JAK WEGANIZM ZAGŁADZA ORGANIZM: dlaczego weganie chorują fizycznie i psychicznie?


FILM MICHAŁA SIKORSKIEGO nt. WEGANIZMU:
👉https://www.youtube.com/watch?v=7lNnb6-VtTI&t=200s&frags=pl%2Cwn

ARTYKUŁ, KTÓRY WSPOMINAM:
👉https://www.psychologytoday.com/us/blog/animals-and-us/201412/84-vegetarians-and-vegans-return-meat-why

Autorka „THE VEGETARIAN MYTH” to LIERRE KEITH. Bardzo polecam jej wypowiedzi na YT oraz samą książkę pokazującą jak weganizm zniszczył jej życie.

📚Jeśli tak jak ja uwielbiacie audiobooki 📚 – skorzystajcie z LINKa do 2 całkowicie darmowych 📕📗w serwisie Audible, z którego korzystam od lat:
👉https://tinyurl.com/y7qg88ke

MOJA STRONA:
👉 http://www.ZyciePodPalmami.com

JAK WYEMIGROWAŁAM NA KARAIBY:
👉https://zyciepodpalmami.com/raj/

FACEBOOKOWA GRUPA:
👉 http://www.facebook.com/groups/zyciepodpalmami/

KONTAKT:
👉 https://zyciepodpalmami.com/kontakt/


O MNIE

Mam na imię Katarzyna, jestem architektem i od kilku lat mieszkam na Karaibach. O tym jak i dlaczego zmieniłam swoje życie dowiesz się ze strony „O MNIE”.

24 myśli w temacie “JAK WEGANIZM ZAGŁADZA ORGANIZM: dlaczego weganie chorują fizycznie i psychicznie?”

  1. Dzień dobry. Włączę się do dyskusji, ponieważ zetknęłam się z tym o czym Pani Katarzyna pisze i znałam wegan, jednocześnie to byli jogini i „wyznawcy” jakichś dziwnych form ezoteryki i buddyzmu, wszystko pomieszane razem w sosie z hinduizmu. przede wszystkim, wielkie skupienie na swoim ego, choć zakamuflowane, ale jednak teraz, po czasie to widzę. życie osobiste niepoukładane, lub w rozsypce, a bożkiem jest ten ‚wege” na każdy możliwy sposób. Dieta bez białka zwierzęcego powoduje bardzo dużą elastyczność ciała, dlatego tak łatwo im joga przychodzi. Jednak z czasem cały organizm, każda komórka, jest zbudowana z niewłaściwych białek. W produktach roślinnych brakuje 4 aminokwasów które są niezbędne do budowy komórek i nic ich nie zastąpi, żadna fasola ani inne białko roślinne. Dlatego właśnie zaawansowani wiekiem weganie mają takie ciała jakie mają, mózg też nie pracuje prawidłowo bo wszędzie w każdej komórce brakuje składników budulcowych. Witaminy można suplementować, ale białka oszukać się nie da.

    Polubienie

    1. Jakież to 4 aminokwasy?
      Najwyraźniej nie pani podstawowej wiedzy o żywieniu.
      Zaskoczę panią. Zdecydowana większość wegan to nie jogini ani buddyści

      Polubienie

      1. Oczywiście , cztery podstawowe aminokwasy , których pokarm roślinny ma bardzo , bardzo mało . Są to lizyna , metionina, walina i tryptofan . W dużej ilości znajdują się w mięsie i żółtku , akurat tam czego weganie nie jedzą .

        Polubienie

  2. Niewiem jak z weganizmem, ale widziałem badania who z których wynikało że wegetarianie są zdrowsi od przeciętnego człowieka. Jedyne wątpliwości jakie były z tym badaniem to że były robione na całej grupie. Dużo lepiej byłoby porównać dobrze odyżywiającego się wegetarianina do dobrze odżywiającego się mięsożercy. Te wszystkie przykłady które tutaj są tyczą się raczej weganizmu albo jakiś ludzi którzy mają problemy z anoreksją i maskują się jako …. tu wstaw glutenowców weganów …. Podam jeszcze przykład mojej siostry która jest wegetarianką od 15 roku życia i jest okazem zdrowia a ma już 42 lata a suplementuje tylko b12 czasami.
    Nie rozumiem też dlaczego mięsożercy mają tak duży problem z weganami i wegetarianami przecież co kto robi jego sprawa jak to śpiewał dżem.

