na lepsze… milosca ofc 😂 ehh

                    Bycie kobitka w europie i ameryce to bajka.
                    Inteligentna i sprytna kobieta w naszym kregu cywilizacyjnym moze praktycznie osiagnac praktycznie wszystko i to chyba boli te, ktore robia z siebie ofiary ze gdzies tam sa dziewczyny, ktore powiedza wez nie pier*ol, wez sie do roboty zamiast sie nad soba uzalac 🙂

                    W odcinku nie bylo nie o mezczyznach z Filipin 😉 Ja poznalam wielu i zaczelam sie zastanawiac czy nie zwiazac sie z jednym 😀 mega pracowici, ogarnieci zyciowo, inteligentni ( te mnozenia z 10 cyframi po przecinku w pamieci 😁) rodzinni :p moja kolezanka Polka ma meza z Filipin i jest bardzo szczesliwa 🙂 Filipinki zadnej nie znam, one rzadko pracuja w Uk, za to znam Tajki i tak samo je uwielbiam za serdecznosc 🙂

                    Polubienie

                    1. hahah tak zgadzam się! Kobity ofiary którym coś nie wychodzi winią cały świat tylko nie siebie, a kobiety sukcesu udają że nie istnieją. Tak samo jak udają że nie istnieją problemy kobiet w innych krajach, np. muzułmańskich. Nie, jest patriarchat i jest winny wszystkiemu. Ostatnio fajnie to było widać na przykładzie Sereny Williams, znanej tenisistki która przegrała z kimś tam i zaczęła marudzić że to nie oczywiście jej wina nie że ktoś był lepszy.

                      Polubienie

  2. Super rozmowa.
    Ciekawe masz spotrzeżenie o Francuzach, mieszkam we Francji od paru lat (wróciłam po przerwie) i jakoś nigdy się nie zastanawiałam nad tą kobiecością i męskością. Jakoś nie zauważyłam, albo może nie zwróciłam uwagi, muszę zacząć się temu przyglądać.
    Co do problemu feminizmu, to zaczyna właśnie być nieco patologiczny: ostatnio na firmowym forum SNCFu (francuskie PKP) pewna kobieta zaczęła dyskusję o tym, że codziennie jak idzie do pracy na dworcu to pracownicy cośtam robiący przy torach na nią gwiżdżą. Że owszem założyła krótkie szorty, ale dlatego że jest gorąco (38 stopni wtedy u nas było dzień w dzień), i że nie dla gwizdów tak się ubiera i że czuje się niekomfortowo. I ja ją rozumiem, bo też chciałabym mieć ten komfort że jak ubiorę krótszą kieckę to nikt nie będzie na mnie gwizdał (no gwizdanie na kogoś to już odbieram jako brak szacunku, męska część widowni zaś stwierdziła, że w ten sposób wyraża uznanie). No ale bez przesady, robią z tego wielkie halo, dyskusję na 3 kilometry z udziałem wszystkich dyrektorów o tym co trzeba zmienić w firmie, jakie szkolenia (!) wdrożyć, żeby takich sytuacji uniknąć. To jest tak jak mówicie, jak facet jest prostak to będzie na kobietę gwizdał i cmokał, wyedukować się go z tego nie da… No i teraz sytuacja w firmie taka, że facet ma na pulpicie swojego komputera wielki biust, tak od pasa do szyji, bez twarzy (w staniku czy tam bluzce, żadna golizna), a koledzy w ramach żartu mu mówią, uważaj, bo jak jakaś babka to zobaczy to wylecisz z pracy… No i to jest fakt, że facet może za takie coś wylecieć, i to jest przesada w drugą stronę… No bo kobieta może sobie jakiegoś przystojniaka z kaloryferem wstawić i nikt jej nic złego nie powie, ale jak facet chce na coś fajnego między kodowaniem popatrzyć to już nie może…
    A co do weganizmu: ta twoja teoria z hormonami też jest mega ciekawa. Sama jakiś czas temu czytałam świetną książkę, w skrócie można powiedzieć że o jedzeniu dla mózgu, i tam facet przytoczył teorię (ponoć jakoś udokumentowana ale nie wnikałam w szczegóły) że podstawowa różnica między małpą a człowiekiem jest taka, że człowiek je mięso. Że wtedy zaczęła się ewolucja cżłowieka od małpy, gdy część tych małp zaczęła spożywać mięso. Wtedy zaczął ewoluować ich mózg, zmniejszyły się żołądki i powiększyły głowy, w tym mózgi. Patrząc na zdjęcia mózgu małpy i człowieka, i żołądku mieso- i roślinożerców, rzeczywiście widać podstawową różnicę w budowie. Czy to wpływ jedzenia lub niejedzenia mięsa to nikt raczej nie jest w stanie powiedzieć, no i generalizowanie tego, jako jedynej przyczyny też jest przesadą, ale jak dla mnie ciekawa teoria i bardzo ją lubię.

    Polubienie

    1. Bo te kobity „feministki” to pierdoły życiowe. Przecież wystarczy prostakowi z poziomu prostackiego odpowiedzieć i się zamknie. W takim przypadku jakby np na mnie gwizdali to albo sprawdzony sposób udawania nienormalnej (chorej psychicznie), np. zacząć się wydzierać 😀 Albo walnąć jakiś prymitywny tekst typu „żebyś się nie zdziwił co mam w spodniach”.

      Ale nie, kobity pierdoły wolą biadolić jakie to biedne są, że są kobietami. Ja już serio nie mogę na to patrzeć, patologiczne próby nakarmienia swojego ego, szukanie uwagi, nic więcej.

      Polubienie

Skomentuj:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s