    Polubienie

    1. Albo Twoja siostra jest okazem zdrowia, albo suplementuje B12. Nie można mieć jednego i drugiego. Ludzie „okazy zdrowia” nie potrzebują suplementacji. Warto się nad tym zastanowić. Przynajmniej ja tak to widzę. Natomiast wegetarianizm da się zrobić dobrze jeśli jesteśmy zdrowi.

      Problem mięsożerców (domniemam) z weganami jest taki sam jak problem z każdymi radykałam, którzy próbują coś narzucać. Pewnie w Polsce weganie jeszcze nie atakują ludzi w restauracjach, nie niszczą biznesów, itd. Ale to tylko kwestia czasu. Na zachodzie jest to już niemalże standardem ich zachowania…

      To raczej, w mojej opinii, nie jest problem z weganami jako weganami, bo nikogo nie obchodzi że umierają z głodu (mnie przynajmniej nie, nie będę udawać, że mnie obchodzą ludzie których nie znam). To problem z radykalizmem i fanatyzmem, który zaczyna być niebezpieczny.

      Zgadzam się co do badań, nie ma nadal żadnych sensownych porównujących różne diety. Chciałabym bardzo zobaczyć badanie porównujące dietę karniwora do innych, to dopiero by było ciekawe!

      Polubienie

      1. Nie można rozszerzać swojej opinii na podstawie działań kilku ekstremistów. Fanatycy swoich poglądów znajdują się w każdej grupie i niestety oni robią najwięcej szumu i powodują negatywne odbieranie całej grupy. Moja siostra mówiła mi kiedyś że czuje się zażenowana jak widzi działania niektórych wegetarian bo ludzie mają skłonność do generalizowania swoich poglądów. Dokładnie ten sam problem mają środowiska lgbt i migranci. Na tym zresztą opiera się jedna z technik propagandy (polecam książkę „Propaganda Technique In World War I”).
        Reasumując więc twoja wypowiedź równie dobrze mogłaby dotyczyć np. mięsożercy który doprowadził się do opłakanego stanu zdrowia i mogłabyś to ekstrapolować na całą społeczność mięsożerców i jakaś pani Irena by podała przykład swojego kolegi mięsożercy który w wieku 39 lat ma miażdżycę i lekarz mu zapisał statyny do końca życia. Twoja wypowiedź pasuje praktycznie do każdej grupy bo wszędzie da się znaleźć jakieś czarne owce, które robią dużo szumu.

        Polubienie

        1. Nie mogę się z tym zgodzić, chyba że „normalni” weganie siedzą cicho i się chowają przed światem, a nie sądzę. Nie twierdzę że tacy nie istnieją, bo widziałam już że tak. Twierdzę że jest to zdecydowana mniejszość.

          Słusznie zauważyłeś, że fanatyzm jest zawsze grupowy – i z punktu widzenia psychologii nie różni się kult weganizmu od kultu LGBTQ czy każdego innego. Posiadają one dokładnie to samo podłoże (brak pewności siebie i w efekcie osobowości) i te same elementy wspólne (tribalism, rozchwiane emocje, wiara we własną wyższość i moralność tłumaczącą zapędy totalitarne/agresję wobec innych).

          To oczywiście część moich obserwacji i nie wspominam o nich, bo zrobił to już świetnie Michał Sikorski którego filmik przywołuję na samym początku. Mój jest rozszerzeniem owego o część żywieniową. Michał pokazał jak zachowują się weganie, ja pokazuję dlaczego. Niedożywiony organizm nie będzie funkcjonował zdrowo. Jest to fizycznie niemożliwe. Gdy nie dostarczasz subst. odżywczych – zacznie sam siebie kanibalizować.

          I problemy innych agresywnych grup są dokładnie takie same – niedożywienie. Niebawem nauka w końcu to odkryje (już powoli odkrywa). I będzie wielkie „wow!”. A masa ludzi takich ja ja mówi to od dawna…

          A co do mięsożerców – jestem obecnie w środowisku karniworów (ludzi jedzących TYLKO pokarm odzwierzęcy) – i fanatyzmu grupowego nie obserwuję. Obserwuję pojedyncze przypadki lekkiego skrzywienia (uprzedzeń), ale indywidualizm jest tu zbyt silny by stworzyć elementy kultu jak u wegan. Ale może mi się też wydawać, lub za krótko obserwuję.

          Wcześniej siedziałam w środowiskach paleo/primal i też grupowego kultu się ciężko tam doszukiwać, choć zdarzały się mniej lub bardziej radykalne jednostki. Ale to były wyraźne jednostki, a nie grupowe działania. Z czego to może wynikać? Wg mnie właśnie z trzeźwego umysłu i specyficznych predyspozycji by w ogóle próbować takich diet/lajfstajlu.

          Jeśli już porównujemy zatem w badaniach różne diety – warto byłoby sięgnąć do jak najbardziej porównywalnych osób – możemy bowiem badać weganina obżerającego się czipsami jak i takiego co sam gotuje ze świeżych lokalnych warzyw, tak samo mięsożercę żrącego McDonaldsa popijanego colą, jak i kogoś na diecie Paleo, czyli na dobrą sprawę podobnym weganiźmie z dodatkiem zdrowego świeżego nieprzetworzonego mięsa.

          Takie badania miałyby sens, bo eliminowałyby inne elementy problematyczne, jak fast food’y, oleje trans czy palenie i picie.

          Póki co niestety takich badań nie ma. Są tylko przykłady. Ja nie znam ludzi na paleo/primal/karniworze którzy uszkodzili sobie zdrowie. Natomiast przykładów byłych wegan z problemami zdrowotnymi jest całe multum (dużo więcej niż zdrowych wegan). Liczby nie są wygodne i miłe dla nas, ale to rachunek prawdopodobieństwa rządzi tym światem. Szanse na to, że ktoś przeżyje życie na diecie wegańskiej bez problemów, wynoszą póki co zero.

          Polubienie

          1. Weganizm to jednak taka skrajna forma wegetarianizmu i może dlatego przyciąga ludzi ze skłonnościami do fanatyzmu. Wśród wegetarian nie obserwuję takiego podejścia. Co do twojego twierdzenia o rychłej śmierci ludzi którzy nie spożywają mięsa to warto sprawdzić co na ten temat mówi nauka i jakie badania zostały już przeprowadzone bo twoje obserwacje mogą po prostu zawierać jakiś mylny element lub być zafałszowane ze względu na to że jesteś na skrajnej mięsnej diecie.

            Tutaj wkleiłem co na szybko znalazłem:
            https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27792174 – pozytywny wpływ diety wegetariańskiej na regenerację po wysiłku

            https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25365383 – tutaj pozytywne efekty diety wegańskiej

            https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16900745 – tutaj coś co potwierdza część z twoich wniosków o anorektykach. Jednak jak pisałem wcześniej to wcale nie musi być tak że ktoś zostaje weganinem a potem anorektykiem bo może być zupełnie odwrotnie i dieta wegańska może być po prostu wymówka.

            Na pubmedzie jest naprawdę sporo artykułów na ten temat i jak sama widzisz temat nie jest czarniobiały a bardziej skomplikowany a twierdzenie jedynej słusznej prawdy zakrawa na taki sam fanatyzm jaki mają niektórzy weganie.

            Polubienie

            1. Nie ma niestety badań porównujących zdrową dietę paleo/primal/carnivore z dietami wege. A tego byśmy potrzebowali. Wegetarianizm i weganizm z założenia w większości eliminują paczkowane śmieci, a to bardzo wpływa na stan. ALe nie oznacza to że wege jest lepsze od mięsa. Pokazują te badania że wege jest lepsze niż McDonalds i tyle. Są też badania pokazujące że wegetarianizm/weganizm jest gorszy od diety amerykańskiej (naprawdę jest tych badań dużo).

              Tak jak zawsze mówię na badanie pokazujące A jest zawsze inne pokazujące B. Dlaczego? Ano dlatego że badania zawsze są na czyjeś zlecenie. I ten ktoś płaci. I nie da się wyeliminować tu czynnika uprzedzenia. Badaniami też steruje psychologia ludzka i warto na nie patrzeć przez pryzmat psychologii.

              Natomiast co do fanatyzmu to się zgadzam. Ciężko o normalnych wegan, wegetarian jest cała masa.

              Polubienie

    2. Z całym szacunkiem… Kora Jackowska też była dumna, że jest zdrowa i to na wege (TV Śniadaniowa chyba nadawała te euforie) ….Miała wtedy około 40 lat. Od 15 lat jestem na diecie naszego wspaniałego rodaka Jana Kwaśniewskiego, oplutego, wyszydzonego i przez środowisko lekarskie zaszczutego człowieka. Po dziesięciu latach dotłuszczania się z menu wywaliłem prawie cały nabiał, pozostawiłem tylko masło ekstra i… Rewela. Zupełnie przez przypadek odkryłem, że w przeszłości dostałem w szpitalu, po operacji zresztą, wirusy HCV i HBV. Wyleczyłem cały ten syf, dokładając leki, w trzy miesiące. Nigdy wcześniej nie miałem objawów choroby. Pojawiły się dopiero wyniku moich odstępstw od modelu żywienia (chyba zbyt dobrze się czułem i postanowiłem poeksperymentować z tzw. dietą pasterską). Wtedy choroba poinformowała mnie o swoim istnieniu w pełni. Eksperymenty żywieniowe natychmiast porzuciłem. Specjaliści, dziś ogladając moje badania, mówią tylko, że mam niespotykaną odporność (w zasadzie powinienem być nieboszczykiem lub wrakiem człowieka). USG wątroby ideał, radiolog tylko zapytał o co tu chodzi, bo obraz nie pokazuje najmniejszych zmian przebytej choroby. Ciekawe, niezmiernie ciekawe…. Cieszę się, że Catherine Sophie zaczęła o tym mówić. Dyskusja z rodzajem wege nie ma sensu, o czym sam doktór J.K. wspominał. Ich mózgi pracują inaczej a oni sami uważają, że mają monopol na wszelaką wiedzę w zakresie bezbłędnego, wręcz idealnego żywienia. Coż więcej… Nie będe przynudzał opowieściami o sobie. Życzę Państwu smacznego. Jutro na śniadanie zjem dużo plastrów pieczonego na patelni boczku z ziołami i taką ilością pieprzu, że samym daniem można by się ogolić.

      Polubienie

  3. Witam. Miałam przyjaciółkę vegetarianką. Ona jest wegetarianką ponad może już 13 lat. Ostatnie bardzo chwaliła się, że kupuję rzeczy w sklepach dla dzieci..a ma 43lat.. Ale nie o tym chciałam powiedzieć. Znałam ją bardzo długo, nie przypuszczałam nawet że coś podobnego stanie się. Strasznie zmieniła się. Oprócz tego, wygląda marnie, ale psychicznie. Jest strasznie nerwowa. Wybucha. To coś… I to wszystko na tle pozytywu takiego sztucznego. np. zaproponowałam jej do oglądania jeden film („1+1”) I jest ten film bardzo pozytywnej ale ona zaczęła krzyczeć że nie będzie oglądać bo ten film jest o inwalidzie a to nie jest pozytywny temat i ona nie chce wpuszczać żadnego negatywu ale jak krzyczała – to coś strasznego. nigdy dotąd takiego nie było. no a jaki wygląd anoreksyczny i ta skórka jak papierek, A zęby zmienily się w kolor taki żółty szary. Najgorzej że ona tego nie widzi. dziwi mnie jeszcze to że ona już około 20 lat zajmuje się joga. I na tle tego wszystkiego jakoś nie powiązuje się ta złość. I wiecie co,ona jest bardzo szczęśliwa z tego jak wygląda i w ogóle całego tego swojego wyboru. po prostu chciałam podzielić się takim doświadczeniem. Dziękuję. A. A jeszcze też ma problemy z kręgosłupem i taki jak ona powiedziałam ma mały drobiazg: że u niej czasami wypadają dwa żebra, ale ona raz czy dwa razy na rok chodzi do jakiegoś fizjoterapeuty i stawi ich ni miejsce. powiedziała mi że to dla jogów jest norma. Że nie ma czego się bać.

    Polubienie

    1. Dramat. Ale cóż- takich przypadków widziałam już wiele… To się nadaje w sumie na całe wideło, więc idę nagrywać bo mnie zainspirowałaś! Dzięki! Wideło będzie na patreonie: „Sztucznie szczęśliwi”

      Polubienie

  4. Mojej kumpeli właśnie strasznie osłabiły się włosy na diecie wegetariańskiej (powypadały, straciły skręt i blask, a nawet z lekka posiwiała), po ok. roku eksperymentowania z daniami bezmięsnymi. Dopiero jak zaczęła od czasu do czasu spożywać mięso i właczyła produkty pochodzenia zwierzęcego do diety, to skończyły się jej problemy z włosami i wróciły do dawnej formy.

    Polubienie

        1. Układ nerwowy faktycznie miała osłabiony swego czasu (problemy z włosami zbiegły się ze wzmożonym stresem w nowej pracy), ale dopiero jak włączyła produkty odzwierzęce, to zaczęła wyglądać jak dawniej. No i jak przestała się przejmować atmosferą w pracy, jak sama mówi.

          Polubienie

  5. Ja przekonałam się, że mam problemy z jelitami, zespół jelita drażliwego właśnie po przejściu na weganizm. Czułam się fatalnie! FA-TAL-NIE! Ociążała, wzdęta, bóle jelit, rozluźniony stolec. Bardzo złe samopoczucie, graniczące z przygnębieniem.

    Polubienie

  6. Pani Kasiu , to nie jest tak ,żę weganizm jest zły . Są osoby , które świetnie się czują i funkcjonują na takiej diecie i odwrotnie są osoby , które świetnie bez chorób żyją na diecie mięsnej . Już kiedyś do Pani pisałam z zapytaniem o grupę krwi , bo to też ma związek . Jedni żyją na samych warzywkach a inni rujnują sobie organizm . Owszem weganie muszą się suplementować np vit b 12 . Znam osoby na diecie wegańskiej i diecie mięsnej i proszę mi wierzyć ,że nie jest tak ,że coś jest złe a coś jest dobre . To temat bardzo złożony i można by dyskutować bardzo długo.

    Polubienie

    1. A gdzie ja mówię że coś jest złe? Ja tylko przekazuję informacje. I tłumaczę też dlaczego jedni są na tej diecie 6 miesięcy inni 6 lat a jeszcze inni 20 czy 30 lat i nadal myślą, że są „Zdrowi”.

      Pojęcie „zdrowy” też jest tak subiektywne. Co to znaczy zdrowy?
      Mnie nie interesuje „nieumieranie” 😀 Mnie interesuje pełnia formy, najwyższa energia, najbardziej produktywne życie.
      Przeciętnością się nie najem 😀

      Polubienie

      1. Pani Sylwia chciała tylko powiedzieć, że niektórym ludziom dieta wegetariańska /wegańska dobrze służy i czują się na niej, tak jak ty na diecie mięsnej. To wynika z tego, że każdy z nas ma inny organizm. Każdy po prostu musi odkryć, co mu służy.

        Polubienie

        1. Zgadza się, tyle że na weganiźmie to jest typowa głodówka – może być oczyszczająca (choć nie zawsze). I dlatego po jakimś czasie jest krasz. Wegetarianizm to zupełnie inna bajka bo są kultury wegetariańskie

          Polubienie

Skomentuj:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s